Niemcy bez dopłat do aut elektrycznych
Specjaliści prognozują, że zmiany w programie dofinansowania zakupu samochodów elektrycznych w Niemczech mogą w przyszłym roku spowodować spadek sprzedaży „elektryków” nawet o 200 tys. sztuk.
W sobotę niemieckie Ministerstwo Gospodarki i Ochrony Klimatu niespodziewanie ogłosiło, że kolejny dzień – czyli niedziela, 17 grudnia – będzie ostatnim, kiedy można składać wnioski o dofinansowanie przy zakupie samochodu elektrycznego kwotą 6750 euro. Bezpośrednim powodem natychmiastowego zniesienia „bonusu środowiskowego” jest pusta kasa. Rząd federalny zamierzał wprawdzie rozwiązać problem przesuwając środki z funduszu pandemicznego, jednak niemiecki Trybunał Konstytucyjny uznał ten pomysł za niezgodny z przepisami.

Konfiguruj
Konfiguracja
Gotowe
Analitycy branżowi szacują, że zmiany w systemie dopłat poważnie odbiją się na sprzedaży samochodów elektrycznych w Niemczech. Prognozy zakładają bowiem spadek w granicach od 90 tys. do maksymalnie nawet 200 tys. sztuk. Tymczasem krajowy oddział Grupy Stellantis zapowiedział, że nadal gwarantuje we własnym zakresie równowartość pełnej premii ekologicznej do 31 grudnia 2023 r. dla pojazdów elektrycznych, które spełniają warunki programu zgodnie z dotychczasowymi wytycznymi Federalnego Urzędu ds. Gospodarki i Kontroli Eksportu (BAFA). Oferta dotyczy klientów prywatnych, którzy do końca miesiąca zarejestrują zamówiony już model marki Abarth, Citroen, DS Automobiles, Fiat, Jeep, Opel lub Peugeot.