Fiat 600e – pierwsze wrażenia
Średnia ocena7.7
7.7Śr. ocena
Elektryczny Fiat 600e to propozycja koncernu Stellantis skierowana głównie do użytkowników aut w mieście, co nie oznacza wszelako, że entuzjaści wycieczek za miasto nie mają czego szukać w tym małym, elektrycznym Fiacie.
Fiat 600e to drugi z trojga bliźniąt Stellantisa, niewielkich aut produkowanych w tyskiej fabryce. Pierwszy model - Jeep Avenger – debiutował na rynku w październiku 2022 roku, trzeci - Alfa Romeo Milano - będzie miał swą światową premierę w kwietniu br.
Fiat 600e ma 4,17 m długości, 1,78 m szerokości oraz 1,52 m wysokości. Jest zatem nieco dłuższy i szerszy od Avengera, za to odrobinę niższy. Rozstaw osi obu bliźniaków jest identyczny i wynosi 2 562 mm.
Jeep i Fiat (a w niedalekiej przyszłości zapewne także Alfa Romeo; obecnie egzemplarze modelu pozostają w tyskiej fabryce ukryte pod granatowymi plandekami) są wyposażone w ten sam układ napędowy, którego sercem jest silnik elektryczny o mocy 156 KM i maksymalnym momencie obrotowym 260 Nm. Jednostka ta umożliwia autu przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 9,0 sekundy.
Auto jest wyposażone w akumulatory litowo-jonowe o pojemności 54 kWh. Zdaniem producenta, pozwalają one na przejechanie na jednym ładowaniu więcej niż 400 km (w cyklu mieszanym) lub 600 km (w cyklu miejskim) według normy WLTP.
Fiat 600e ma szybką ładowarkę o mocy 100 kW, która - według zapewnień producenta - naładuje akumulator pojazdu do 80% w około 30 minut; ma również ładowarkę pokładową o mocy 11 kW wraz z kablem do ładowania w domu lub na publicznych stacjach, co umożliwia pełne naładowanie auta w czasie krótszym niż 6 godzin.
Jeszcze w 2024 roku zadebiutuje hybrydowa odmiana Fiata 600. Będzie wyposażona w 3-cylindrową jednostkę spalinową o pojemności 1,2 litra i mocy do 100 KM, 48-woltowy akumulator litowo-jonowy oraz 6-stopniową, dwusprzęgłową, elektryczną przekładnię biegów.
Fiat 600e jest dostępny w dwóch wersjach wyposażenia. Odmiana (RED) to efekt partnerstwa z organizacją (RED), która działa na rzecz zwalczania pandemii. Fiat 600e (RED) jest oferowany w trzech kolorach nadwoziach, z 16-calowymi felgami oraz z czarną tapicerką .
W standardowym wyposażeniu odmiany La Prima są 18-calowe, aluminiowe felgi, oświetlenie ambient z 64 kombinacjami kolorów oraz tunel środkowy z ładowarką bezprzewodową. Ciekawym atrybutem tej odmiany modelu jest podgrzewany fotel z funkcją masażu.
Fiat 600e - pierwsze spotkanie
Fiat 600e wzbudza sympatię od pierwszego spojrzenia, co w przypadku włoskich aut jest w zasadzie (czyli z niewielkimi wyjątkami) regułą. W porównaniu z nową „pięćsetką”, wygląd Fiata 600e wyróżnia nieco ostrzejszy przód.
Przede wszystkim jednak wzrok przykuwają zalotnie spoglądające, owalne reflektory i wąski „grill” przydający pasowi przedniemu auta figlarnego uśmiechu. Z tyłu zachowano mocniejsze zaokrąglenia, całość wieńczy u góry czarny spojler, który kolorystycznie współgra szczególnie dobrze z czerwonym nadwoziem. Tę nieco szelmowską elegancję podkreślają większe koła (do 18" i średnicy 690 mm), czarne matowe listwy progowe oraz nadkola. Na tylnym zderzaku liczba 600 jest przecięta wzdłuż w połowie paskiem w kolorach włoskiej flagi. Drobiazg bez znaczenia, ale za to uroczy!
Wnętrze Fiata 600e przypomina 500, np. dolny pas deski rozdzielczej oraz zestaw wskaźników wygląda jakby było przeniesione z Cinquecento.
Podobnie rzecz ma się z 2-ramienną kierownicą oraz linią przewężenia, która była znakiem rozpoznawczym Fiata 500. Generalnie, środek sprawia przyjemne wrażenie, szczególnie z jasną tapicerką, która powiększa optycznie niewielką kabinę.
Na plus należy również zaliczyć wygodne i praktyczne rozplanowanie wszelkich pokręteł, przycisków i schowków. Wszystko jest pod ręką, ale nie stłoczone, więc nie ma obawy, że nasze palce trafią w nieodpowiedni przycisk.
Fiat 600e - pierwsza jazda
Pod względem właściwości jezdnych elektryczny maluch Fiata również nie rozczarowuje. Prowadzi się lekko, łatwo i przyjemnie, jak większość elektryków. I jak przystało na auto elektryczne jest dynamiczny od momentu startu. Co prawda, niewielkie rozmiary auta sprzyjają podskokom na wybojach, ale spokojne pokonywanie nierówności znacznie ogranicza tę przypadłość.
Fiat 600e jest typowym przedstawicielem miejskich kompaktów, idealnych na zatłoczone ulice. Oferuje przy tym zadziwiająco przestrzennie zaprojektowaną kabinę. Kierowca i pasażer z przodu mają wystarczająco dużo miejsca, aby rozsiąść się wygodnie na całkiem komfortowych fotelach i nie obijać się wzajemnie łokciami. Z tyłu jest już gorzej, szczególnie w przypadku bardziej postawnych osób. 600e sprawdzi się jako auto rodzinne tylko pod warunkiem, że z tyłu będzie jeździć najwyżej dwójka małych dzieci. Inna sprawa, że 360 litrów pojemności bagażnika nie zapewni rodzinie swobody pakowania rzeczy na wakacyjne peregrynacje. Ale już na weekendowe wypady będzie wystarczający.
Wycieczkom poza miasto, w miejsca pozbawione dojazdu równym asfaltem, do których prowadzą jedynie szutrowe dróżki lub wręcz leśne dukty, sprzyja spory prześwit Fiata 600e, wynoszący prawie 200 mm.
Test był zbyt krótki, by odpowiedział na pytanie, jak wygląda rzeczywiste zużycie prądu. Producent określa średnie zużycie energii elektrycznej na 15,1-15,2 kWh/100 km.
Fiat 600e - cena
Największą wadą Fiata 600e jest jego wysoka cena. Na polskim rynku auto oferowane jest od 165,5 tys. zł. (wersja Red); odmiana La Prima dostępna jest od 190,5 tys. zł. Wydaje się to całkiem sporo jak za małego Fiata. Z drugiej strony, ceny jego bliźniaka – Jeepa Avengera – w odmianie elektrycznej zaczynają się tam, gdzie kończy się cennik 600e. Inny konkurent, też ze stajni Stellantisa, Opel Mokka w wersji elektrycznej z silnikiem o mocy 156 KM kosztuje nieco drożej w podstawowej odmianie Edition (176,2 tys. zł), ale już w wyższej – GS – jest tańszy od Fiata La Prima (182,2 tys. zł).