Renault Espace - więcej niż SUV

Testy i prezentacje
19 Mar '26
Michał Hadyś
Źródło: IBRM Samar

Nazwa Espace kojarzy się z vanem, ale to przeszłość, bo tak naprawdę typowym vanem ten model Renault był tylko do 4 generacji. 5 edycja pojazdu, debiutująca w 2014 roku, wyglądała jak wydłużony crossover. Obecna od 3 lat na rynku 6 generacja również ma więcej cech suva.

Nadwozie

Do redakcyjnego testu trafiła wersja 7-osobowa, po ubiegłorocznym face-liftingu, w mojej opinii - jedyna słuszna. Dodatkowe dwa fotele chowane w podłodze bagażnika stanowią wartość dodaną Espace’a. Samochód jest blisko spokrewniony z Australem, ale jest od niego o 213 mm dłuższy (4 746 vs 4 533 mm) i ma o 71 mm większy rozstaw osi (2 738 vs 2 667 mm). Co ciekawe, także w kabinie zauważa się tę różnicę. Zarówno z przodu, jak i z tyłu samochód jest szerszy, z tyłu o blisko 10 cm. Wynika to z faktu, że kabina dopiero za słupkiem C zaczyna się zwężać, a nie za słupkiem B, jak w krótszym modelu. Belki dachowe do relingów dachowych mają w przypadku wspomnianych aut inne wymiary.

Źródło: IBRM Samar

Kabina

Wnętrze w przedniej części kabiny wygląda niemal identycznie, jak w Australu. Inne są „dekory” w topowych wersjach, np. na desce rozdzielczej jest imitacja drewna zamiast alcantary, inny jest wzór tapicerki, a dach panoramiczny nie ma rolety. To patent Renault o nazwie Solarbay, w którym za pomocą przycisku przy lusterku (lub za pomocą komendy głosowej OK Google…), można zmienić jego przezroczystość, przy czym jasność pozostaje utrzymana na takim samym poziomie. Ciekawe rozwiązanie, rodem z segmentu premium. Cała kabina wygląda zresztą jak wyjęta z aut klasy wyższej, jakość materiałów jest na bardzo wysokim poziomie, przynajmniej w testowanej wersji. Wnętrze jest funkcjonalne, przesuwana o 22 cm tylna kanapa ułatwia zagospodarowanie miejsca przy komplecie pasażerów. W 3 rzędzie, względnie komfortowo mogą podróżować osoby o wzroście maksymalnie ok. 150 cm, czyli głównie dzieci. Do dyspozycji mają uchwyty na napoje i gniazda USB. W sytuacjach awaryjnych to bardzo przydatna opcja. Czy są wady? Espace przyzwyczaił nas jednak do 3 odrębnych siedzeń w 2 rzędzie, a teraz jest kanapa dzielona w proporcji 1/3-2/3. Wadą jest też brak pamięci ustawienia siedziska i oparcia po złożeniu i zrobieniu wąskiego przejścia dla pasażerów 3 rzędu. Trzeba ręcznie ponownie szukać wcześniejszej pozycji.

Źródło: IBRM Samar

W wersji 7-miejscowej, przy tylnej kanapie przesuniętej maksymalnie do tyłu, bagażnik ma 520 litrów, a po przesunięciu do przodu - 783 litry. (wersja 5-osobowa ma o około 200 litrów więcej w każdym ustawieniu). Producent nie podaje wielkości kufra przy komplecie pasażerów, ale po wyciągnięciu styropianu umieszczonego pomiędzy fotelami a tylnym zderzakiem, który służy jako schowek dla rolety, spokojnie mieszczą się w nim 2 kabinówki, a do wykorzystania pozostaje jeszcze miejsce na graty pod fotelami. Nie jest źle. Reasumując: to jednak dużo bardziej przestronny samochód niż Austral, mimo identycznej przedniej części nadwozia.

Źródło: IBRM Samar

Napęd

W gamie Espace’a jest tylko jeden silnik - 1.2 (199 KM) E-Tech z przekładnią Multi-mode. Na pierwszy rzut oka, 200 KM i 8,8 sekundy do 100 km/h robią wrażenie. Średnie spalanie poniżej 5 litrów również. Problemem jest działanie układu, który składa się z 3-cylindrowej jednostki benzynowej, silnika elektrycznego o mocy 68 KM oraz drugiego silnika elektrycznego, pełniącego rolę rozrusznika o mocy 34 KM (HSG - High-voltage Starter Generator), a także synchronizatora skrzyni biegów. Samochód zawsze rusza w trybie elektrycznym, a za przechowanie energii odpowiada akumulator o poj. 2 kWh (400V). W dowolnym i niewiadomym momencie włącza się silnik spalinowy, podnosząc chwilowe spalanie do 20 litrów, co dodatkowo generuje hałas i drgania. W jeździe miejskiej takie przypadkowe włączanie/wyłączanie silnika spalinowego jest denerwujące. Fakt, samochód mało pali, zejście poniżej 5 litrów nie jest problemem, ale subiektywne odczucia kierowcy nie są komfortowe. Czas pokaże, na ile takie zero-jedynkowe włączanie turbodoładowanej jednostki wpłynie na jej trwałość.

Źródło: IBRM Samar

W trasie jest znacznie lepiej - rozgrzana trzycylindrówka gubi wibracje, a dzięki dobremu wyciszeniu jest praktycznie niesłyszalna. Pojazd ma dobrą dynamikę również na autostradzie, ale niestety, przy prędkościach autostradowych - już bez wspomagania silnika elektrycznego - spalanie dochodzi do 8 l/100 km. Na drogach ekspresowych z prędkościami do 120 km/h, można uzyskać spalanie w okolicach 6 l/100 km. Średnie spalanie z 900-kilometrowej trasy wyniosło 7,6 l/100 km, przy czym 90% to prędkości autostradowe.

Źródło: IBRM Samar

Ciekawa jest skrzynia biegów, a raczej wielotrybowa zautomatyzowana przekładnia Multi-mode, oferująca do 15 wirtualnych przełożeń, bazująca na doświadczeniach zaczerpniętych z Formuły 1. Skrzynia składa się z 4-trybowej przekładni kłowej, czyli bez sprzęgła i synchronizatorów, gdzie za synchronizację odpowiada mniejszy silnik elektryczny (HSG). Dodatkowe dwa przełożenia ma główny silnik elektryczny o mocy 68 KM. Wszystkim steruje komputer. Brzmi skomplikowanie, choć sam układ mechaniczny jest dużo prostszy niż w innych przekładniach automatycznych, nie ma tradycyjnego paska osprzętu ani elementów ciernych.

Źródło: IBRM Samar

Obsługa przekładni wymaga przyzwyczajenia. Nie reaguje natychmiast na hasło "cała naprzód", ale pewna opieszałość odczuwalna jest także przy prędkości 120 km/h, podczas jednostajnego przyspieszania. Nagle samochód traci wigor, by po sekundzie ruszyć dalej. Przed zakupem jazda testowa obowiązkowa.

Skoda Kodiaq diesel - oszczędny i wygodny SUV

Warto dodać, że na kierownicy są dwie manetki, które w tej wersji nie służą do zmiany biegów, tylko do ustawienia siły rekuperacji. Możliwe są trzy poziomy. W mieście, w najmocniejszym trybie, można praktycznie jechać bez używania hamulców.

Wyposażenie

W testowanym egzemplarzu wyposażenie było kompletne. To najbogatsza wersja Iconic z wszystkimi opcjami obejmującymi m.in.: kamerę 360°, LED-y Matrix, wszystkie systemy bezpieczeństwa, system Head-up Display, elektrykę foteli z masażem w fotelu kierowcy czy system nagłośnienia Harman Kardon. Klasą samą dla siebie jest system multimedialny z wbudowanymi usługami Google, zintegrowany z ekranem o przekątnej 12 cali. Zestaw usług online dostępny jest bezpłatnie na okres 5 lat.

Źródło: IBRM Samar

Tym, co wyróżnia Espace’a na rynku, jest opcjonalny system 4 kół skrętnych 4Control, umożliwiający skręt tylnych kół o 5 stopni, zmniejszając tym samym średnicę zawracania z 11,6 do 10,4 m. To opcja niedostępna w bazowej wersji, w każdej innej występuje w standardzie. Dodatkowo obejmuje zawieszenie wielowahaczowe zamiast seryjnej belki skrętnej oraz większe tarcze hamulcowe (350 mm przód, 320 mm tył). W praktyce - rozwiązanie genialne. "Łamanie" się na ciasnych parkingach to wręcz przyjemność. Co więcej, podczas szybszej jazdy (pow. 50 km/h), zawieszenie przestawia o 1 stopień tylne koła w tym samym kierunku, co koła przednie, poprawiając stabilność prowadzenia. Warto przetestować tę opcję podczas jazdy próbnej, bo na nowo definiuje pojęcie "zwrotności".

Źródło: IBRM Samar

Ceny i konkurencja

Prezentowana wersja z wyposażeniem "pod korek" kosztuje 246 400 zł, ale bazowa wersja 5-cio miejscowa wyceniana jest na 184 800 zł, przy czym dopłata do 2 dodatkowych foteli wynosi 9 tys. zł. Cena modelu testowego jest zatem wysoka, biorąc pod uwagę obecną sytuację rynkową i spadające ceny, ale można kupić go taniej. Dziś sam importer oferuje 14 tys. złotych rabatu na wszystkie konfiguracje, a dealerzy jeszcze obniżają ofertę, dorzucając coś od siebie.

Renault Espace po liftingu. Nowoczesność z nową stylistyką

Konkurencyjny, najtańszy 7-miejscowy Peugeot 5008 kosztuje cennikowo 169 350 zł, ale w standardzie ma tylko 145 KM i miękką hybrydę. Wg mnie największy konkurentem rynkowym dla Espace’a jest Skoda Kodiaq, która z silnikiem 1.5l (150 KM) startuje z ceną 187 850 zł. Samochodów o długości poniżej 4,7 metra nie liczę. Gwarancja w Renault obejmuje tylko 2 lata, choć przy serwisie w ASO funkcjonuje tzw. gwarancja odnawialna, przedłużana do 7 lat i 150 tys. kilometrów.

Szczegółowa ocena auta: Renault Espace VI

Osiągi i ekonomia
8/10
Przestrzenność wnętrza
8/10
Komfort podróżowania
8/10
Wyposażenie
9/10
Cena
7/10
Własności jezdne
8/10

Tagi