Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu – czyli Audi e-tron Grand Tour Italy 2022
Producenci aut przekonują nas codziennie i nieustannie, że elektromobilność to jedyna słuszna droga. Sprawdziliśmy zatem wraz z marką Audi, czy dziś podróż z Monachium do Rzymu to trudne wyzwanie.
Trasa z Bawarii do włoskiej stolicy zaplanowana została przez markę Audi w czterechsetną rocznicę peregrynacji sławnego polskiego poety i jezuity Macieja Kazimierza Sarbiewskiego, żyjącego w latach 1595-1640. Sarbiewski napisał nawet poemat o swej peregrynacji do Rzymu. Mimo że od tamtej pory minęło 400 lat, wciąż przed podróżnikami stoją te same wyzwania, a podstawą bezpiecznej i sprawnej poróży jest planowanie.
Nasza podróż do Rzymu zaczęła się na lotnisku w Warszawie. Dotarcie do Monachium zajęło nam niecałe 3 godziny od momentu przekroczenia bram lotniska. Drugi etap, z Monachium do Rzymu, z punktu widzenia naszej podróży był nieco bardziej skomplikowany, gdyż ze względu na wybrany środek transportu – samochód elektryczny, musiał uwzględnić ograniczone zasięgi auta i związane z tym postoje na uzupełnienie energii w akumulatorach. Elektryk to nie auto z napędem klasycznym. Tu elastyczność przemieszczania się wciąż jest w pewnym zakresie ograniczona.
Pokonanie Alp samochodem czy wręcz samolotem nie nastręcza obecnie żadnych trudności, podczas gdy kilkaset lat temu było to wyzwanie, któremu nie każdy był w stanie sprostać. Trasę z Monachium do Rzymu pokonywaliśmy elektrycznymi modelami z logo czterech pierścieni.
Do naszej dyspozycji były m.in. Audi e-tron GT, Audi e-tron i e-tron Sportback oraz Audi Q4 e-tron i Q4 e-tron Sportback. Zasięgi tych aut na jednym naładowaniu mają rozpiętość od ok.300 do 500 km, co sprawia, że śmiało można wybrać się nimi w zagraniczną podróż, zwłaszcza że sieć stacji ładowania w Niemczech, Austrii i we Włoszech jest nieporównywalnie większa niż w Polsce.
Flagowy elektryk z Ingolstadt, czyli Audi e-tron, to pierwszy w pełni elektryczny model tej marki, który zadebiutował w 2019 roku. Elektryczny SUV łączy dużą przestrzeń z komfortem samochodu luksusowego i sportowym charakterem. Choć wizualnie podobny jest do Audi Q7, na pewnym etapie wspólne cechy się kończą, a do gry wkraczają nowe technologie zdecydowanie odróżniające elektryka od samochodu ze spalinowym napędem. Oferowany jest w wersjach 50 (313 KM), 55 (408 KM) oraz S (503 KM).
Latem 2021 roku Audi wprowadziło na rynek model e-tron GT, sportową limuzynę w stylu Gran Turismo. Technicznie model ten ma dużo wspólnego z elektrycznym Porsche Taycan. Podstawowe Audi e-tron GT quattro ma moc systemową 476 KM i moment obrotowy 630 Nm, a do 100 km/h rozpędza się w 4,1 sekundy. Prędkość maksymalna słabszej wersji wynosi 245 km/h. Zasięg na jednym naładowaniu wynosi ok. 488 km.
Najmocniejszą odmianą ww. modelu jest RS e-tron GT z zestawem dwóch silników elektrycznych, umieszczonych przy każdej z osi, którego moc systemowa wynosi 598 KM. Maksymalny moment obrotowy Audi RS e-tron GT to aż 830 Nm. Funkcja Launch Control pozwala na chwilę powiększyć moc do aż 646 KM, zaś zasięg tego auta wynosi ok. 476 km.
Audi Q4 e-tron oraz jego wersja nadwoziowa Q4 Sportback e-tron to pierwsze seryjnie wytwarzane, wyłącznie elektryczne SUV-y tej marki. Wersja typu tradycyjny SUV ma cztery wersje napędu: 35 e-tron (170 KM), 40 e-tron (204 KM), 45 e-tron (265 KM) oraz 50 e-tron (299 KM). Odmiana Sportback oferowana jest w wariantach: 35, 40 oraz 50 e-tron. Audi Q4 40 e-tron z napędem na tylną oś ma zasięg do 520 km.
Miejmy nadzieję, że w kraju nad Wisłą w najbliższych latach przybędzie stacji ładowania elektryków. Dzięki temu pokonanie trasy przez pół Polski autem elektrycznym nie będzie już takim wyzwaniem jak obecnie i trudnością porównywalną z europejskimi peregrynacjami z czasów Sarbiewskiego.