

Wolfsburgczycy najwidoczniej odchodzą od numerycznego nazewnictwa swoich elektrycznych samochodów osobowych (BEV). Z ustaleń łowców zdjęć szpiegowskich wynika bowiem, że wersja seryjna koncepcyjnego modelu Volkswagen ID. Every1 nie będzie miała jedynki w nazwie.
Zamiast tego volkswagenowski samochód elektryczny klasy mini zostanie nazwany ID. Up w nawiązaniu do produkowanej przez dwanaście lat spalinówki, której elementy konstrukcyjne wykorzystano do zbudowania siostrzanych pojazdów marki Skoda oraz SEAT. Co ciekawe, maluch producenta z Wolfsburga był przez pewien czas dostępny również z napędem bateryjnym jako zeroemisyjny wtyczkowóz.
Prognozowana cena podstawowej konfiguracji Volkswagena Up nowej generacji wyniesie mniej więcej 20 tys. euro, co przy aktualnym kursie dawałoby kwotę na poziomie 85 tys. złotych. Tymczasem raport IBRM Samar wskazuje, że do końca lipca zarejestrowano nad Wisłą około 18,7 tys. nowych osobówek z napędem BEV, co w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego przekłada się na wzrost o prawie cztery procent. Pierwsze skrzypce gra Tesla z dorobkiem przeszło 2,2 tys. obsłużonych klientów. Volkswagen zajmuje dziewiąte miejsce w stawce, dostarczywszy prawie 950 wtyczkowozów.