Nowa Omoda 4 (2026) w blasku fleszy
Najnowszy model azjatyckiego gracza zaprezentowano szerokiej publiczności z okazji wystawy Pekin Auto Show 2026. Na chwilę obecną centrala potwierdziła debiut Omody 4 w wersjach hybrydowej oraz stricte elektrycznej. Cena bazowa zapewne nie przekroczy poziomu 100 tys. złotych.
O modelu Omoda 4 jest głośno od co najmniej kilku miesięcy. Mierzący 4420 milimetrów długości samochód chińskiego producenta przypomina wielu osobom pojazdy ze stajni Lamborghini. Trudno się z tą opinią nie zgodzić. Drapieżna linia przedniego pasa, przymrużone spojrzenie reflektorów, ścięty grill oraz przetłoczenia na klapie komory silnika i panelach bocznych sprawiają wrażenie, jakby przed swoją oficjalną premierą „czwórka” spędziła długie godziny na siłowni, rzeźbiąc poszczególne partie sylwetki.
Na chwilę obecną centrala potwierdziła debiut wersji hybrydowej oraz stricte elektrycznej. Ta pierwsza – nosząca przydomek SHS (czyli Super Hybrid System) – rozwija maksymalną moc rzędu 165 kW, co w przeliczeniu daje wartość 224 KM), oraz do 295 niutonometrów momentu obrotowego. Hybryda bazuje na czterocylindrowej jednostce 1.5T DHE. Ponadto przewidziano m.in. akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy o pojemności 1,83 kWh. Z kolei „elektryk” rozwija 155 kW (211 KM), a dzięki energii zgromadzonej w baterii 61,1 kWh zapewnia realny zasięg powyżej czterystu kilometrów.
Nowa Omoda 4 (2026) – podstawowe wymiary nadwozia
- płyta podłogowa: T1X
- długość: 4420 mm
- szerokość: 1870 mm
- wysokość: 1570 mm
- układ napędu: przedni
W prasie branżowej pojawiły się informacje, że Omoda 4 mogłaby kosztować w bazowej konfiguracji około 20 tys. euro, co przy aktualnym kursie oznacza kwotę w granicach 90 tys. złotych. Produkcja seryjna nowego crossovera właśnie się rozpoczęła, zatem samochody mogłyby pojawić się w polskich salonach dealerskich jesienią bieżącego roku.