

Francuzi prezentują mierzące zaledwie 3,8 metra długości auto z pełnym napędem elektrycznym. Nowe Renault Twingo ma w podstawowej konfiguracji kosztować poniżej 20 tys. euro, co przy aktualnym kursie dawałoby kwotę w granicach 85 tys. złotych. Czym na ten ruch odpowiedzą producenci chińscy?
Źródło: RenaultO planach stworzenia nowego Renault Twingo mówiło się otwarcie już dwa lata temu. Debiut bezemisyjnego wtyczkowozu spod znaku rombu nie jest zatem niespodzianką. Tym bardziej, że ostateczna wersja produkcyjna do złudzenia przypomina projekt studyjny. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że elektryczne Twingo będzie wytwarzane w Słowenii, a na jego płycie podłogowej powstanie siostrzany model marki Nissan.
Źródło: RenaultW stylistyce nowego Twingo znajdziemy mnóstwo odwołań do spalinowego modelu pierwszej generacji, który święcił triumfy pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Warto zwrócić uwagę na wykończenie przedniego pasa, mocno pochyloną szybę czołową oraz na półokrągłe lampy reflektorów. Deska rozdzielcza ma poziomy układ graficzny z siedmiocalowym panelem cyfrowych zegarów oraz umieszczonym na tej samej wysokości, dotykowym ekranem multimedialnym o przekątnej 10". Obok pokręteł służących do sterowania klimatyzacją znajdziemy ciekawy element w postaci czerwonego przycisku świateł awaryjnych, co jest kolejnym nawiązaniem do kultowego „malucha” sprzed trzydziestu lat.
Źródło: Renault
Źródło: RenaultSamochód francuskiej marki wyposażono w lekki i kompaktowy zestaw akumulatorów litowo-żelazowo-fosforanowych o pojemności 27,5 kWh netto, które dzięki zgromadzonemu zapasowi prądu gwarantują zasięg nawet do 263 kilometrów w cyklu pomiarowym WLTP. Jak wskazują dane techniczne, maszyna zapewnia przyspieszenie 0-100 km/h w około 12,1 sekundy, zaś najszybciej kierowca pojedzie z prędkością 130 km/h. Z zapowiedzi centrali wynika, że podstawowa wersja modelowa nie przekroczy poziomu 20 tys. euro, co przy aktualnym kursie dawałoby kwotę w granicach 85 tys. złotych. Również lepiej wyposażone warianty mają mieć konkurencyjne ceny.
Źródło: RenaultTymczasem według aktualnego raportu IBRM Samar, do końca października dealerzy nad Wisłą sprzedali 30 634 nowe osobówki z napędem elektrycznym. W powyższej puli 506 samochodów reprezentuje barwy Renault, co daje Francuzom miejsce dopiero pod koniec drugiej dziesiątki importerów bezemisyjnych wtyczkowozów. Palmę pierwszeństwa dzierży Tesla, która obsłużyła dotychczas 3477 klientów.