Stellantis wylansuje budżetowe auta elektryczne z Chin
Motoryzacyjny gigant zamierza rozpocząć w Europie sprzedaż samochodów elektrycznych chińskiej marki Leapmotor. Jest wielce prawdopodobne, że wśród nowości pojawi się niskokosztowy model w segmencie cenowym Dacii Spring.
Stellantis rozpocznie w Europie sprzedaż nowej marki, która skupi się na budżetowych samochodach z napędem elektrycznym. Tak wynika z ustaleń redakcji Automotive News, która powołuje się na informacje, jakie przekazała dziennikarzom Natalie Knight, pełniąca funkcję dyrektora finansowego grupy.
Jak pisaliśmy kilka dni temu, Stellantis przeznaczy 1,5 mld euro na zakup udziałów w firmie Leapmotor, wywodzącej się z rynku chińskiego. Obecnie trwają przygotowania do rozpoczęcia działalności spółki joint-venture z siedzibą w Holandii. Podmiot ten przejmie odpowiedzialność za import „elektryków” do Europy.
Leapmotor nową marką w gamie Stellantisa?
Nowe samochody będą sprzedawane równolegle z modelami obecnych marek wchodzących pierwotnie w skład struktur Stellantisa. Powstaje jednak pytanie, czy nazwa „Leapmotor” zostanie zachowana, czy też auta będą sprzedawane pod innym szyldem?
Wśród potencjalnych konkurentów figuruje nie tylko Dacia Spring, lecz także niedawno zaprezentowany Citroen e-C3. Sprzedaż tego ostatniego – mimo przystępnej ceny zakupu – ma według producenta już od samego początku generować zyski.
Chińskie auta w testach Euro NCAP
Ponieważ Leapmotor nie jest jeszcze oficjalnie dostępny w europejskiej sieci sprzedaży, ominęły go testy zderzeniowe Euro NCAP. Warto przypomnieć, że konkurencyjny model Dacii nie uzyskał najlepszych wyników w zakresie bezpieczeństwa. Również wysocy rangą przedstawiciele Citroena dali dziennikarzom do zrozumienia, że uzyskanie przez „c-trójkę” maksymalnej noty w testach Euro NCAP nie jest dla producenta priorytetem.

Konfiguruj
Konfiguracja
Gotowe
Samochody elektryczne ze stajni Leapmotor trafią do sprzedaży pod koniec przyszłego roku. Jak twierdzą wiarygodne źródła, współpraca Stellantisa z chińskim partnerem nie przewiduje jednak możliwości transferu technologii.