Nowy Nissan Leaf. Sprawdziliśmy, jak jeździ kolejne wydanie japońskiego elektryka
Nissan Leaf, który rozpoczyna rynkową karierę, to już trzecie wydanie tego bezemisyjnego modelu. Samochód występuje w dwóch wersjach mocy i z dwiema pojemnościami akumulatorów do wyboru. Podczas pierwszych jazd przekonaliśmy się, jak prowadzi się ten model i czy ma szansę na powodzenie wśród klientów.
Nissan Leaf to pierwszy, masowo produkowany samochód elektryczny. Tyle tylko, że dotyczy to modelu pierwszej generacji produkowanego w latach 2010-17. Od tego czasu zmieniło się bardzo dużo w przypadku elektrycznych modeli. Nie tylko pojawił się Nissan Leaf drugiej generacji (2017-25), lecz także pojawiła się mocna konkurencja z Europy, Japonii, a ostatnio także z Chin.
W tej nowej, trudnej rzeczywistości o klientów musi walczyć Nissan Leaf trzeciej generacji. Samochód, który pod stylistycznym względem odcina się od poprzedników. Mieliśmy już okazję jeździć tym modelem, a tym samym poznaliśmy jego mocne i słabe strony. Dowiedzieliśmy się także ile trzeba zapłacić za samochód i w jakich wersjach wyposażeniowych występuje.
Nowy Nissan Leaf – z kompaktowymi gabarytami
Nowy Nissan Leaf to hatchback o wymiarach (dł./szer./wys.) 4350/1900/1550 mm i z rozstawem osi wynoszącym 2690 mm. Na nadwoziu wyróżniającym się akcentem są lampy. Z przodu zakrzywiony, świetlny pas łączy charakterystycznie ukształtowane reflektory. Z tyłu zastosowano poziome i pionowe paski lamp, a pomiędzy nimi znalazł się rozstrzelony napis NISSAN.
Z boku pojazdu w pierwszej kolejności dostrzegamy przetłoczenia na drzwiach oraz łukowato poprowadzoną linię dachu. Nie zabrakło także modnych, chowanych przednich klamek, a także tylnych ukrytych w ramce drzwi – pod względem stylistyki to udane rozwiązanie, ale ich użytkowanie nie jest do końca wygodne.
Nowy Nissan Leaf – dziewięć opcji kolorystycznych
Czerwony, metalizowany lakier to bezpłatna opcja. Za pozostałe malowania trzeba zapłacić 2500 zł. Do wyboru są lakiery perłowe – czarny lub biały i szary metalizowany. Auto można mieć także z nadwoziem utrzymanym w dwukolorowej tonacji. W tej postaci czarne obudowy lusterek i czarny dach połączono z kolorami: czerwonym (bezpłatnie), białym, granatowym, szarym lub turkusowym. Naszym zdaniem auto prezentuje się najkorzystniej w tej ostatniej konfiguracji.
Wnętrze samochodu może być wykończone jednym z pięciu rodzajów tapicerki utrzymanej w szarej lub jasnej kolorystyce uzupełnionej niebieskimi wstawkami. Samochód, którym mieliśmy okazję podróżować występował w tej ostatniej opcji.
Atutem części pasażerskiej jest nie tylko atrakcyjna barwa materiałów wykończeniowych, lecz także ich wysoka jakość. Doceniliśmy także odpowiednie wyprofilowanie foteli oraz wystarczającą przestronność w obu rzędach siedzeń.
Nowy Nissan Leaf – dwa ekrany w dwóch wersjach wielkości
Deskę rozdzielczą pojazdu tworzą dwa ekrany, które w zależności od wersji wyposażeniowej mają przekątną 12,3- lub 14,3 cala. W opisywanym egzemplarzu występowały te większe wyświetlacze. Obsługa urządzeń pokładowych okazuje się łatwa, bo aktywuje się je nie tylko za pośrednictwem centralnego ekranu, lecz także za pomocą zgromadzonych pod nim dużych ikon oraz za pośrednictwem przycisków na dwuramiennej kierownicy.
Nowy Nissan Leaf jest samochodem, w którym nie powinno być problemu z zapakowaniem rodzinnego, urlopowego ekwipunku. To zasługa bagażnika o pojemności 437-1052 l. Kufer ma podłogę, którą można pozostawić na dwóch różnych poziomach. Górne ułożenie sprawia, że po złożeniu kanapy na podłodze nie powstaje próg.
Poza tym podłogę podzielono na dwa panele i można je postawić pionowo. To powoduje, że bagażnik podzielony zostaje na dwie części i w każdej z nich można transportować nieduże przedmioty, które nie przewalają się bezładnie po całym kufrze.
Nowy Nissan Leaf – dwie moce silników i dwie pojemności baterii
Nowy Nissan Leaf w bazowej wersji ma silnik generujący 177 KM oraz 345 Nm. W tej postaci na pokładzie znalazła się bateria o pojemności netto 52 kWh. Auto rozpędza się do setki po 8,3 s, a jego zasięg to 450 km w trybie mieszanym lub 598 km podczas jazdy w mieście.
Podczas pierwszych testów podróżowaliśmy mocniejszą odmianą, której jednostka napędowa produkuje 217 KM i 355 Nm. W tej postaci pojemność netto akumulatorów to 75 kWh. Tak zestrojony Nissan Leaf rozpędza się do setki po 7,6 s, a zasięg w trybie mieszanym i miejskim wynosi odpowiednio 622 km oraz 802 km.
Może się wydawać, że 7,6 s podczas sprintu do setki nie jest zachwycającą wartością w przypadku elektrycznego modelu. Tymczasem podczas pierwszego testu przekonaliśmy się, że subiektywnie ma się wrażenie dynamiczniejszej jazdy w zestawieniu z tymi danymi. Nawet, gdy na pokładzie znajdą się trzy czy cztery dorosłe osoby nie wyczuwa się niedostatku koni mechanicznych.
Nowy Nissan Leaf – ładowanie nawet z mocą 150 kW
Akumulatory pojazdu można naładować z gniazdka o mocy 11 kW. Wówczas energię w baterii o mniejszej pojemności uzupełnimy w zakresie 10-100 proc. po ok. 6 godz., a o większej pojemności po 7 godz. Maksymalna moc ładowania dla baterii o pojemności 52 kWh to 105 kW, a dla tej o większej pojemności – 150 kW.
Przy użyciu takiej mocy prąd uzupełnimy w zakresie 10-80 proc. po ok. 35 min (dotyczy obu wersji akumulatorów). Uwaga! Wystarczy 15 min, żeby zgromadzić energię niezbędną na pokonanie 160 km (bateria o pojemności 52 kW) lub 284 km w przypadku akumulatorów o większej pojemności.
Nowy Nissan Leaf – nie całkiem cicha jazda
Atutem elektrycznych samochodów jest niemal bezgłośna jazda. Niemal, bo przecież podczas jazdy z dużą prędkością do uszu pasażerów dochodzą odgłosy toczenia oraz wiatru owiewającego karoserię. Niestety, w przypadku nowego Nissana Leafa wpływ wiatru jest zbyt duży. Trzeba jednak pamiętać, że jazdy odbywały się przy dość dużych podmuchach.
Zastrzeżeń nie mieliśmy, natomiast do pracy zawieszenia. Działa ono cicho i co ważne skutecznie niweluje wszelkie niedostatki nawierzchni. Z kolei podczas dynamicznego pokonywania zakrętów zapobiega nadmiernemu przechylaniu się karoserii.
Nowy Nissan Leaf występuje w czterech wersjach wyposażeniowych: Engage, Advance, Evolve lub Evolve Plus. Trzy z nich są obecnie objęte promocją, a ceny auta z rabatem kształtują się następująco: Advance (52 kWh) – 149 900 zł, Evolve Plus (52 kWh) – 169 900 zł, Evolve Plus (75 kWh) – 199 900 zł.