Nowa Toyota bZ4X – czy zmiany pobudzą sprzedaż?
Elektryczny crossover Toyoty doczekał się zmian modernizacyjnych, przypadających na połowę cyklu produkcyjnego. W japońskim wtyczkowozie pojawiło się kilka interesujących nowinek – w tym wariant o mocy aż 343 koni mechanicznych.
Z zapowiedzi centrali wynika, że nowa Toyota bZ4X zadebiutuje na rynku europejskim jesienią bieżącego roku. Ceny nie są jeszcze znane. Warto jednak przypomnieć, że egzemplarze z 2025 roku produkcji kosztują katalogowo od 193 900 złotych. Zmiany w stylistyce nadwozia mają charakter kosmetyczny i sprowadzają się głównie do udoskonaleń w zakresie aerodynamiki. Kabina pasażerska również zachowała dotychczasowy kształt, choć przykładowo ekran stacji multimedialnej został zastąpiony wyświetlaczem o przekątnej czternastu cali. Korzystając ze sposobności chcielibyśmy przypomnieć, że na stronie internetowej AutoKatalog.pl znaleźć można zestawienie nowości i premier roku 2025. Na liście nie brakuje ani modeli elektrycznych, ani spalinowych.
Japoński producent przygotował wersje modelowe z zestawem akumulatorów trakcyjnych o pojemności 57,7 lub 73,1 kWh brutto. Większa „bateria” występuje zarówno w samochodach o konfiguracji przednionapędowej, jak i z systemem 4x4. Ponadto jak wskazują dane techniczne, maksymalny zasięg oscyluje w granicach 573 kilometrów na jednym ładowaniu. Tak wygląda struktura gamy modelowej dla nowej Toyoty bZ4X:
- bateria 57,7 kWh | moc 167 KM (123 kW), napęd na przód
- bateria 73,1 kWh | moc 224 KM (165 kW), napęd na przód
- bateria 73,1 kWh | moc 343 KM (252 kW), napęd na cztery koła
Co warto odnotować, czteronapędówka ma możliwość holowania przyczepy o dopuszczalnej masie całkowitej do 1500 kilogramów. Ładowarka pokładowa o mocy 22 kW będzie dostępna opcjonalnie (od wersji wyposażenia Executive). Szybkie „tankowanie” prądu stałego odbywa się z mocą sięgającą 150 kW. Tymczasem jak wskazuje raport IBRM Samar, minionego roku zarejestrowano w Polsce łącznie ponad 16,5 tys. nowych osobówek o napędzie elektrycznym. Liderem segmentu jest Tesla z udziałem oscylującym w granicach niemal 27 procent. Dla porównania, Toyota zajęła w cytowanym rankingu miejsce w połowie trzeciej dziesiątki, osiągnąwszy wynik rzędu 103 egzemplarzy.