Tak wygląda nowy Nissan Interstar
Duży van japońskiej marki powstał jako siostrzany model nowego Renault Master. Oferta na rynek europejski przewiduje nie tylko wersję z silnikiem wysokoprężnym, ale również wariant wyposażony w napęd całkowicie elektryczny.
Segment pojazdów dostawczych jest jednym z najbardziej konkurencyjnych na europejskim rynku motoryzacyjnym. Aktualnie pierwsze skrzypce gra Ford, lecz po piętach depcze mu Grupa Stellantis, mająca w swoim portfolio takie brandy jak Fiat, Citroen, Opel oraz Peugeot. Niebawem wyścig o fotel lidera nabierze jeszcze więcej rumieńców, ponieważ w blokach startowych czeka już nowe Renault Master. Na bazie tego pojazdu powstał Nissan Interstar.
Ten ostatni doczekał się pełnej wersji elektrycznej, która dzięki funkcji szybkiego ładowania prądem stałym może już po trzydziestu minutach zgromadzić w „baku” dość prądu, by wystarczyło na ponad 250-kilometrowy odcinek podróży. W gamie modelowej pojawi się wariant z zestawem akumulatorów trakcyjnych o pojemności 87 kWh, gdzie maksymalny zasięg to nawet 460 kilometrów, jak również odmiana 40 kWh, która przeznaczona jest do obsługi krótszych tras (maksymalnie 200 kilometrów na jednym ładowaniu).
Jak wskazują dane techniczne, zarówno wersja elektryczna, jak wysokoprężna Interstara poradzi sobie z holowaniem przyczepy o masie do 2500 kilogramów. Pojazd może ponadto pochwalić się nowym wystrojem kabiny, która ma takie udogodnienia jak chociażby podgrzewane fotele z trwałymi pokrowcami chroniącymi tapicerkę czy podgrzewaną szybę czołową. Dostawczak pojawi się ze standardową gwarancją obowiązującą przez pięć lat oraz z 8‑letnią ochroną na pojemność akumulatora w wersji Interstar-e (w obu przypadkach z limitem przebiegu do 160 tys. kilometrów).
Uzupełniane na bieżąco zestawienie nowości modelowych, które ujrzą światło dzienne w 2024 roku, znaleźć można TUTAJ