Do działania Auto Katalogu wymagane jest włączenie obsługi JavaScriptu

Przeglądarka Internet Explorer nie jest wspierana. Proszę skorzystać z innej przeglądarki.

1743462610619 3.0.14

Chiński Dongfeng M-Hero w Polsce

Ciekawostki
Zdjęcie autora - Rafał ŻaglewskiRafał Żaglewski
7 Lis '24 (aktualizacja 12 Lis '24)
Chiński Dongfeng M-Hero w PolsceŹródło: Dongfeng

Na polskim rynku zarejestrowano właśnie pierwszy, fabrycznie nowy egzemplarz modelu Dongfeng M-Hero. Nie jest to bynajmniej zwykły SUV z napędem elektrycznym. Wrażenie robią osiągi, masa własna oraz stylistyka nadwozia, która przypomina terenowe auta wojskowe.

Dongfeng M-Hero występuje również pod nazwą handlową jako Mengshi 917. Można go kupić oficjalnie w niektórych krajach europejskich takich jak Norwegia, Szwajcaria czy Hiszpania. Długością nadwozia odpowiada Volvo XC90, jednak wyróżnia się chociażby głębokością brodzenia, która sięga 90 centymetrów. Niemal pięciometrowe monstrum wprawia w ruch układ czterech silników elektrycznych o łącznej mocy 800 kW, co w przeliczeniu daje wartość 1088 KM. Energia gromadzi się w „baterii” o pojemności 142 kWh.

Dongfeng M-Hero (142 kWh) – dane technicze

  • długość: 4987 mm
  • szerokość: 2080 mm
  • wysokość: 1935 mm
  • rozstaw osi: 2950 mm
  • maks. moc: 800 kW/1088 KM
  • maks. moment obrotowy: 1400 Nm
  • zasięg: do 450 kilometrów
  • sprint 0-100 km/h: 4,2 sek.
  • maks. prędkość: 180 km/h
  • cena (Hiszpania): 151 900 euro
Źrodło: Dongfeng

Jak wskazują dane techniczne, ważący ponad trzy tony Dongfeng M-Hero rozpędzi się od 0 do 100 km/h w około 4,2 sekundy, prędkość maksymalna sięga 180 km/h. Zasięg bez dodatkowego ładowania dochodzi do 450 kilometrów według cyklu pomiarowego WLTP. Samochód chińskiego producenta wzbudza skrajne emocje, jednak trudno odmówić mu charakteru „macho”. Jego widok na ulicy z pewnością przyciągać będzie spojrzenia, co na potencjalnych klientów może podziałać jak magnez. Czy pojawienie się M-Hero na rynku europejskim to zarazem sygnał ostrzegawczy chociażby dla Mercedesa i jego kultowej „gelendy”?

Podziel się ze znajomymi