Exlantix E-Performance Experience – czyli elektryczna moc na torze
Chińska marka Exlantix, to producent aut segmentu premium. W Polsce marka zadebiutowała z dwoma modelami elektrycznymi; sedanem ES oraz SUV-em o nazwie ET. Limuzynę sprawdziliśmy na torze wyścigowym, a możliwości SUV-a w warunkach drogowych i na mini off-road'zie. Rywale mają czego się bać.
Omoda Jaecoo, to marki popularne i z uwagi na przystępne ceny, coraz częściej wybierane przez polskich kierowców. Od nich zresztą koncern Chery rozpoczął w 2024 roku budować swoją sieć dealerska i serwisową w Polsce. Teraz nadszedł czas próbę podboju segmentu premium za pomocą pojazdów marki Exlantix, powołanej w 2024 roku.
Exlantix ES – bateria, zasięg, moc
Limuzyna o nazwie ES (electric sedan), napędzana jest przez dwa silniki elektryczne o łącznej mocy systemowej 480 KM i maksymalnym momencie obrotowym 663 Nm. Auto ma stały napęd AWD, czyli na obie osie. Bateria ma pojemności 100 kWh, dzięki czemu według producenta pojazd ten może przejechać na jednym naładowaniu ok. 600 km. Akumulator trakcyjny zbudowany jest w architekturze 800 V, co zapewnia lepszą wydajność, szybsze ładowanie i większy zasięg. Jest to bateria typu NMC, czyli litowo-niklowo-manganowo-kobaltowa. Maksymalna moc ładowania to 290 kW, dzięki czemu auto można naładować na 150 km w ciągu 5 minut. Gwarancja na baterię wynosi 8 lat lub 100 tys. km.
Exlantix ES od 0 do 100 km/h przyspiesza w 4,2 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 200 km/h. Na uwagę zasługuje także mierząca 32,9 metra droga hamowania od 100 km/h do zera. Auto ma pneumatyczne zawieszenie z aktywnymi amortyzatorami, które zapewnia o 45 proc. lepszą przyczepność na drodze i o 35 proc. lepszą stabilność w zakrętach. Zawieszenie to aktywnie dostosowuje wysokość w zakresie od 120 do 180 mm, a także stale dostosowuje się do warunków drogowych, tłumiąc nierówności. W porównaniu do tradycyjnych amortyzatorów, te zastosowane w modelu Exlantix ES ogranicza hałas dochodzący z jezdni o 2,8 decybela.
Exlantix ES - wymiary i funkcjonalność
Elektryczny sedan z Państwa Środka ma sylwetkę łączącą ponadczasową elegancję ze sportową linią. W projektowaniu tego auta brali inżynierowie z włoskiego studia Pininfarina. Długość Exlantixa ES wynosi 4946 mm, szerokość 1978 mm, a wysokość 1474 mm. Rozstaw osi mierzy 3000 mm. Bagażnik ma standardową pojemność 480 litrów, a po złożeniu oparć tylnej kanapy uzyskać można przestrzeń do 1284 l. Masa własna pojazdu wynosi 2230 kg, a DMC 2736 kg. Prześwit ma 130 mm.
Exlantix ES – cena i wyposażenie
Atutem Exlantixa ES jest cena, zauważalnie niższa, niż podobnych limuzyn elektrycznych. Takie np. Porsche Taycan kosztuje od 474 tys. zł do 1 mln 113 tys. zł, a schodząca ze sceny Tesla Model S miała rozpiętość cen od 441 900 zł do 511 900 zł za topowy wariant Plaid o zawrotnej mocy 1020 KM. Przedstawiciele marki Exlantix nie ukrywają, zresztą, że modelem ES celują właśnie w dotychczasowych klientów Tesli Model S. Chiński sedan kosztuje 329 900 zł, a za tę cenę otrzymujemy bardzo bogato wyposażone auto, z pełnym luksusem w standardzie.
Pojazd oferowany jest w czterech kolorach: zielonym Pine Green, czerwonym Metallic Red, szarym Iridium Silver oraz matowym czarnym Frost Black. Wybór lakieru nie wymaga dopłaty. W standardzie jest tapicerka ze skóry Nappa, podsufitka z Alcantary, podgrzewane i wentylowane fotele z 8-punktowymi masażami. Można wybrać wnętrze utrzymane w jasnej bądź w ciemnej tonacji. Auto ma zaawansowany system Audio Dolby Atmos z 23 głośnikami. Na pokładzie znajduje się 21-calowy wyświetlacz Head Up Display oraz centralny ekran dotykowy w rozdzielczości 2,5 K, o przekątnej 15,6 cala. Sportowego sznytu dodają 21 calowe, eleganckie felgi ze stopów lekkich, 16-tłoczkowe zaciski hamulcowe w kolorze czerwonym oraz bezramkowe drzwi.
Exlantix ES – wrażenia z jazdy na torze
Na największym w Polsce torze Silesia Ring, położonym w Kamieniu Śląskim, mogliśmy sprawdzić, jak chińska limuzyna premium przyspiesza, hamuje oraz prowadzi się w ciasnych zakrętach. I trzeba przyznać, że wychodzi z tych prób obronną ręką. Pokonywanie szybkich łuków i wychodzenie z zakrętów, przyspieszanie na prostych odcinkach i hamowanie przed zakrętami pokazały, że model ES bez kompleksów wchodzi na wymagający rynek aut prestiżowych. A w tym segmencie trzeba zaoferować klientom dużo więcej, niż w klasie aut popularnych.
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynoszące 4,2 sekundy oraz aktywne zawieszenie pneumatyczne, daje naprawdę dużą frajdę z jazdy na torze i auto zdaje ten pierwszy egzamin z wysoką oceną. Pełny moment obrotowy dostępny natychmiast po wciśnięciu pedału gazu zamienia Exlantixa ES w bolid, który czuje się w takich warunkach jak ryba w wodzie. Oczywiście absolutnie odradzamy próbowania takiej jazdy w warunkach drogowych. Jednak po to są jazdy na torze, wykonywane z udziałem i pod bacznym okiem instruktorów, aby móc wykrzesać z auta to co najlepsze.
Minusem auta jest jednak niemal całkowity brak tradycyjnych przycisków. Obsługa wszystkich funkcji odbywa się przez ekran centralny i bez klikania w nim nie podniesiemy nawet, czy nie opuścimy kierownicy. Odnalezienie niektórych funkcji zajmuje sporo czasu i wymaga solidnego przygotowania i „przeklikania” się przez ekran. Kiedy jednak już mniej więcej wiemy, gdzie czego należy szukać, reszta wydaje się banalnie prosta. Samo auto dostarcza ekscytujących pozytywnych wrażeń, zwłaszcza podczas prób na torze. Exlantix ES zaskakuje przy tym bardzo niskim zużyciem energii – choć w warunkach torowych nikt nie obchodził się łagodnie z pedałem przyspieszenia – auta pokazywały zużycie energii na poziomie ok. 13 kWh/100 km. To więcej niż dobry rezultat, jak taką moc i masę własną auta.
Exlantix ET – bateria, zasięg, moc
Drugim modelem, jaki Exlantix chce sprzedawać polskim klientom z pokaźnym portfelem, jest duży SUV o nazwie ET. Jest on napędzany przez ten sam co ww. aucie zespół dwóch silników elektrycznych o łącznej mocy systemowej 480 KM i maksymalnym momencie obrotowym 663 Nm. Ten model także ma napęd AWD. Z racji na większą masę niż ww. model ES, ten zeroemisyjny SUV od 0 do 100 km/h przyspiesza w 4,8 sekundy, a sprint do setki wynosi 4,8 sekundy. To dalej świetne osiągi dla auta, którego masa własna wynosi 2450 kg, a DMC 2948 kg. Cała technika i technologia w obydwu modelach jest taka sama, jednak inny jest charakter obu modeli. Osoby preferujące sportowy styl jazdy, którym nie przeszkadza niski dach i utrudnione wsiadanie i wysiadanie, wybiorą pewnie model ES. Dla wygodnickich Exlantix ma eleganckiego i ciężkiego, bardzo komfortowego SUV-a. Z racji charakteru auta, pierwsze jazdy modelem ET odbywaliśmy poza torem wyścigowym, w warunkach drogowych oraz na lekkim off-road'zie. Exlantix ET także prowadzi się bardzo pewnie i zważywszy na jego masę i imponujące osiągi, jest trochę jak „słoń z turbodoładowaniem”.
Wymiary chińskiego SUV-a wynoszą: 4980 mm długości, 1975 mm szerokości i 1698 mm wysokości, przy rozstawie osi mierzącym 3000 mm. Bagażnik ma pojemność 546 litrów, a po złożeniu oparć tylnych siedzeń 1835 litrów. Nie są to imponujące wyniki jak na tak duże gabaryty auta, jednak jest ono naszpikowane nowoczesnymi technologiami i gdzieś to wszystko musiało się pomieścić. Prześwit w modelu Exlantix ET wynosi 166 mm, kąt natarcia 19 stopni, zaś kąt zejścia 21 stopni, co może nie czyni z niego auta terenowego, jednak sprawia, że pojazd ten całkiem nieźle daje sobie radę na bezdrożach.
Exlantix ET – cena
Exlantix ET także oferowany jest w jednej, bardzo bogatej specyfikacji wyposażenia i kosztuje 349 900 zł. Potencjalni klienci mają do wyboru cztery kolory nadwozia: Mystic Green, Steel Grey, Mirage Black oraz Iridium Silver oraz jasne bądź ciemne wnętrze.
Exlantix buduje struktury w Polsce
Plany marki Exlantix wobec polskiego rynku są bardzo ambitne. Na początek otwarto butikowy showroom w Warszawie, zaś do końca 2026 roku ma w Polsce działać 7 salonów i 14 obiektów serwisowych. Za dystrybucję części odpowiadać będzie magazyn Chery zlokalizowany w Duchnicach pod Warszawą. Czy polscy klienci użytkownicy Tesli, bądź luksusowych samochodów zza naszej zachodniej granicy, ruszą do salonów Exlantixa ? Sceptycy chińskiej motoryzacji mogą się bardzo zdziwić.
Exlantix przygotował bowiem także atrakcyjną ofertę finansowania, z ubezpieczeniem za 1 zł na pierwszy rok użytkowania lub za 2,5 proc. wartości pojazdu na pierwsze dwa lata użytkowania. Kosztujący 329 900 zł Exlantix ES przy wpłacie 30 proc. oferowany jest w ofercie Exlantix Lease z ratą 2499 zł brutto, bądź z identyczną ratą w pożyczce Exlantix Flex Pay. W przypadku kosztującego 349 900 zł SUV-a o nazwie ET, rata wynosi 2599 zł brutto. Wkrótce do oferty dołączą wersje z napędem hybrydowym typu plug-in, wówczas oferta marki może stać się dużo bardziej atrakcyjna i dostępna dla większej liczby potencjalnych klientów.