Marki chińskie rosną w Europie wolniej niż zakładano
Takie wnioski nasuwają się po przeanalizowaniu danych rejestracyjnych z europejskiego rynku nowych samochodów osobowych po pierwszym półroczu 2023. Wyjątek stanowi marka MG, która powróciła do Europy dzięki wsparciu chińskiego inwestora.
Z całej plejady producentów chińskich, którzy w ostatnim czasie pojawili się ze swoją ofertą w Europie, tylko reaktywowana pod skrzydłami koncernu SAIC marka MG odnosi większe sukcesy na Starym Kontynencie. Dzięki 104 tys. rejestracji za okres styczeń-czerwiec 2023 MG prześcignęło już takich graczy jak Mini, Mazda, Suzuki, Cupra czy Jeep. Popularność, którą wśród kupujących cieszy się kompaktowy model MG4, sprawiła, że wolumen marki poszybował w górę aż o 128%. To oznacza, że ze wszystkich marek tylko Tesla osiągnęła większy niż MG wzrost udziału rynkowego (+0,77 pp. do 1,59%; Tesla +1,3 pp. do 2,82%).

Konfiguruj
Konfiguracja
Gotowe
„Na korzyść MG przemawiają zarówno historyczne konotacje tej marki w Europie Zachodniej, jak również wyniesiona z azjatyckiego rynku konkurencyjność. Jej atrakcyjne, nowoczesne i przystępne cenowo samochody elektryczne to dobry przykład na to, jak Chińczycy mogą poprawić wizerunek swoich produktów - podkreśla Felipe Munoz z firmy analitycznej Jato Dynamics.
Tymczasem wielu innych graczy wywodzących się z Kraju Środka radzi sobie gorzej niż przewidywali specjaliści. Łącznie dla 26 marek chińskich, które obecne są w Europie, rejestracje w pierwszym półroczu wyniosły zaledwie 43 101 egzemplarzy, co przekłada się na udział rynkowy rzędu 0,66%. Jeśli do powyższego dodamy statystyki MG, wówczas „obóz chiński” zapewni sobie udział 2,25% przy 147 394 rejestracjach.
„To niełatwa rzecz notować stały wzrost na tak konkurencyjnym rynku zwłaszcza, gdy dana marka jest nieznana, a rozpropagowanie w świadomości klientów jej gamy modelowej wymaga czasu. Odbiór samochodów chińskich producentów w krajach zachodnich musi się zmienić. To warunek dla osiągnięcia wzrostu - uważa Munoz.