Jeep się elektryfikuje
Do oferty marki Jeep na nowy rok modelowy dołączyły kolejne wersje z technologią hybrydową. Tymczasem jak twierdzi zagraniczna prasa branżowa, w niedalekiej przyszłości Amerykanie szykują kilka „elektryków” (obowiązkowo w stylistyce terenowo-rekreacyjnej).
W ramach aktualnej gamy produktowej amerykańska marka proponuje klientom warianty hybrydowe Plug-in modelu Jeep Wrangler, Compass oraz Renegade (oznaczone jako 4xe). Póki co w sprzedaży pozostają nadal wersje spalinowe Renegade MY22, czyli benzynowe T3 1.0 M6 i diesel 1.6 MJD M6, oraz Compass MY22, z napędem T4 1.3 M6 oraz jako diesel 1.6 MJD M6. Pytany przez nas przedstawiciel biura generalnego importera przyznał, że nie ma jeszcze konkretów dotyczących oferty MY23.
Wiadomo natomiast, że nowa generacja flagowego Jeepa Grand Cherokee od samego początku dostępna będzie na Starym Kontynencie wyłącznie jako hybryda Plug-in, która rozwija moc 380 koni mechanicznych oraz do 637 Nm momentu obrotowego. Wprowadzane zmiany są zgodne ze strategią marki, która dąży do tego, aby najpóźniej do 2025 roku 70% globalnej sprzedaży Jeepa stanowiły samochody zelektryfikowane.
Warto zauważyć, że od niedawna Jeep Renegade oraz Jeep Compass występują dodatkowo jako wariant mHEV, będący miękką hybrydą z silnikiem benzynowym 1.5 R4 (130 KM), wspomagającą jednostką elektryczną o mocy 20 KM oraz rozruszniko-alternatorem. Renegade w omawianej wersji kosztuje od 118 200 złotych, natomiast Compass – od 140 000 złotych. Według wiarygodnych źródeł, przestawiony rok temu prototyp Magneto zapowiada wersję seryjną z napędem elektrycznym, którą otrzymać może Jeep Wrangler. Oprócz tego amerykańska marka szykuje podobno jeszcze kilka innych „elektryków”, takich jak chociażby miejski crossover pozycjonowany poniżej Renegade'a.