Jak samochody rosną na przestrzeni lat?

Ciekawostki
27 Kwi '26
Redakcja
Źródło: Photo by Alev Takil on Unsplash

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat samochody bardzo urosły: są coraz szersze, coraz dłuższe i coraz cięższe. Tę tendencję najlepiej widać, gdy porówna się wymiary przedstawicieli poszczególnych generacji określonych modeli. Dlaczego samochody rosną? Czy zwiększanie wymiarów aut osiągnęło już swój kres, czy też projektanci i producenci mają jeszcze możliwość dołożenia kilku centymetrów?

Małe jest piękne? Nie w motoryzacji. W wielu filmach science fiction, na łamach wielu książek o przyszłości i w głowach niewielu (na szczęście) projektantów samochodów pojawiały się wizje miniaturowych aut, dla jednej lub dwóch osób, które miały zdominować nasze ulice. Na szczęście wizje te się nie sprawdziły. Miniaturowe auta, zarówno spalinowe jak i elektryczne, w tym trójkołowe, nie cieszą się dużą popularnością.

Równanie na powiększanie wymiarów samochodów

Powiększanie samochodów odbywa się niemalże wedle określonego wzoru. Można nawet wyliczyć, że średnio samochody rosną o 1 cm co dwa lata. I nie powinno to być dla nas powodem do niepokoju. One rosną dla nas.

Poza tym jest jeszcze jeden powód do radości. Małe auto wcale nie jest takie oszczędne, jak wielu osobom się to wydaje. Mają koła o małej średnicy, tymczasem im większa średnica kół, tym mniejsze opory toczenia, a zatem i mniejsze zużycie paliwa.

Źródło: Photo by Alexei Maridashvili on Unsplash

Dlaczego samochody rosną?

Jest co najmniej kilka powodów.

Powód pierwszy – bezpieczeństwo.

Samochody muszą spełniać wyśrubowane normy bezpieczeństwa, aby potem móc przejść pozytywnie testy Euro NCAP, testy amerykańskie i azjatyckie. Nie jest to łatwe w przypadku małego samochodu. Im większy, tym więcej wzmocnień i stref zgniotu można w nim zastosować. Większy samochód ma sztywniejszą konstrukcję.

Wyposażenie z dziedziny bezpieczeństwa także potrzebuje dodatkowego miejsca. Sterownik SRS i poduszki powietrzne, pasy bezpieczeństwa i pirotechniczne napinacze oraz czujniki zderzeniowe nie zabierają dużo przestrzeni. Inżynierowie muszą jednak odpowiednio je schować, zamaskować i doprowadzić do nich przewody.

Systemy bezpieczeństwa aktywnego też potrzebują odrobiny przestrzeni i przeprojektowania konstrukcji auta. Pod maską musi znaleźć się miejsce dla pompy hydraulicznej (działającej na rzecz systemów ABS, ASR i ESP), a w samochodzie dodatkowe miejsce dla kolejnych sterowników, czujników, kabli i magistrali przesyłania danych.

Powód drugi – rozwój układów napędowych

Teoretycznie, w ostatnich latach zmniejszano pojemność jednostek napędowych. Ale za to przybywało osprzętu, np. silniki dwucylindrowe wyposażone w turbosprężarkę i kompresor. Silniki i układ dolotowy są wyposażone w wiele nowych czujników.

Na przestrzeni lat znacząco urosły też układy wydechowe. Dziś auto benzynowe ma na wyposażeniu katalizator i filtr cząstek stałych. W dłuższym aucie można to wszystko znacznie łatwiej rozmieścić pod kabiną.

Kierowcy kochający wygodę chcą aut z automatycznymi skrzyniami biegów. Tymczasem automatyczna skrzynia biegów jest większa i o kilkadziesiąt kilogramów cięższa od swojego manualnego odpowiednika.

W przypadku samochodów hybrydowych projektant musi znaleźć miejsce na silnik spalinowy, elektryczny (albo więcej niż jeden), automatyczną skrzynię biegów i baterię trakcyjną.

Zintegrowany układ napędowy w samochodzie elektrycznym zabiera mniej miejsca niż silnik spalinowy i skrzynia biegów, ale trzeba zamontować baterię pod podłogą. Im większe auto, tym większa bateria z układem chłodzenia i ogrzewania.

Źródło: Photo by Philipp Katzenberger on Unsplash

Powód trzeci – chcemy wygody i lepszej pozycji za kierownicą

I nie ma w tym nic złego. Płacimy, to mamy prawo wymagać. Kierowcy i pasażerowie oczekują więcej przestrzeni nad głową, więcej przestrzeni na nogi, więcej swobody po bokach, więcej miejsca na bagaże. A zatem auto musi być większe. Nie bez powodu na świecie zapanowała moda na SUV-y.

Wyższa pozycja za kierownicą zapewnia lepszą widoczność i większy komfort. I co oczywiste, za kierownicą większego auta czujemy się bezpieczniej, choć czasem jest to tylko złudne uczucie.

Powód czwarty – chcemy coraz lepszego wyposażenia samochodów

Dziś praktycznie każde auto ma na wyposażeniu klimatyzację, a to całkiem spory układ. Ekrany multimedialne są niewielkie, ale pod deską rozdzielczą kryją się znacznie większe „skrzynki z elektroniką”, w których znajduje się np. wzmacniacz audio. I znów: im więcej sprzętu, tym więcej przewodów.

Weźmy też pod uwagę prostsze układy. Elektryczne sterowanie szyb to dodatkowy sterownik, dodatkowy panel do sterowania, cztery układy mechaniczne, cztery czujniki i mnóstwo przewodów. Centralny zamek to sterownik, siłowniki w każdym drzwiach, mnóstwo przewodów. Każdy dodatkowy układ potrzebuje miejsca.

Czy auta tylko i wyłącznie rosną?

Są też pewne zabiegi, mające na celu ich odchudzanie. Na przykład, nie pytając nas, kierowców o zgodę, samochody odchudzono z kół zapasowych. I była to jedna z najgłupszych decyzji w historii.

Czy jest jakaś granica, do której samochody mogą rosnąć?

Unijna dyrektywa 96/53/WE (i związane z nią późniejsze regulacje) określa maksymalną szerokość samochodów do 255 cm. Regulacja ta dotyczy wszystkich aut (w tym ciężarowych), a wyjątkiem są jedynie chłodnie (260 cm). Nie ma osobnej dyrektywy, określającej szerokość aut osobowych, zatem powyższa obowiązuje wszystkie auta na rynku.

Obecnie średnia szerokość nowych aut (stan na 2025 / 2026) zawiera się w przedziale od 180 do 185 centymetrów. Jest jeszcze sporo do osiągnięcia.

Po europejskich drogach już poruszają się auta, które są bardzo szerokie. RAM ma szerokość od 195 do 208 cm (w zależności od wersji), BMW XM/X5M/X7 ma szerokość od 200 do 200,5 cm, Mercedes GLS / EQS od 195 do 200 cm, KIA EV9 i Land Rover Defender od 196 do 199 cm.

W USA na klientów czekają znacznie większe auta, mające od 200 do 210 cm szerokości jak chociażby Cadillac Escalade ESV czy Ford Expedition MAX. W Azji takie samochody nie wjechałyby do większości miejsc…

Wielkość aut powinna być w jakimś stopniu ograniczana, aby samochody mieściły się na standardowych miejscach parkingowych i aby mogły wjeżdżać do garaży, w tym podziemnych.

Szerokość większości miejsc parkingowych w miastach zawiera się w przedziale od 180 do 190 centymetrów.

Być może, gdy auta osiągną już maksymalną szerokość, jedynym rozwiązaniem pozostanie wyciąganie ich w górę. I będziemy mieć na rynku pojazdy podobne do japońskich key-car, tylko w wersji 5XL.

Jak samochody rosły na przestrzeni lat? Kilka przykładów

Stosujemy następujący układ danych: długość x szerokość x wysokość w milimetrach (szerokość bez lusterek). Jeśli dana generacja miała kilka wersji nadwozia, wybierzemy jedną.

Toyota Corolla E10 (produkowana w latach 1966-1970) - 3848 x 1491 x 1390 mm

Źródło: Toyota

Toyota Corolla E210 (produkowana od 2020 roku) – 4635 x 1780 x 1435 mm

Renault Clio 1 generacji, 1990 – 1998, 3709 x 1616 x 1360 mm

Renault Clio 6 generacji, od 2025, 4116 x 1798 x 1440 mm

Volkswagen Golf Mk1 (1974-1983), 3705 x 1610 x 1395 mm

Źródło: Volkswagen

Volkswagen Golf Mk8 (od 2019), 4284 x 1789 x 1491 mm

BMW 3 E21 (1975-1983), 4355 x 1610 x 1380 mm

BMW G20 (od 2019), 4717 x 1817 x 1445 mm

Na koniec porównanie aut typu pickup:

Źródło: Wikimedia Commons

Datsun 620, produkowany w latach 1972-1979 miał następujące wymiary: 4298 x 1588 x 1544 mm

Ram 1500 Crew Cab, produkowany od 2025 roku mierzy 5916 x 2085 x 1971 mm.

Źródło: IBRM SAMAR

Naszym Czytelnikom życzymy, żeby pieniądze na ich kontach rosły zdecydowanie szybciej, niż samochody i ich ceny.

Michał Lisiak

Tagi