Sportowe Renault 8 Gordini powraca
Francuzi przywrócili do życia nazwę modelową, która fanom czterech kółek kojarzy się z historią sportów motorowych. Nowe Renault 8 Gordini łączy zapożyczoną z lat sześćdziesiątych stylistykę i fizyczne elementy sterowania z napędem elektrycznym o mocy 270 koni mechanicznych.
Amedee Gordini współpracował z Renault od 1957 roku. Zyskał przydomek „czarodzieja” dzięki umiejętności nadawania silnikom małolitrażowym nowego, żywiołowego charakteru. Do tego właśnie okresu w historii francuskiego koncernu nawiązuje prototyp o nazwie Renault 8 Gordini. Samochód ozdobiono elementami stylistycznymi z klasycznej „ósemki”, która w latach sześćdziesiątych wyróżniała się kanciastą sylwetką, okrągłymi reflektorami, silnikiem umieszczonym za fotelem kierowcy oraz napędem przekazywanym na tylną oś.
Nadwozie nowego Renault 8 Gordini też pokryto charakterystycznym lakierem w odcieniu Bleu de France. Istotną modyfikacją jest natomiast wykorzystanie 19-calowych kół przednich i 20-calówek z tyłu. W kabinie próżno szukać jakże powszechnych obecnie ekranów dotykowych. Zamiast nich pojawiły się fizyczne przełączniki i okrągłe wskaźniki, które w rzeczywistości są mini-wyświetlaczami.
Kluczową różnicą między sportowym pierwowzorem a nowym Renault 8 Gordini pozostaje rodzaj układu napędowego. Zamiast 95-konnego silnika spalinowego zamontowano bowiem jednostkę elektryczną o mocy 270 koni. Dla dodatkowego wzmocnienia wrażenia dynamiki tył modelu został lekko nachylony, czego nie było w oryginalnej wersji.
Jak wynika z ustaleń łowców zdjęć szpiegowskich, na chwilę obecną nie ma konkretnych planów wprowadzenia Renault 8 Gordini do produkcji seryjnej. Tymczasem raport IBRM Samar wspomina, że do końca sierpnia br. zarejestrowało się w Polsce prawie 20,9 tys. nowych osobówek z napędem stricte elektrycznym (BEV). Liderem segmentu pozostaje Tesla, której oferta zainteresowała jakieś 2,3 tys. klientów. Renault zajmuje miejsce poza topową dziesiątką, dostarczywszy około 450 bezemisyjnych wtyczkowozów.