Exlantix ET. Czym kusi elektryczny SUV z Chin?

Testy i prezentacje
1 Paź '26
Tomasz Kamiński
Źródło: IBRM Samar

Exlantix ET to potężny, chiński SUV z elektrycznym napędem. To samochód dla osób, które na pierwszym miejscu stawiają wysoki komfort jazdy, a jednocześnie liczą na dobre własności transportowe oraz na rozwiązania, które pozwalają na poruszanie się w terenie.

Exlantix to nowy gracz na naszym rynku. Importer nie może, na razie pochwalić się imponującymi wynikami sprzedaży. Według danych opracowanych przez IBRM Samar i zawartych w aplikacji Mototrendy Pro+ pierwsze samochody trafiły do odbiorców w sierpniu 2025 roku, a łącznie do końca ubiegłego roku wydano cztery pojazdy – trzy modele ES oraz jeden ET.

Źródło: IBRM Samar

W okresie styczeń-sierpień 2026 roku Exlantix sprzedał w Polsce łącznie 24 samochody. Na Exlantixa ES-a zdecydowało się 15 klientów, natomiast Exlantixa ET kupiło 9 osób. Zobaczmy, jakie cechy skłoniły kierowców do nabycia tego drugiego modelu.

Exlantix ET – duży może więcej

Exlantix ET to model o wymiarach (dł./szer./wys.) 4980/1975/1698 mm i z rozstawem osi wynoszącym 3000 mm. Taki rozstaw osi w połączeniu z potężnymi gabarytami karoserii pozwalają oczekiwać przestronnej części pasażerskiej. Rzeczywiście w obu rzędach siedzeń wygospodarowano mnóstwo miejsca na nogi oraz nad głowami.

Źródło: IBRM Samar

Imponujące są także możliwości transportowe pojazdu. Z tyłu wygospodarowano bagażnik o pojemności 546-1835 l, a to jeszcze nie koniec, bowiem z przodu jest drugi, 60-litrowy kufer. To idealne miejsce na pozostawienie kabli niezbędnych do ładowania baterii.

Źródło: IBRM Samar

Gdyby komuś nie wystarczyło to jeszcze, to dodajmy, że autem można holować przyczepy o masie dochodzącej do 2000 kg. Nacisk na hak wynosi 100 kg, a to ucieszy nie tylko fanów karawaningu, lecz także amatorów jazdy na rowerze. Przy takim nacisku nie powinno być kłopotu z montażem bagażnika wraz z rowerami dla całej rodziny.

Exlantix ET – nowocześnie, ale czy funkcjonalnie?

Wnętrze pojazdu wykończono materiałami dobrej jakości, a na siedzeniach znalazła się miła w dotyku skóra nappa. W kokpicie utrzymanym w minimalistycznym stylu dominują dwa ekrany – dotykowy, 15,6-calowy odpowiadający za obsługę urządzeń pokładowych oraz wyświetlacz o przekątnej 10,25 cala, na którym eksponowane są wskaźniki. Najważniejsze informacje podawane są także na wyświetlaczu head-up o przekątnej az 21 cali.

Źródło: IBRM Samar

Nie do końca podobała nam się obsługa pojazdu. Wszelkie funkcje aktywuje się za pośrednictwem ekranu, a menu okazuje się skomplikowane. W dodatku nawet ustawienie zewnętrznych lusterek możliwe jest na ekranie. To niewygodne rozwiązanie.

Exlantix ET – hello Exlantix

Sytuację związaną z obsługą ratuje częściowo obsługa głosowa. Wystarczy powiedzieć „Hello Exlantix”, a samochód posłusznie wykona życzenie kierowcy. Jest tylko jeden warunek – prowadzący musi znać angielski, bo tylko w takim języku odbywa się obsługa.

Źródło: IBRM Samar

Wszystko ustawione, pozycja za kierownicą też dobrana zatem czas na jazdę. Jest ona możliwa dzięki dwóm elektrycznym silnikom generującym łącznie 480 KM i 663 Nm. Zelektryfikowane konie mechaniczne sprawnie zabierają się do pracy i po mocnym wciśnięciu pedału gazu auto ważące 2450 kg rozpędza się do setki po imponujących 4,8 s. Mniej zachwyca maksymalna prędkość wynosząca 200 km/h. No cóż, to już nie są czasy przynależności do elitarnego klubu aut rozpędzających się do ograniczonej elektronicznie prędkości 250 km/h.

Exlantix ET – prąd gromadzi bateria o pojemności 100 kWh

Exlantix ET jest nie tylko dynamiczny, lecz także okazuje się długodystansowcem. W aucie zastosowano akumulatory o pojemności 100 kWh i po uzupełnieniu w nich prądu na 100 proc. maksymalnie można pokonać 525 km. Taka wartość sprawia, że auto idealnie nadaje się na długie trasy.

Źródło: IBRM Samar

Dalekie wyjazdy ułatwia szybkość uzupełniania energii w akumulatorach. Maksymalna moc uzyskiwania prądu wynosi 290 kW, a dzięki temu baterie można naładować w zakresie 30-80 proc. po 15 min. Wystarczy 5 min, żeby uzyskać zapas prądu niezbędnego na pokonanie 120 km. Jeżeli skorzystamy z 11-kilowatowego ładowania to energię dostarczymy od 30 do 80 proc. po ok. 4,5 godz.

Exlantix ET – przystosowany do jazdy w terenie

Exlantix ET to elektryczny SUV z napędem na wszystkie koła. Jednak to nie jedyny czynnik pozwalający na pokonywanie bezdroży. W poruszaniu się poza ubitymi traktami pomaga jeszcze odpowiednia konfiguracja karoserii – kąty natarcia i zejścia wynoszą odpowiednio 19 oraz 21 stopni. Standardowa wartość prześwitu to 166 mm. Pamiętajmy jednak, że na pokładzie pojazdu znalazło się pneumatyczne zawieszenie, a dzięki niemu prześwit zmienia się aktywnie w zakresie 135-205 mm.

Źródło: IBRM Samar

Exlantix ET jest duży, mocny, dynamiczny, komfortowy, ale też, niestety… drogi. Samochód występuje tylko w jednej wersji, której cena wynosi 349 900 zł. Na szczęście za tę kwotę otrzymuje się kompletnie wyposażony samochód. Nawet metalizowany lakier jest bezpłatny.

Tagi