Volkswagen Golf GTI. Klasyk kontra współczesny model (film)
Hatchback
Volkswagen Golf GTI to kultowy model, który już od pierwszej generacji zyskał uznanie fanów aut o sportowym charakterze. Postanowiliśmy sprawdzić, jak jeździ samochód sprzed pięćdziesięciu lat i jak wypada na tle aktualnego wydania. Tym nowszym autem jest Volkswagen Golf GTI Edition 50.
Silnik 1.6 o mocy 110 KM kontra jednostka 2.0 TSI generująca 325 KM. Manualna, 4-biegowa skrzynia versus 7-stopniowa przekładnia automatyczna. Rocznik 1976 naprzeciw modelu z 2026 roku. Volkswagen Golf GTI pierwszej generacji oraz Volkswagen Golf GTI Edition 50 stworzony z okazji 50. urodzin kultowego, niemieckiego kompaktu.
Volkswagen Golf GTI – porównanie bez zwycięzcy
To porównanie nie ma na celu wyłonienia zwycięzcy, bo nie o to chodzi w przypadku testowanych aut. Poza tym trudno zestawiać ze sobą pojazdy z dwóch różnych epok. Bardziej interesowało nas tym razem to, jak mocno zmieniły się te modele w ciągu pięćdziesięciu lat.
W ten sposób zobaczyliśmy, jak rozwinęła się technika. Poza tym dowiedzieliśmy się co uważane było za sportowy samochód kiedyś, a co jest uważane za takie auto obecnie. Przecież kiedyś wystarczyło 110 KM, żeby jeździć rasowym modelem. Wówczas przyspieszenie do setki po 9,2 s traktowane było za świetne osiągi, a dziś to przeciętna wartość. Teraz sportowy kompakt ma 325 KM i setkę uzyskuje po 5,3 s.
To wszystko zweryfikowaliśmy podczas jazdy tymi modelami. Sprawdziliśmy także prowadzenie obu aut oraz to czy Volkswagenem Golfem GTI pierwszej generacji nadal można bez trudu podróżować na co dzień. Przekonaliśmy się również, jak przez pięćdziesiąt lat zmienił się sposób rozplanowania wnętrza, a tym samym mogliśmy porównać przestronność obu pojazdów oraz wielkość ich bagażników.
Volkswagen Golf GTI – ta sama nazwa, ale dwa różne samochody
Porównanie tych GTI wykazało także, jak mocno zmienił się sposób projektowania deski rozdzielczej. Obecnie nie są to już kokpity wyposażone w dwa, analogowe wskaźniki i kilka przycisków czy pokręteł, ale napakowane elektroniką, obsługiwane dotykowo ekrany.
Z kolei w przypadku Volkswagena Golfa GTI Edition 50 zobaczyliśmy, jak dużo zachowano kultowych elementów, które są typowe dla GTI. Czy w dalszym ciągu mamy sportowe fotele wykończone tapicerką z wzorem szkockiej kraty? Czy na pokładzie wciąż jest dźwignia skrzyni biegów zakończona piłeczką golfową?
Volkswagen Golf GTI – takie same charaktery, ale uzyskane w różny sposób
Zestawienie Volkswagena Golfa GTI pierwszej generacji z Volkswagenem Golfem GTI Edition 50 pozwoliło poczuć, jak wiele zmieniło się w technice motoryzacyjnej. Jesteśmy przekonani, że po obejrzeniu naszego testu wielu z Was westchnie i stwierdzi – kiedyś to były fajne samochody z duszą. Będą też tacy, którzy uznają, że ten klasyk prezentuje się ciekawie, ale obecnie nie nadaje się już do codziennego użytkowania i wybiorą jednak współczesną wersję.
Podczas testu sprawdziliśmy również ile trzeba zapłacić za porównywane pojazdy. W przypadku nowego auta to nie problem, bo wystarczy zajrzeć do cennika i już wiadomo, na jaki wydatek musimy przygotować się w salonie.
Klasyk to już zupełnie inna kwestia. Tu cena zależy od stanu samochodu – przebiegu, stopnia oryginalności, utrzymania auta poszczególnych elementów w należytej kondycji, a także od tego, jak auto działa pod mechanicznym względem. Na szczęście są odpowiednie źródła, które pozwalają w miarę precyzyjnie ustalić ceny klasyków. Takie informacje również przekazujemy w naszym teście.