

Na macierzystym rynku chińskim filigranowe Geely E2 ma pozycję bestsellera. Jeszcze w tym roku bezemisyjny wtyczkowóz azjatyckiej marki trafi do sprzedaży w Polsce. Czy zmieni układ sił w mocno obleganym segmencie modeli zza Wielkiego Muru, gdzie prym wiodą znacznie większe SUV-y i crossovery?
Mierzące 4135 milimetrów długości Geely E2 zwraca uwagę „wygładzonym” designem, kołami ustawionymi możliwie jak najbliżej rogów płyty podłogowej o nazwie GEA, jak również bagażnikiem o pojemności od 375 do maksymalnie 1320 litrów. Ponadto użytkownik ma do dyspozycji przedni, 70-litrowy schowek (frunk), gdzie można przewozić chociażby kable do ładowania. Jednostka napędowa rozwija maksymalną moc rzędu 85 kW, co w przeliczeniu daje równowartość 116 koni mechanicznych, natomiast moment obrotowy sięga 150 niutonometrów.
Źródło: Geely
Źródło: GeelyGeely E2 wyposażono w akumulatory trakcyjne o pojemności 47,1 kWh brutto. Według danych technicznych, maksymalny zasięg oscyluje w granicach 345 kilometrów w cyklu mieszanym WLTP. Ładowanie DC odbywa się z maksymalną mocą 80 kWh. Producent deklaruje, że „dwójka” może rozpędzić się od zera do stu kilometrów na godzinę w około 11,5 sekundy. Średnie zużycie energii zaczyna się na poziomie mniej więcej 15,5 kWh.
Źródło: GeelyNa podkreślenie zasługuje fakt, że Geely E2 zdobyło maksymalną ocenę pięciogwiazdkową w testach Euro NCAP. Tymczasem według raportu IBRM Samar, od początku stycznia na nasze drogi wyjechało już łącznie 55,6 tys. aut osobowych producentów chińskich. Najwięcej wydań ma na koncie importer MG, który może się pochwalić rezultatem sięgającym około 12,1 tys. obsłużonych klientów. Medalową trójkę uzupełniają Omoda (9,2 tys. rejestracji) oraz BYD (8,1 tys. osobówek).