Dacia Jogger - szybki osobowy transporter
Średnia ocena7.2
7.2Śr. ocena
Jogger wygląda niepozornie, ale to najszybsza Dacia w ofercie! Setkę osiąga w 9 sekund, może zabrać na pokład 7 osób, w mieście pali ok. 5 litrów i w kilka minut można z niej zrobić małego dostawczaka. Brakuje takich aut na rynku.
Zalety i wady auta
ekonomiczny napęd zaskakująco dobre przyspieszenie duża kubatura wnętrza możliwość zakupu wersji 7-miejscowej możliwość szybkiej dezaktywacji "pikaczy" konkurencyjna cena super patent z relingami dachowymi
brak przesuwanej tylnej kanapy niski poziom wykończenia słabe wygłuszenie pow. 120 km/h leniwy układ kierowniczy światła drogowe są żółte, mijania białe słaby system nagłośnieniowy
Dawno nie jeździłem tak niepozornym samochodem. Przyznaję, nie wygląda zbyt nowocześnie, ale ma wiele zalet, których nie widać na pierwszy rzut oka. Największym zaskoczeniem jest napęd. Tworzą go nowa jednostka benzynowa o poj. 1.8 litra o mocy 108 KM oraz silnik elektryczny o mocy 49 KM, dając moc systemową 156 KM. Właściwie jest jeszcze jeden silnik, a dokładnie rozrusznik napięciowy o mocy 20 KM. Układ uzupełnia bateria o poj. 1.4 kWh (więcej o budowie napędu i jego działaniu pisałem przy okazji testu Bigstera: link). Napęd ten zadebiutował właśnie w Bigsterze, a następnie trafił do kilku modeli Renault, w tym do nowego, miejskiego Clio.
Osiągi
Taki napęd świetnie radzi sobie z lekkim nadwoziem (poniżej 1,4t). Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w wersji 5 osobowej zajmuje 8,9 sek. Odmiana 7-miejscowa potrzebuje raptem o 0,1 sekundy więcej. Żadna obecnie oferowana Dacia nie przyspiesza szybciej. Prędkość maksymalna ograniczona jest do 180 km/h, to standard w grupie Renault. Hitem jest spalanie. W trybie B, który zwiększa hamowanie silnikiem i wymusza bardziej efektywne odzyskiwanie energii podczas hamowania, w mieście można uzyskać spalanie poniżej 5 litrów. Średnia z ponad 700-kilometrowej trasy wyniosła 6,6 litra, przy czym około 1/3 dystansu to jazda z tempomatem ustawionym na 140 km/h. Przy prędkości autostradowej spalanie zbliża się do 8 litrów, natomiast w momencie doładowywania baterii, niezależnie od prędkości, rosną obroty silnika, wskaźnik spalania chwilowego pokazuje wartość 15 l/100 km, choć trwa to kilkanaście sekund. Jedyną wadą jest właśnie moment włączania się jednostki spalinowej, co powoduje wibracje i nieprzyjemny odgłos. Powyżej 120 km/h szumy powietrza są wyraźne.
Obsługa
Dacie należą do najprostszych aut w obsłudze. Mają fizyczne przyciski, ekran multimedialny jest intuicyjny, a radio można obsługiwać znanym od lat joystickiem na kolumnie kierownicy. Bezprzewodowy system android auto nie zrywa połączenia. Wkurza trochę brak podświetlanych gniazd USB (to na dole nie ładuje telefonu), ale fajnym rozwiązaniem jest system zaczepów "Youclip", do których można podpiąć akcesoryjne elementy, np. uchwyt na telefon czy latarkę. Klasą samą dla siebie jest system "My Safety Perso", czyli jeden guzik, którym można wyłączyć wszystkie głupie pikacze, migacze, rozpraszające uwagę kontrolki, wymuszone przez UE. Wcześniej trzeba zdefiniować, co chcemy wyłączyć. Genialne!
Nadwozie, wnętrze
Znakiem firmowym testowego modelu jest obszerna kabina. Niby to kombi, niby van, ale stosunkowo niski. Trzy rzędy foteli, każdy kolejny położony "piętro" wyżej. 7 osób może jechać, ale z tyłu - raczej niskie osoby, choć jest tam nie mniej miejsca niż w niektórych suv-ach typu Opel Frontera czy Citroen C3 Aircross. Jogger jednak jest dłuższy. Kabina - przy tych wymiarach - ma jedną poważną wadę - brak przesuwanej tylnej kanapy, która pozwalałaby na elastyczną dystrybucję miejsca w zależności od potrzeb. Układ foteli jest stały.
Mimo to auto ma ponadprzeciętne możliwości transportowe. Wiadomo, przy 7 fotelach bagażnik ma 160 litrów, ale po ich wyjęciu już ponad 700 litrów. Fotele z 3 rzędu są lekkie, łatwe do zdemontowania, natomiast kanapa środkowa poza funkcją składania oparcia, ma jeszcze funkcję podniesienia siedziska, dzięki czemu całość można oprzeć za fotelami pierwszego rzędu. Dzięki temu powstaje mały transporter, a wykorzystaniu przestrzeni sprzyja ładowność oscylująca w granicach 600 kg i spory prześwit (20 cm). Testowana wersja może holować przyczepę z hamulcem o masie 1t, przy czym obciążenie pionowe haka wynosi 75 kg. Co więcej, w testowanym egzemplarzu znalazły się sprytne relingi dachowe z funkcją zamiany w belki dachowe z obciążeniem do 80 kg. I jedno jest pewne: mocny napęd nie będzie mieć problemu z napędzeniem dociążonego Joggera. Dodatkowo, w błocie pomaga system Extened Grip, który wspomaga jazdę na drogach gorszej jakości w odpowiedni sposób zarządzając systemem ESP.
Wyposażenie
Testowy egzemplarz miał wszystkie opcje - to wersja Extreme, wyróżniająca się miedzianymi lusterkami i czarnymi alufelgami. Współczesne Dacie nie są już "gołe", jak kiedyś. Podgrzewana kierownica, automatyczne światła drogowe, bezprzewodowy Android Auto, system 4 kamer, składane lusterka, automatyczna klimatyzacja czy system bezkluczykowy. Można ja całkiem nieźle doposażyć. Na liście opcji brakowało mi panoramicznego okna dachowego, opcji dostępnej w Bigsterze. Przy komplecie pasażerów przydałoby się więcej światła we wnętrzu. Oszczędności producenta widać też w reflektorach, światła mijania są ledowe, światła drogowe wykorzystują żarówki. Subiektywnie, jazda nocą z ciągłą zmianą barwy świateł - przy wykorzystaniu funkcji automatycznego przełączania - męczy oczy. System nagłośnienia jest słaby, a układ kierowniczy dość leniwy, słabo skomunikowany z kołami.
Konkurencja
Testowy egzemplarz - najdroższy w gamie, z wyposażeniem "pod korek" - wyceniony został na 123 500 zł. To już jest pułap cenowy chińskich SUV-ów z dobrym wyposażeniem. Pytanie, czy to bezpośrednia konkurencja? Świadomy nabywca, wybierając Joggera, stawia raczej na możliwości transportowe, a tutaj w tej cenie Dacia jest liderem na rynku. Bazowa wersja 7-miejscowa kosztuje 82 400 zł. Przykładowo, 7-miejscowe Opel Frontera czy Citroen C3 Aircross z automatem kosztują ok. 120 tys. zł, ale prawdziwej hybrydy nie oferują (tylko mhev 1.2). Kombivany są dużo droższe, ale też nie mają oszczędnej hybrydy. Naprawdę trudno znaleźć tak duże auto, które może mieć 7 miejsc oraz tak mocny i oszczędny silnik jednocześnie. Moim zdaniem wprowadzenie hybrydy nie zmieni jednak nawyków klientów, którzy nadal będą stawiać na słabszą odmianę z fabryczną instalacją LPG, szczególnie że można do niej dokupić automatyczną skrzynię biegów. Taka wersja nadal jest tańsza od testowanej hybrydy aż o 14 300 zł.
zdjęcia: Krzysztof Panek

