Grupa Volkswagena z programem poprawy bezpieczeństwa na drogach
Volkswagen oraz jego marki zapowiadają uruchomienie szeroko zakrojonego programu, którego celem jest znacząca poprawa bezpieczeństwa na drogach w całej Europie. Projekt, który od 2026 roku obejmie około 40 krajów – w tym Polskę – ma wykorzystywać dane zbierane z samochodów klientów do doskonalenia systemów wspomagania kierowcy oraz funkcji automatyzacji jazdy.
Inicjatywa Grupy Volkswagena opiera się na doświadczeniach zdobytych wcześniej w Niemczech i stanowi jeden z kluczowych elementów długofalowej strategii koncernu w obszarze „Vision Zero”, czyli dążenia do eliminacji ofiar śmiertelnych w ruchu drogowym. Podstawą programu ma być analiza danych pochodzących z rzeczywistych zdarzeń drogowych, a nie wyłącznie z testów laboratoryjnych czy symulacji komputerowych. Inżynierowie Volkswagena podkreślają, że tylko takie informacje pokazują, jak systemy bezpieczeństwa zachowują się w prawdziwym, często nieprzewidywalnym środowisku: w złych warunkach pogodowych, przy ograniczonej widoczności, w gęstym ruchu miejskim czy w pobliżu niechronionych uczestników ruchu.
Dzięki temu możliwe będzie precyzyjne udoskonalanie takich rozwiązań jak:
- automatyczne hamowanie awaryjne,
- asystenci omijania przeszkód,
- systemy rozpoznawania pieszych i rowerzystów,
- funkcje utrzymania pasa ruchu i predykcyjne systemy ostrzegania.
Kiedy samochód będzie przesyłał informacje?
Przekazywanie danych nie ma odbywać się w sposób ciągły. System ma aktywować się jedynie w tzw. sytuacjach krytycznych, czyli wtedy, gdy dochodzi do nagłej interwencji systemów bezpieczeństwa. Chodzi m.in. o:
- gwałtowne hamowanie,
- uruchomienie autonomicznego hamowania awaryjnego,
- nagły manewr omijania przeszkody,
- niebezpieczne sytuacje z udziałem pieszych lub rowerzystów, np. w pobliżu szkół czy przejść dla pieszych,
- trudne manewry na zatłoczonych parkingach i w wąskich uliczkach.
W takich momentach pojazd może przekazać wybrane dane techniczne: obraz z kamer, informacje z radarów i lidarów, prędkość, kierunek jazdy, kąt skrętu kół, a także warunki oświetleniowe i pogodowe. Wszystko po to, by dokładnie odtworzyć przebieg zdarzenia i sprawdzić, jak systemy zareagowały – oraz jak powinny zareagować w przyszłości.
Aktualizacje oprogramowania dla kierowców
Efekty analizy danych mają bezpośrednio trafić do użytkowników samochodów. Ulepszone algorytmy i nowe funkcje bezpieczeństwa będą udostępniane poprzez aktualizacje oprogramowania, często zdalnie, bez konieczności wizyty w serwisie. Oznacza to, że pojazdy już znajdujące się na drogach będą stopniowo „uczyć się” na podstawie doświadczeń tysięcy innych aut, zwiększając poziom ochrony kierowców i pasażerów. Program ma być wdrażany etapami: od stycznia 2026 roku najpierw w samochodach osobowych marki Volkswagen, a następnie w pojazdach dostawczych oraz w markach należących do grupy – CUPRA, Skoda, Audi i Porsche.
Ochrona danych i dobrowolny udział
Kluczowym elementem projektu jest kwestia prywatności. Udział w programie będzie całkowicie dobrowolny i możliwy wyłącznie po wyrażeniu zgody przez właściciela pojazdu. Zgoda ta będzie mogła być w każdej chwili cofnięta. Dane mają być przetwarzane zgodnie z europejskimi i krajowymi przepisami o ochronie danych osobowych. Choć system może rejestrować obrazy obejmujące innych uczestników ruchu – w tym pieszych i rowerzystów – informacje te nie będą wykorzystywane do ich identyfikacji. Mają służyć wyłącznie do trenowania algorytmów rozpoznawania obiektów i lepszego rozumienia złożonych sytuacji drogowych.
Krok w stronę bezpieczniejszej, półautonomicznej jazdy
Volkswagen już dziś wykorzystuje anonimowe dane do tworzenia precyzyjnych map o wysokiej rozdzielczości, które pomagają samochodom utrzymywać tor jazdy nawet na drogach bez wyraźnego oznakowania. Nowy program ma pójść o krok dalej – połączyć mapy, czujniki pokładowe i analizę zachowań w realnym ruchu, aby systemy wspomagania były nie tylko technicznie zaawansowane, ale też intuicyjne i akceptowane przez kierowców.
W praktyce oznacza to, że samochody przyszłości mają nie tylko reagować szybciej na zagrożenia, lecz także lepiej je przewidywać. Europejski projekt Volkswagena może więc stać się jednym z największych kontynentalnych „laboratoriów drogowych”, w którym miliony kilometrów przejechanych przez kierowców posłużą do budowy coraz bezpieczniejszego ekosystemu mobilności.

