Leapmotor T03 oraz C10 – wkraczają nowi gracze
Pierwsze elektryczne samochody chińsko-włoskiej spółki Leapmotor International - montowane w Polsce miejskie T03 oraz importowany z Chin SUV - C10 - pojawiły się na warszawskich ulicach. Ich oficjalna sprzedaż w Polsce rozpocznie się na początku 2025 roku.
Leapmotor to jeden z najmłodszych chińskich producentów samochodów. Firma powstała w 2015 roku, dwa lata później rozpoczęła budowę fabryki w Jinhua, a pierwsze auta zjechały z taśm zakładu w 2019 roku. Pod względem efektywności rozwoju marki od podstaw, Leapmotor mógłby stanowić wzorzec metra dla wszystkich zaangażowanych w projekt o nazwie Izera (dla przypomnienia: historia polskiego auta elektrycznego zaczęła się w 2016 roku, a więc zaledwie rok później niż w przypadku Leapmotor, ale nadal to projekt spod znaku FSO – Fabryki Samochodów Omawianych).
W 2020 roku debiutował istotny z polskiego punktu widzenia model T03, a w 2023 roku chiński producent zawarł (równie dla nas ważny) strategiczny sojusz z koncernem Stellantis. W nowej spółce – Leapmotor International – europejski gigant uzyskał większość udziałów (51/49). Jednocześnie zainwestował 1,5 miliarda euro w nabycie około 21% udziałów w Leapmotor. Nowa spółka ma wyłączne prawo do produkcji, eksportu i sprzedaży produktów Leapmotor poza Chinami.
Na pierwszą w Europie bazę produkcyjną samochodów Leapmotor Stellantis wybrał polski zakład w Tychach. Tam w systemie SKD montowany miał być model T03. Kilka tygodni temu w mediach pojawiła się jednak informacja, że Leapmotor wstrzyma inwestycję w Tychach z powodu decyzji Unii Europejskiej o wprowadzeniu dodatkowych ceł na samochody elektryczne importowane do Europy z Chin. Wstrzymanie inwestycji miało być pokłosiem zalecenia wydanego przez chińskie Ministerstwo Gospodarki. Przedstawiciele koncernu Stellantis zdementowali tę informację, zapewniając, że produkcja (a właściwie montaż aut) przebiega „zgodnie z planem”, a ich sprzedaż nad Wisłą wystartuje na początku przyszłego roku.
Leapmotor T03 - miejski samochód segmentu A
Leapmotor T03 to niewielki (długość 3,62 m, szerokość 1,65 m, wysokość 1,58 m), pięciodrzwiowy elektryk segmentu A. Samochód wyposażony jest w silnik o mocy 95 KM i momencie obrotowym 158 Nm. Przy naładowanych bateriach o pojemności 37,3 kWh samochód może rozwinąć zasięg do 265 kilometrów w cyklu mieszanym, a w mieście nawet do 395 km. Chińskiego elektryka z Tych można ładować prądem stałym.
Samochód oferowany będzie w jednej, ale za to bogatej, specyfikacji wyposażenia. W jego skład wchodzić ma m.in.: automatyczna klimatyzacja, elektrycznie regulowane lusterka boczne, tak samo regulowane boczne szyby, oraz kamera cofania, panoramiczny dach z elektryczną roletą, 8-calowy wyświetlacz, 10-calowa konsola centralna, Wi-Fi oraz 4G, poduszki powietrzne z przodu, z boku, kurtyny powietrzne oraz 10 funkcji ADAS (Advanced Driver Assistance Systems, czyli systemy wsparcia kierowcy).
T03 jest również wyposażony w funkcję ostrzegania o zmęczeniu kierowcy, wykorzystującą kamery do rozpoznawania twarzy. Auto ma na pokładzie 3 kamery, 2 radary fal milimetrowych i 3 radary ultradźwiękowe. Na bieżąco aktualizuje swoje funkcje w zakresie wspomagania jazdy.
Mieliśmy okazję do krótkiego zapoznania się z T03 przed oficjalną premierą. Na żywo auto prezentuje się ciekawiej niż na zdjęciach. Nie jest to oczywiście wzorzec samochodowej urody, ale za to jego nieco pudełkowate kształty pozwoliły konstruktorom na wygospodarowanie całkiem sporej przestrzeni w kabinie. Pod tym względem auto zbliża się do segmentu B.
T03 jest wygodnym autem dla dwóch osób, ale także cztery, nawet sporej postury, nie będą cierpieć na brak miejsca. Oczywiście miejskie auto elektryczne niekoniecznie jest dobrym środkiem transportu na wyprawę z Warszawy w góry czy nad morze, ale po mieście, na krótszych dystansach podróżni nie będą odczuwać dyskomfortu. Jak na pojazd segmentu A Leapmotor T03 wyposażony jest bardzo bogato, a system Infotainment oferuje sporo możliwości indywidualizacji ustawień.
Oficjalne ceny w Polsce nie zostały jeszcze upublicznione, ale przedstawiciele spółki zapewniają, że cena transakcyjna wyniesie poniżej 80 tys. zł. Auto oferowane będzie z finansowaniem przez Stelantis Financial Services, z miesięcznymi ratami na poziomie 300-400 zł.
W segmencie A (samochody mini) Leapmotor T03 wydaje się mieć jednego konkurenta – elektryczną Dacię Spring. Ceny rumuńsko-francuskiego modelu zaczynają się od 76 900 zł za wersję wyposażoną w silnik o mocy 45 KM. Mocniejsza wersja, z jednostką o mocy 65 KM, kosztuje co najmniej 86 tys. zł. W przypadku bogatszej wersji Extreme cena sięga już ponad 90 tys. zł. Przy tym Dacia ma słabszy silnik i ustępuje Leapmotorowi T03 także pod względem zasięgu (228 km). Góruje natomiast liczbą dealerów, a co za tym idzie siecią serwisową (Leapmotor na początek będzie sprzedawany zaledwie w ośmiu lokalizacjach).
Leapmotor C10 - SUV segmentu D
Model C10 z segmentu D-SUV to pierwszy produkt Leapmotor stworzony na rynek globalny, skierowany do klientów poszukujących elektrycznego pojazdu rodzinnego.
C10 zbudowany został na opracowanej przez Leapmotor architekturze technologicznej LEAP3.0, wykorzystującej tzw. inteligentną technologię elektryczną (zintegrowaną architekturę elektroniczną, technologię Cell-to-Chassis (CTC) 2.0 oraz inteligentny kokpit).
Jak przystało na segment D, auto jest duże. Jego długość to 4,74 m, szerokość - 1,77 m, a wysokość - 1,7 m. Rozstaw osi wynosi 2 825 mm. Bagażnik ma 435 litrów pojemności, po złożeniu tylnych siedzeń wzrasta ona do 1 410 litrów. Dodatkowe 32 litry oferuje bagażnik z przodu. Różne drobiazgi da się upchnąć w 26 schowkach.
Model C10 wyposażony jest w elektryczny silnik o mocy 218 KM oraz momencie obrotowym 320 Nm. Auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,5 s, a jego prędkość maksymalna sięga 170 km/h. Zasięg chińskiego SUV-a to 424 kilometrów. Ładując C10 prądem stałym można w ciągu 30 minut uzyskać możliwość przejechania dodatkowych 210 km.
Obszerne wnętrze utrzymane jest w stylu minimalistycznym, modnym wśród producentów aut elektrycznych. W kabinie uwagę zwracają przede wszystkim dwa ekrany: 10,25-calowy zestaw wskaźników oraz 14,6-calowy centralny wyświetlacz. Ekrany są laminowane, aby zredukować odblaski. System klimatyzacji można sterować zdalnie za pomocą smartfona. Podobnie jak w przypadku modelu T03, w C10 można dokonywać aktualizacji w trybie OTA (Over-The-Air), czyli instalować nowe funkcje i aktualizację oprogramowania w czasie rzeczywistym.
Auto ma rozbudowany system audio o mocy wyjściowej 840 W, który zawiera samodzielnie opracowany przez Leapmotor wzmacniacz oraz 12 głośników obsługujących dźwięk przestrzenny w formacie 7.1.
Model oferowany będzie w dwóch wariantach wyposażenia: Style i Design. W wersji Style w standardowym wyposażeniu znajdą się m.in.: elektrycznie regulowane przednie fotele, dwustrefowa, automatyczna klimatyzacja, automatyczne reflektory i tylne światła LED, podgrzewane lusterka boczne, kierownica obszyta syntetyczną skórą, panoramiczny dach z elektrycznie sterowaną roletą, tylne czujniki parkowania oraz kamera panoramiczna 360 stopni, a także 18-calowe aluminiowe felgi ( w wersji Design są felgi 20-calowe).
Odmiana Design zawiera dodatkowo elektrycznie sterowaną pokrywę bagażnika, przyciemniane szyby tylne i podgrzewaną kierownicę. Przednie fotele są wentylowane i podgrzewane. W wersji Design oferowany jest też system oświetlenia ambientowego.
Tak jak w przypadku T03, również ceny C10 nie zostały jeszcze oficjalnie ogłoszone. Nieoficjalnie jednak mówi się, że będą one startować od poziomu poniżej 160 tys. zł.
Auto będzie miało silną konkurencję w segmencie D-SUV, w ramach którego oferowane są takie auta elektryczne, jak m.in.: BYD Seal U, Ford Mustang Mach-E, Hyundai Ioniq 5, Kia EV6, Skoda Enyaq iV, czy Tesla Model Y.
Czy w tym przypadku zadziała słynne CCC (cena czyni cuda)? Z pewnością zredukowanie atrakcyjności nowego SUV-a z Chin wyłącznie do kwestii ceny nie jest uprawnione. Ma on w zanadrzu znacznie więcej atutów. Przyszłoroczna konkurencja na rynku nowych samochodów osobowych zapowiada się emocjonująco.