

Koreańczycy zaprezentowali swój najnowszy model kompaktowy z pełnym napędem elektrycznym. Sylwetką nadwozia Hyundai Ioniq 3 przypomina nietuzinkowego Velostera, który jako spalinówka był produkowany w latach 2011-2018.
Hyundai Ioniq 3 zwraca uwagę zaprojektowaną w sportowym duchu karoserią, dla której współczynnik oporu powietrza wynosi zaledwie 0,263. Samochód ma trafić na rynek w wersjach Standard Range (42,2 kWh), która rozwija zasięg w granicach 344 kilometrów, oraz Long Range (61 kWh), którą kierowca jest w stanie pokonać dystans nawet 496 kilometrów. Jak wskazują dane techniczne, w trybie szybkiego ładowania prądem stałym zapas energii można odbudować z poziomu dziesięciu do 80% w niecałe pół godziny. Podobno bazowy Ioniq 3 ma kosztować około 30 tys. euro, co przy aktualnym kursie dawałoby kwotę poniżej 130 tys. złotych.
Źródło: Hyundai
Źródło: HyundaiHyundai Ioniq 3 powstał na koncernowej płycie podłogowej E-GMP z architekturą 400 V. Przyszli użytkownicy powinni docenić chociażby grafikę „pikselowego” oświetlenia, gamę kolorystyczną z jedenastoma odcieniami do wyboru, felgi w rozmiarach od 16 do 19 cali (w tym wzory zarezerwowane dla poziomu N Line) oraz bagażnik, który łącznie w dodatkowym schowkiem ma 441 litrów pojemności. Korzystając z okazji chcielibyśmy przypomnieć naszym Czytelnikom, że na stronie internetowej AutoKatalog.pl znaleźć można listę samochodowych nowości i premier 2026 roku.
Źródło: HyundaiPonadto jednym z głównych elementów wyposażenia pokładowego Ioniqa 3 są multimedia Pleos Connect, bazujące na środowisku Androida. Jak podkreśla producent, system wyróżnia się intuicyjną grafiką i zapewnia płynną łączność. W przyszłej gamie silnikowej pojawią się konfiguracje o mocy 135 lub 147 koni mechanicznych; maksymalna wartość momentu obrotowego sięga 250 Nm. Mocniejsza z wersji zapewnia przyspieszenie do „setki” w około dziewięć sekund. Najszybciej jechać można z prędkością 170 km/h.
Źródło: HyundaiZ zapowiedzi centrali wynika, że Ioniq 3 będzie produkowany w Turcji. Tymczasem raport IBRM Samar wskazuje, że w pierwszym kwartale bieżącego roku Hyundai zarejestrował na polskim rynku prawie sześć tysięcy nowych osobówek (-22%), co daje graczowi z Dalekiego Wschodu ósme miejsce w rankingu importerów. Palmę pierwszeństwa dzierży Toyota z dorobkiem mniej więcej 23,5 tys. egzemplarzy.