Zalany silnik auta po nawałnicy. Co z odszkodowaniem?
Sceny zmagającej się z potężną ulewą Warszawy przypominają kierowcom o tym, jak groźna dla ich samochodów potrafi być pogoda. Jednak nie każdy właściciel dostanie odszkodowanie za zniszczenia. Jest to możliwe tylko dla osób posiadających autocasco (AC).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC chroni właściciela samochodu przed finansową odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym uczestnikom ruchu drogowego. Z kolei AC pozwala właścicielowi na uzyskanie odszkodowania po kradzieży pojazdu oraz w przypadku zniszczeń, które powstały bez winy właściciela (np. wskutek działań wandali lub złej pogody).
"Ulewne deszcze mogą solidnie poturbować samochód. Przejazd przez głęboką kałużę czy wręcz rzekę, w którą potrafią zamienić się ulice, może zakończyć się m.in. uszkodzonym katalizatorem czy tzw. hydrolockiem (unieruchomienie silnika, który zassał wodę). Spływająca po pochyłej jezdni woda potrafi też „przeparkować” samochody, np. spycha je poza drogę lub na inne auta. Szkody pogodowe dotyczą również wgniecionych czy porysowanych karoserii oraz przede wszystkim szyb potłuczonych w gradobiciu - mówi Damian Andruszkiewicz z Compensy.
W odniesieniu do szkód pogodowych warto także przypomnieć, że w przypadku nagromadzenia zdarzeń spowodowanych złymi warunkami atmosferycznymi ubezpieczyciele uruchamiają działania usprawniające obsługę zgłoszeń od klientów. Mogą np. zdecydować się na likwidację szkód w samochodzie wyłącznie w oparciu o przygotowaną przez poszkodowanych dokumentację zdjęciową. I podjąć decyzję o wypłacie odszkodowania bez oględzin auta przez rzeczoznawcę.