Elektryki Volvo na Bornholmie
Na urokliwej i spokojnej, duńskiej wyspie Bornholm mieliśmy okazję przetestować zeroemisyjne modele Volvo.
Są na świecie miejsca, gdzie nikt się nie spieszy, gdzie dotrzeć można tylko promem, gdzie nikt nikogo nie pogania na drodze światłami, gdzie dbałość o ekologię jest wyjątkowa. Takim miejscem jest wyspa Bornholm, na którą z Polski można dotrzeć przez port w niemieckim Sassnitz lub promem ze szwedzkiego miasta Ystad. Na Bornholmie paliwo jest drogie, zaś stacji benzynowych niewiele, z tej przyczyny podobnie jak wiatraki, auta elektryczne dobrze pasują do tamtejszego krajobrazu. Ponadto najdalsze od siebie punkty na wyspie dzieli jedynie 45 km, więc na jednym naładowaniu można tam jeździć dłużej niż np. w Szwecji czy w Polsce.
Z Ronne mieszkańcy Bornholmu mogą łatwo dotrzeć do szwedzkiego Ystad, a stamtąd do Kopenhagi jest około 90 km. Część tej drogi wiedzie mostem nad Sundem, którego długość to ok. 8 km, zaś cała trasa mierzy blisko 16 km. Jeśli zatem ktoś chciałby elektrycznym autem przejechać z Bornholmu do duńskiej stolicy, jest to możliwe bez konieczności ładowania po drodze akumulatorów auta.
Volvo XC40 Recharge – napęd, moc, zasięg
Szwedzka marka Volvo elektryfikację swojej gamy modelowej rozpoczęła od najmniejszego modelu, czyli XC40. Elektryczne Volvo XC40 P8 Recharge zadebiutowało z dwoma silnikami elektrycznymi o łącznej mocy 408 KM (300 kW) oraz z napędem na cztery koła. Pojemność baterii brutto wynosi 78 kWh. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi zaledwie 4,9 sekundy, zaś prędkość maksymalna 180 km/h. Bezemisyjne XC40 może holować przyczepę o dopuszczalnej masie całkowitej do 1500 kg.
Niedawno na polskim rynku oferowana jest także słabsza, 231 konna odmiana Volvo XC40 P6 Recharge, z napędem na przód. Ten wariant sprint do setki osiąga w 7,6 sekundy, zaś pojemność akumulatora wynosi 69 kWh. Obie wersje Volvo XC40 Recharge na jednym naładowaniu mogą przejechać ok. 400 km.
Volvo C40 – ciekawa konwersja XC40 Recharge
W 2021 roku zadebiutował najnowszy model Volvo, w postaci elektrycznego C40. Nie jest to jednak całkowicie nowa konstrukcja, gdyż auto bazuje na sprawdzonym SUV-ie XC40. Model C40 ma jednak przeprojektowaną tylną część nadwozia, przez co niektórzy nazwaliby go pewnie XC40 w stylu coupe. Także od strony napędowej Volvo C40 jest tożsame z elektrycznymi odmianami XC40 – P6 i P8. W przeciwieństwie jednak do swojego protoplasty, model C40 produkowany jest wyłącznie z napędem elektrycznym.
Volvo C40 i XC40 Recharge – podsumowanie
W segmencie elektrycznych SUV-w premium Volvo XC40 Recharge oraz Volvo C40 nie mają wielu rywali poza Mercedesem EQA i EQB oraz bezemisyjną wersją Lexusa UX, chwilowo niedostępną w Polsce. Nasze jazdy testowe po przepięknych trasach Bornholmu wykazały, że szwedzcy inżynierowie wykonali kawał dobrej roboty, a osoby, które zdecydują się na elektryczne modele Volvo będą zadowolone z uwagi na duże zasięgi, ale także świetne prowadzenie oraz przyspieszenie C40 i XC40 Recharge, zwłaszcza w wersji P8 408 KM.