

Konfiguruj
Konfiguracja
Gotowe

Zimowa aura nie jest sprzymierzeńcem samochodów o napędzie elektrycznym. Ujemna temperatura niekorzystnie wpływa bowiem na zasięg pojazdu, a kierowca musi też częściej korzystać z pokładowego systemu ogrzewania.
Za nami czwarta już edycja wielkiego testu samochodów elektrycznych, jaki tradycyjnie organizowany jest pod egidą norweskiego automobilklubu NAF. W konkursie swoich sił próbowało kilkadziesiąt modeli różnych producentów. Zasady rywalizacji są proste: wszystkie auta podążają tą samą trasą i jadą tak długo, póki w ich akumulatorach całkowicie nie wyczerpie się prąd. Liczy się oczywiście uzyskany zasięg, lecz kluczowym kryterium jest różnica między tą wartością a poziomem deklarowanym przez producenta na podstawie pomiaru cyklu WLTP.
Źródło: NAFTrasa przejazdu wiodła z Oslo w kierunku północno-zachodnim, gdzie zaczynają się tereny górzyste. Temperatury na dworze wahały się od zera do nawet -19 stopni Celsjusza. Konkurs zakończył się zwycięstwem dwóch modeli: Tesla Model S Standard pokonała najdłuższy dystans (530 kilometrów), natomiast wynikiem najbardziej zbliżonym do oficjalnego cyklu pomiarowego mógł pochwalić się Maxus Euniq6. Osiągnięcie tego ostatniego to 317 przejechanych kilometrów, co przekłada się na 10,45% odchylenia od normy.
Zestawienie tegorocznych nowości w segmencie samochodów z napędem elektrycznym (BEV) znaleźć można TUTAJ
