Przez unijne GSR2 zniknie z oferty szereg modeli
Od 7 lipca zaczyna obowiązywać norma GSR2, która określa pakiet wyposażenia z zakresu bezpieczeństwa dla wszystkich modeli produkowanych na rynek unijny. Aby spełnić nowe wymagania, producenci muszą wyposażyć swoje auta w szereg dodatkowych elementów. W przeciwnym razie ryzykują poniesieniem wysokich kar.
Rok 2024 to graniczna data, którą wyznaczono dla wszystkich produkowanych obecnie modeli. Oznacza to, że do tego czasu każdy nowy samochód, opuszczający fabryczną taśmę, będzie musiał mieć na pokładzie obowiązkowe elementy wyposażenia, odpowiednio przekonstruowane układy hamulcowy, paliwowy i elektryczny, a także odpowiednie systemy bezpieczeństwa (m.in. te zwiększające bezpieczeństwo niechronionych użytkowników dróg, czyli pieszych i rowerzystów). Na liście obowiązkowych elementów poddanych modyfikacjom znalazły się także te odpowiadające za widoczność/oświetlenie, jak również opony, instrumenty pokładowe, a także zabezpieczenia przed nieuprawnionym użyciem i cyberatakami - powiedział Maciej Arwaj z ALD Automotive LeasePlan.
Szkopuł w tym, że unijne regulacje dotyczące oprogramowania i systemu zabezpieczeń z zakresu cyberbezpieczeństwa wymagają od producentów i kooperantów inwestycji idących w miliony euro. Trzeba bowiem w pojazdach, które bazują jeszcze na platformach poprzedniej generacji, zintegrować zupełnie nową architekturę elektroniczną. Koncerny motoryzacyjne mają więc do wyboru dwie drogi: albo przeprowadzić kosztowną modernizację swoich czasem leciwych już modeli, albo też wycofać je z oferty.
Opłaca się modernizować czy nie?
Dobrym przykładem tego pierwszego podejścia jest chociażby rumuńska marka z Grupy Renault, która opracowała zmodyfikowaną pod kątem unijnych wymagań wersję modeli Dacia Sandero oraz Jogger. Podobnie postąpił Fiat z projektem Pandina, będącym ulepszoną wersją Pandy. Dzięki poczynionym inwestycjom popularny model turyńskiej spółki pozostanie w produkcji przynajmniej do 2027 roku.
Nie wszystkie z obecnie dostępnych modeli samochodów miały tyle szczęścia. Wejście w życie rozporządzenia GSR2 przesądziło o zakończeniu kariery Porsche Macana w wersji spalinowej. Samochód niemieckiej marki premium będzie produkowany wyłącznie na rynki pozaunijne, a pałeczkę przejmie SUV z napędem elektrycznym. Jak informują niemieckie media branżowe, los spalinowego Macana podzielą nie tylko inne auta producenta z Zuffenhausen, takie jak Cayman oraz Boxster, ale również m.in. Volkswagen T6.1, Audi R8, Toyota GR86 czy Renault Megane czwartej generacji.
Nowe modele na pierwszy ogień
Co ciekawe, wdrożenie listy obowiązkowego wyposażenia podzielono na dwa etapy. Pierwszy (GSR1) ruszył w lipcu 2022 roku, kiedy to lista dodatkowego wyposażenia stała się obowiązkowa dla zupełnie nowych modeli samochodów. Oznacza to, że pojazdy wprowadzone na rynek unijny po tej dacie spełniają już wytyczne dyrektywy, a zatem ich specyfikacja i architektura elektroniczna nie wymagają kolejnych modyfikacji.