

Naprawy lakiernicze i naprawy blacharsko- lakiernicze samochodów elektrycznych są nawet kilkakrotnie droższe niż aut elektrycznych. Czy to znaczy, że lakier do malowania aut elektrycznych jest droższy? Nie, problem leży gdzie indziej.
Przykładowa sytuacja: dwa auta tej samej klasy, będące w tym samym wieku. Obydwa uczestniczyły w kolizji. Obydwa mają uszkodzony zderzak. Obydwaj właściciele aut jadą do warsztatu, gdzie otrzymują wycenę naprawy. Właściciel auta spalinowego ma do wyboru montaż nowego zderzaka – zamiennika (800 zł z montażem) lub oryginalnego (2000 zł z montażem). Właściciel auta elektrycznego ma jedną opcję – montaż nowego zderzaka za 12 000 złotych. Skąd ta różnica? Wyższe koszty naprawy wynikają z konstrukcji auta elektrycznego, procedur bezpieczeństwa i materiałów nadwozia.
Na pewno czynnikiem nie grubość lakieru. Obecnie wszystkie auta mają cienką warstwę powłok lakierniczych, bez względu na napęd. Producenci aut elektrycznych ograniczają grubość lakieru, aby zaoszczędzić 2-3 kilogramy wagi auta (cała powłoka na aucie waży kilkanaście kilogramów) aby zwiększyć jego zasięg. W przypadku aut spalinowych chodzi o spełnienie norm emisji spalin. Brzmi to, delikatnie mówiąc, niedorzecznie. Ale to prawda.
Źródło: Photo by iridial on UnsplashNadwozia aut elektrycznych są często produkowane z aluminium i kompozytów. Naprawy aluminium i kompozytów są droższe niż nadwozi ze stali. Niektórych uszkodzeń naprawić się nie da (np. rozerwania). Naprawy aluminium wymagają stosowania innych narzędzi, innych podkładów, innych procedur przygotowania powierzchni, większej dokładności. To wpływa na cenę.
Do ich lakierowania, jak wspomniałem wcześniej, stosuje się takie same lakiery, jak do lakierowania aut spalinowych. Ale sam proces wygląda inaczej. W przypadku samochodów spalinowych lakier wygrzewa są za pomocą różnych urządzeń (np. promienników ciepła, promienników podczerwieni) w temperaturze do 80 st. Celsjusza. To przyspiesza proces schnięcia i twardnienia lakieru. W autach elektrycznych stosowanie wygrzewania jest zabronione. Zbyt wysoka temperatura może: przyspieszać degradację ogniw, skracać żywotność baterii, wymagać dodatkowych zabezpieczeń, a w skrajnych sytuacjach stwarzać zagrożenie pożarowe, które może zakończyć się wybuchem baterii. Dlatego warsztat lakierniczy często musi stosować niższe temperatury wygrzewania lakieru, a także wydłużać proces suszenia. Czasami niezbędne jest uruchomienie układu chłodzenia w samochodzie, a zawsze wymagane jest stosowanie się do procedur producenta samochodu. Dłuższy czas wygrzewania, więcej czynności – to wszystko wpływa na wyższą cenę.
W przypadku napraw blacharsko–lakierniczych aut elektrycznych niezbędne są dodatkowe procedury. Te procedury to między innymi konieczność dezaktywacji instalacji wysokiego napięcia i sprawdzenia stanu baterii, a czasami, o czym wspomniałem wcześniej, także uruchomienia chłodzenia baterii (co wymaga podłączenia komputera diagnostycznego). Komputer diagnostyczny z dobrym oprogramowaniem jest drogi, im więcej czynności, tym wyższe koszty.
Źródło: Photo by RKTW extend on UnsplashWspółczesne auta elektryczne i spalinowe mają praktycznie to samo wyposażenie, znane jako systemy bezpieczeństwa ADAS. Wyjątkiem są systemy jazdy autonomicznej i półautonomicznej, w jakie wyposażone są auta EV.
Uszkodzenie zderzaka lub innej części nadwozia na pewno będzie wiązać się z koniecznością kalibracji czujników ADAS. Warto pamiętać, że niektóre czujniki (np. głowice radarowe tempomatu, głowice radarowe systemów jazdy autonomicznej, lidary) mogą znajdować się za atrapą chłodnicy lub pod zderzakiem. Jeśli dojdzie do ich uszkodzenia – koszty wzrosną kilkakrotnie.
Przykładowo samochody Tesla mają konstrukcję panelową i niektóre sekcje nadwozia są zintegrowane. Nie uda się wymienić jednego, małego fragmentu nadwozia. Konieczność wymiany większych paneli generuje bardzo wysokie koszty.
Michał Lisiak