

MAN TGE to jedno z najbardziej uniwersalnych aut użytkowych na rynku, którego platforma daje niemal nieograniczone możliwości. Napęd 4x4 to nieoceniony atut na tle konkurencji. No i jest produkowany w Polsce!
Co to za samochód?
Do testów otrzymaliśmy wersję 3.180 4x4 z nadwoziem typu furgon L3H3. Te skróty odnoszą się do 2-litrowego diesla o mocy 177 KM z napędem na wszystkie koła oraz najkrótszego nadwozia o długości 6 metrów (dokładnie 5 986 mm) i podwyższonego dachu do wysokości 2,6 metra (dokładnie 2 590 mm). Samochód jest bliźniakiem Volkswagena Craftera, a oba są produkowane wyłącznie w polskich zakładach Volkswagena we Wrześni.
Nadwozie i uniwersalna platforma są najważniejszymi elementami w każdym aucie dostawczym, bo umożliwiają dostosowanie pojazdu do różnych potrzeb. MAN TGE jest wszechstronny, o czym świadczy fabryczna oferta aż 6 rodzajów zabudów. Szczegóły zawiera poniższa infografika.
W przypadku najpopularniejszego nadwozia furgon, które otrzymaliśmy do testów, potencjalny nabywca ma do wyboru trzy długości:
L3 - 5 986 mm (rozstaw osi 3 630 mm),
L4 - 6 826 mm (rozstaw osi 4 490 mm),
L5 - 7 391 mm (rozstaw osi 4 490 mm).
Model TGE nie jest oferowany w długości L2, która u konkurencji mierzy około 5,5 metra. Przedstawiciel MAN'a nie ma konfiguracji z rozstawem osi poniżej 3,5 metra.
Do wyboru są trzy wysokości dachu:
H2 - 2 355 mm,
H3 - 2 590 mm,
H4 - 2 798 mm.
Graniczna wersja w konfiguratorze - czyli L5H4 - ma przestrzeń ładunkową o objętości 18,4 m3. Patrząc na cały rynek aut dostawczych, tylko IVECO Daily z maksymalnie "rozciągniętym" nadwoziem pomieści więcej (19,6 m3). Patrząc jednak na drogi, rzadko można spotkać tak wręcz nienaturalnie powiększone auta. Większość konfiguracji nie przekracza 7 metrów i to dotyczy wszystkich aut z tego segmentu, czyli o DMC do 3,5 tony.
Testowa konfiguracja L3H3 dysponowała przestrzenią ładunkową o poj. 10,7 m3. Szczegółowe wymiary przedstawia poniższa infografika.

Prezentowany egzemplarz miał drewniane wykończenie podłogi o grubości ok. 10 mm, na nadkolach zastosowane zostało ochronne tworzywo sztuczne, a ścianki boczne zabezpieczone zostały sklejką. Dodatkowo w podłodze znalazło się 8 uchwytów do mocowania towaru oraz mocne oświetlenie sufitowe. Tak powinno być. Dodatkowym atutem testowanego egzemplarza był dodatkowy próg obok (opcjonalnego) haka holowniczego, który ułatwiał wsiadanie do - bądź co bądź - wysokiego auta.
Źródło: IBRM SamarJak już wspomniano, układ napędowy tworzy 2-lirowa jednostka wysokoprężna o mocy 177 KM, dysponująca momentem obrotowym o wartości 410 Nm. W ofercie importera występuje jeszcze wzmocniona odmiana (205 KM, 450 Nm). Testowy egzemplarz wyposażony został w 8-biegowy automat, dołączany napęd na cztery koła oraz blokadę tylnego mechanizmu różnicowego. Taki układ wydaje się wymarzony dla każdego kierowcy. Samochód ma bardzo krótkie pierwsze dwa przełożenia, ale szybka skrzynia umożliwia dotrzymanie tempa osobówkom w ruchu ulicznym. Spalanie "na pusto" w cyklu mieszanym wyniosło ok. 10 litrów, tak, jak podaje producent. System Start&Stop pozwala na ograniczenie zużycia w mieście. To, ile realnie spala tak wysokie auto zależy od wielu czynników, przede wszystkim od obciążenia, ale też od wiatru. Doświadczenie zawodowego kierowcy z pewnością jest tu bardzo ważnym czynnikiem.
Źródło: IBRM SamarW przypadku aut użytkowych, wyposażenie należy podzielić na dwie grupy. To ukierunkowane na komfort pracy kierowcy, obsługiwane z kabiny oraz tzw. profesjonalne, umożliwiające dostosowanie auta do indywidualnych potrzeb nabywcy.
… dla kierowcy
Auto prezentacyjne zostało bardzo dobrze wyposażone. Elektroniczne zegary, zestaw multimedialny (10,4 cala) z kamerą cofania, dwustrefowa klimatyzacja, bezkluczykowy system uruchamiania silnika, podgrzewane fotele i kierownica czy cały szereg asystentów/systemów bezpieczeństwa - taka kabina w zasadzie niczym nie odbiega od dobrze wyposażonych aut osobowych. Ale duży może więcej. Pod podwójnym przednim fotelem znajdują się ogromne schowki, a fotel kierowcy jest amortyzowany z możliwością ustawienia siły tłumienia. No i miejsca nikomu nie zabraknie.
Źródło: IBRM Samari dla biznesu
Konfigurator MAN-a, jak to w przypadku aut użytkowych, pozwala na precyzyjne dostosowanie auta do indywidualnych wymagań. Do wyboru są m.in. różne rodzaje amortyzatorów, dodatkowe akumulatory, wzmocnione osie, gniazda zasilania, kierunkowskazy dachowe, różne typy homologacji, ładowności, ścianek działowych, wszystko co jest potrzebne, żeby przygotować pojazd do konkretnych zadań, nowych zabudów i specyficznych wymagań, np. służb mundurowych. Warto wyróżnić dwie opcje. Pierwszą jest możliwość zabudowy brygadowej, czyli zamontowanie drugiego rzędu z 3-ma lub 4-ma miejscami. Drugą jest blokada mechanizmu różnicowego na tylnej osi, która zapobiega buksowaniu kół i przekazuje siłę napędową na koło z lepszą przyczepnością. Warto dodać, że standardowo MAN ma napędzane koła przednie, ale poza napędem 4x4, dostępny jest także wariant z napędem na tylną oś.
Źródło: IBRM SamarJazda autami dostawczymi zawsze daje dużą frajdę. Nie trzeba mieć prawa jazdy kategorii C, żeby poczuć się jak kierowca pojazdów wielkogabarytowych. W przypadku MAN-a, wywodzącego się z grupy Volkswagena, obsługa urządzeń pokładowych nie wymaga przyzwyczajenia, o ile ktoś siedział wcześniej w osobowych autach marek należących do tej grupy. Prosty układ symetrycznej deski rozdzielczej jest przyjazny i logiczny. Wielofunkcyjna kierownica oraz manetka zmiany kierunku jazdy umieszczona w kolumnie kierownicy, ułatwiają sterowanie.
Źródło: IBRM SamarJak to w przypadku wszystkich aut dostawczych, prowadzenie auta zależy od ciężaru ładunku. W teście nie mieliśmy okazji załadować skrzyni do granic możliwości, wszak też nie do tego służy pojazd demonstracyjny udostępniony nam przez importera. Samochód "na pusto" z tak wysokim nadwoziem jest podatny na podmuchy bocznego wiatru, choć na liście wyposażenia znalazł się asystent bocznego wiatru wykorzystujący ESP do przyhamowania odpowiednich kół. Podczas postoju na poboczu, szybko przejeżdżające auta powodują kołysanie nadwozia... Sama jazda na trasie jest naprawdę przyjemna, do 90-100 km/h w samochodzie jest wystarczająco cicho, a ogromna szyba daje wrażenie jazdy autem ciężarowym. Niezależnie od prędkości, wycieraczki nie dają powodów do narzekań nawet podczas mocnych opadów (mają kilka ustawień), a reflektory LED dają naprawdę dobrą widoczność po zmroku.
Źródło: IBRM Samar
Gorzej jest w mieście, przynajmniej dla osób poruszających się na co dzień autem osobowym. Nadwozie jest szerokie, łuki trzeba "brać" z odpowiednim zapasem, na zakrętach 90 stopni trzeba uważać na rowerzystów. Ogromnie pomocne są dwudzielne lusterka boczne, które pozwalają na bezpieczną jazdę na wąskich odcinkach, ponieważ dolne lusterka pokazuje odległość od krawędzi chodnika. Pewnej wprawy wymaga parkowanie, w czym niewątpliwie pomaga precyzyjna kamera umieszczona na szczycie dachu. Zawsze jest czysta. Jednocześnie MAN TGE budzi respekt i zrozumienie u innych uczestników ruchu drogowego. Nie zdarzyło się, żeby ktoś zatrąbił mimo dłuższej próby "zrobienia koperty". Dodatkową atrakcją dla dzieci okazało się środkowe miejsce w kabinie.
Źródło: IBRM SamarW przypadku aut użytkowych cena w katalogu ma drugorzędne znaczenie, liczą się warunki finansowania. Niemniej jednak ceny są. Najtańszy furgon L3H2 (objętość 9,9 m3) z silnikiem 2.0 140 KM i manualną skrzynią biegów kosztuje 149 680 zł netto. Prezentowany egzemplarz, bez opcji, bazowo wyceniony jest na 189 925 zł netto. Ceny poszczególnych opcji w konfiguratorze modelu są niedostępne, ale można domyślać się, że są podobne lub identyczne jak w bliźniaczym Crafterze.
Źródło: IBRM SamarCzy to w mieście, w składzie budowlanym, czy na drodze szybkiego ruchu, MAN TGE budzi respekt. Bo jest duży, bo ma komfortową kabinę ze świetnym amortyzowanym fotelem, bo ma automat, napęd 4x4. Bo może więcej od większości. Jego obsługa jest banalnie prosta, wręcz intuicyjna, a konfigurator daje niemal nieograniczone możliwości dostosowania pojazdu zarówno do samego kierowcy, jak i do sposobu wykorzystania. No i fajnie, że jest produkowany w Polsce. To z pewnością jego dodatkowy atut.
Co istotne, MAN TGE jest objęty całodobowym i całotygodniowym systemem wsparcia MAN Mobile24 oraz siecią autoryzowanych stacji serwisowych MAN (ASO), które na co dzień obsługują pojazdy ciężarowe. Każdy użytkownik takiego auta dostawczego zyskuje dostęp do tej samej infrastruktury, technologii i priorytetowej ścieżki napraw, co międzynarodowy transport ciężki. W całej Europie obowiązuje jednakowy numer telefonu do serwisu Mobile24: 00800 66 24 53 24.
Zdjęcia: Krzysztof Panek