Jak jeździ nowy Jeep Avenger (2023)?
Najnowszy model Jeepa z pełnym napędem elektrycznym wytwarzany będzie w tyskim zakładzie Grupy Stellantis. Krążą plotki, że przypominający wyglądem rasową terenówkę Avenger doczeka się rodzeństwa, czyli odpowiedników w gamie siostrzanych marek Fiat oraz Alfa Romeo.
Za nami pierwsze jazdy testowe dziennikarzy, którzy mieli okazje zasiąść za kierownicą Jeepa Avengera. Ten mierzący 4076 milimetrów długości crossover klasy miejskiej jest o 16 centymetrów krótszy od Jeep Renegade. Do napędu służy opracowany wspólnie z firmą Nidec układ elektryczny o mocy 156 KM oraz do 260 Nm momentu obrotowego. Akumulator o pojemności 54 kWh brutto zawiera łącznie 17 modułów i 102 ogniw litowo-jonowych NMC 811. Według danych technicznych, teoretyczny zasięg jazdy sięga nawet 400 kilometrów lub do 550 km w cyklu miejskim (pomiar WLTP).
„Tankowanie” Avengera odbywać się może za pomocą kabla do szybkiego ładowania prądem stałym 100 kW (Mode 4). Wówczas wystarczą trzy minuty, aby zyskać 30 kilometrów zasięgu, albo 24 minuty, aby poziom naładowania baterii zwiększyć od 20 do 80%.
Na listę wyposażenia standardowego trafią takie udogodnienia jak m.in. system zarządzania trakcją (Selec Terrain) oraz asystent kontroli zjazdu (Hill Descent Control). Podczas jazdy leśnymi duktami kierowca doceni prześwit wynoszący 200 milimetrów oraz kąty natarcia (20°), rampowy (20°) i zejścia (32°). W późniejszym czasie gamę uzupełni wersja z napędem na obie osie. Prototyp zwraca uwagę poszerzonymi błotnikami, hakami holowniczymi, terenowymi oponami oraz systemem dachowym do przewozu ładunku i zmodyfikowanym prześwitem.
Nowy Jeep Avenger (2023) – wrażenia z jazdy
Co o najnowszym modelu amerykańskiej marki sądzą dziennikarze po odbyciu pierwszych jazd testowych na torze i publicznych drogach? Brytyjski portal Auto Express podkreśla, że zbudowany na zmodyfikowanej płycie podłogowej eCMP Jeep Avenger wydaje się masywniejszy i pewniej stojący kołami na asfalcie niż inne modele bazujące na tej samej konstrukcji, takie jak chociażby Opel Mokka czy Peugeot 2008. Terenową stylistykę podkreślają osadzone głębiej oczy reflektorów, przedni pas z siedmioma pionowymi listwami czy tylne lampy z motywem graficznym à la kanister do kultowego Willysa.
W ciepłym tonie o nowym modelu marki zza Ocenanu wypowiadają się też dziennikarze magazynu Autocar, podkreślając zaskakująco przestronną jak na zwartą bryłę nadwozia kabinę, mnogość różnego rodzaju schowków i sprawnie działającą stację multimedialną. Jednostka napędowa sprawia dobre wrażenie kulturą pracy, gwarantuje dynamiczne przyspieszenie (przynajmniej do prędkości 50 km/h), a zawieszenie skutecznie tłumi większość niedoskonałości drogi. Jazda małym Jeepem może być przyjemna, choć nie jest to samochód przeznaczony do szybkiego pokonywania zakrętów. „Jankes” ma jednak własny styl, który pomaga mu wyróżnić się na tle wielu innych modeli segmentu B-SUV.
Według szwajcarskiego tygodnika Automobil Revue, Jeep Avenger ma spore szanse na sukces, o czym świadczy m.in. awans do elitarnego grona siedmiu modeli biorących udział w konkursie o nagrodę Car of the Year 2023. Produkowany w Polsce mini-SUV zwraca uwagę bogatą gamą dodatków służących do personalizacji, uporządkowanym rozplanowaniem elementów na desce rozdzielczej z poziomo ustawionym ekranem dotykowym o przekątnej 10,25 cala oraz bezprzewodowym interfejsem Android Auto/Apple CarPlay. Na podstawie uzyskanego podczas jazd testowych średniego „spalania” okazało się, że realny zasięg pojazdu oscyluje w granicach około 320 kilometrów.
Szczegóły dotyczące oferty premierowej wersji Jeep Avenger First Edition wraz z cenami i wyposażeniem zawiera konfigurator Jeep Avenger.
Aktualizacja: Według stanu na dzień 12 grudnia br. klienci w Europie dokonali łącznie już 10 000 rezerwacji na model Jeep Avenger. Aktualnie w ofercie jest tylko specjalna wersja premierowa First Edition.