Do działania Auto Katalogu wymagane jest włączenie obsługi JavaScriptu

Przeglądarka Internet Explorer nie jest wspierana. Proszę skorzystać z innej przeglądarki.

1743462610619 3.0.14

Czy dwumasowe koło zamachowe można zastąpić zwykłym kołem jednomasowym?

Porady
Redakcja
3 Lut '22 (aktualizacja 8 Lut '22)
Czy dwumasowe koło zamachowe można zastąpić zwykłym kołem jednomasowym?Źródło: Wikimedia Commons

Dwumasowe koło zamachowe jest drogie i szybko wymaga wymiany na nowe, jeśli kierowca jeździ często po mieście albo jeździ agresywnie i nie stosuje się do odpowiednich zasad. Wymiana dwumasowego koła zamachowego często czeka także nabywców aut używanych. Nic zatem dziwnego, że kierowcy szukają rozwiązań alternatywnych, tańszych, jak: regeneracji, zakupu używanego dwumasowego koła zamachowego z demontażu albo usunięcie go i montaż standardowego koła zamachowego. Ta ostatnia metoda jest najbardziej ekstremalna. Czy w ogóle należy brać ją pod uwagę?

Dwumasowe koło zamachowe kosztuje od 1650 do 5000 zł. Cena zależy od producenta i modelu auta, w którym ma być zamontowane. Zgodnie z regułami, wymiana dwumasowego koła zamachowego musi obejmować także montaż nowego sprzęgła. To dodatkowe 600 albo 800 zł. Do tego trzeba jeszcze dopisać koszt wymiany oleju przekładniowego w skrzyni biegów i koszt montażu nowego dwumasowego koła zamachowego ze sprzęgłem, minimum 800 zł. I robi się z tego naprawdę porządna kwota.

Dwumasowe koło zamachowe jest drogie i szybko wymaga wymiany na nowe, jeśli kierowca jeździ często po mieście Źrodło: Mercedes-Benz
Dwumasowe koło zamachowe jest drogie i szybko wymaga wymiany na nowe, jeśli kierowca jeździ często po mieście 

Dwumasowe koło zamachowe "nie lubi" agresywnej jazdy sportowej, z ostrym ruszaniem i nagłym dodawaniem gazu, nie lubi nerwusów i agresywnie jeżdżących, ani tych kierowców, którzy chcą oszczędzać paliwo i stosują ekojazdę. Hamowanie silnikiem? To niszczy koło dwumasowe! Nie cierpi także ciągłej jazdy miejskiej, z częstym ruszaniem i hamowaniem oraz wyłączaniem i włączaniem silnika. Wtedy też się szybko niszczy. To co "lubi"? Jazdę po trasach, bez gwałtownego przyspieszania. Podobnie, jak sprzęgło.

Jaką rolę pełni dwumasowe koło zamachowe?

Przez wiele lat budowa układu przeniesienia napędu była prosta i dość trwała. Jedynym elementem podlegającym zużyciu eksploatacyjnemu było sprzęgło. W dawnych czasach (dziś znacznie rzadziej) nawet nie wymieniano całego sprzęgła w razie awarii, tylko jego poszczególne elementy (np. docisk). Dziś nikt już raczej tego nie stosuje, gdyż jest to po prostu nieopłacalne.

Na końcu wału korbowego montowano sztywne, jednolite koło zamachowe. Do przenoszenia momentu obrotowego z silnika na skrzynię biegów stosowano sprzęgło. Aby zniwelować drgania generowane przez silniki, w tarczach sprzęgła stosowano tłumiki drgań skrętnych.

Jednak w kolejnych latach znacząco zwiększała się moc silników oraz ich drgania. Zwłaszcza w nowoczesnych silnikach, które miały coraz mniejszą pojemność i coraz większą moc. To spowodowało, że standardowe tłumiki skrętne nie były w stanie zniwelować tychże drgań.

Dlaczego te drgania są tak groźne? Przechodzą one na elementy skrzyni biegów i półosie napędowe oraz przeguby napędowe, znacząco przyspieszając ich zużycie. Poza tym przechodzą także na nadwozie, powodując jego drgania i zmniejszając komfort jazdy. Wtedy właśnie inżynierowie opracowali dwumasowe koło zamachowe, zastępujące jednolite koło zamachowe.

Dwumasowe koło zamachowe zastępuje jednolite koło zamachoweŹrodło: Schaeffler
Dwumasowe koło zamachowe zastępuje jednolite koło zamachowe

Koło dwumasowe ma duży rozmiar, przez co możliwe było zamontowanie w nim bardzo dużych tłumików drgań skrętnych. Składa się z: koła masy pierwotnej (koła przymocowanego do wału korbowego, wyposażonego w wieniec współpracujący z rozrusznikiem), koła masy wtórnej (współpracującego ze sprzęgłem), łączących oba koła tłumików drgań skrętnych i wspólnego ułożyskowania.

Zastosowanie dwóch mas (pierwotnej i wtórnej, ułożyskowanych na jednej osi), poruszających się względem siebie (wychylenie maksymalnie do 60 stopni), pozwoliło na skuteczne niwelowanie drgań generowanych przez silnik. W efekcie zwiększono komfort jazdy i osiągnięto wysoki stopień ochrony elementów składowych skrzyni biegów, półosi napędowych i przegubów napędowych. Tarcza sprzęgła zastosowana w takim układzie nie ma tłumików drgań skrętnych, jest lżejsza i prostsza w konstrukcji. Znacząco lepiej przenosi moment obrotowy.

Zastosowanie dwóch mas, poruszających się względem siebie, pozwoliło na skuteczne niwelowanie drgań generowanych przez silnikŹrodło: Schaeffler
Zastosowanie dwóch mas, poruszających się względem siebie, pozwoliło na skuteczne niwelowanie drgań generowanych przez silnik

Ja widać, zalet jest wiele, ale jest też jedna, duża wada - koszty wymiany. Dlatego niektórzy kierowcy szukają rozwiązań alternatywnych. Tylko, czy to się opłaca?

Co zamiast nowego dwumasowego koła zamachowego?

Zakup używanego dwumasowego koła zamachowego

Można je znaleźć bez problemu na portalach aukcyjnych i w innych serwisach internetowych. Pochodzą z demontażu, np. z aut uszkodzonych w wypadku. Nikt nie jest w stanie zweryfikować ich stanu. Można zamontować w aucie koło dwumasowe, które się zepsuje po kilku tysiącach kilometrów przebiegu. Załóżmy, że auto uczestniczyło w wypadku. Czy nie doszło do przemieszczenia silnika albo skrzyni biegów? A jeśli doszło, to czy koło dwumasowe nie zostało uszkodzone mechanicznie? Metoda bardzo ryzykowna.

Regeneracja dwumasowego koła zamachowego

W Polsce działa już co najmniej kilkanaście firm, które regenerują dwumasowe koła zamachowe. Taka regeneracja kosztuje od 600 do 800 zł, a w jej trakcie najczęściej wymieniane są zużyte tłumiki drgań skrętnych. Jest wiele głosów, pochodzących od mechaników, którzy twierdzą, że nie uda się dobrze wyważyć koła dwumasowego bez specjalistycznych, niezwykle drogich urządzeń, znajdujących się tylko u producentów tych kół.

Mechanik może odmówić (i ma do tego pełne prawo) montażu używanego dwumasowego koła zamachowegoŹrodło: Schaeffler
Mechanik może odmówić (i ma do tego pełne prawo) montażu używanego dwumasowego koła zamachowego

Firmy regenerujące dwumasowe koła zamachowe twierdzą inaczej. Chętnych na regeneracje nie brakuje, bo ceny są atrakcyjne. Jeśli firma udziela gwarancji na wykonaną pracę - można skorzystać. Ale tutaj pojawiają się kolejne dwa problemy. Mechanik może odmówić (i ma do tego pełne prawo) montażu używanego dwumasowego koła zamachowego. Może na przykład zażądać pisemnego potwierdzenia, że montaż używanego podzespołu jest realizowany na wyraźne zlecenie klienta i mechanik nie bierze za to żadnej odpowiedzialności.

Problem drugi: koszty dodatkowe. Abu móc wysłać dwumasowe koło zamachowe do regeneracji, trzeba je zdemontować. To kosztuje. Następnie samochód będzie zajmować stanowisko albo miejsce parkingowe przed warsztatem, zanim część wróci z regeneracji. To też nie jest za darmo. Trzeba ponieść koszty wysyłki. A do tego - czekać co najmniej 5 dni (wysyłka - regeneracja - przesłanie części z powrotem). I znów montaż, za który trzeba zapłacić.

Montaż zwykłego koła zamachowego (sztywnego) i sprzęgła z tłumikami drgań skrętnych 

To ingerencja w konstrukcję samochodu. Nie każdy mechanik zgodzi się zrobić coś takiego. Jeśli już - to zażąda podpisania przez klienta zrzeczenia się ewentualnych pretensji w razie problemów. Inżynierowie zastosowali dwumasowe koło zamachowe nie bez powodu, opisaliśmy to wcześniej. Zastosowanie sztywnego koła zamachowego doprowadzi do uszkodzenia skrzyni biegów i elementów układu napędowego.

Montaż specjalnego zestawu modyfikacyjnego

Takie zestawy pojawiły się w ofercie znanego, francuskiego koncernu produkującego części do samochodów (z czasem także u innych). Początkowo produkowano je dla dużej hiszpańskiej korporacji taksówkarskiej. Charakterystyczna dla taksówek eksploatacja miejska powodowała, że koła dwumasowe szybko się zużywały.

Specjalny zestaw modyfikacyjny obejmuje sztywne koło jednomasowe, specjalną tarczę sprzęgła, z dużymi tłumikami drgań skrętnych, zaprojektowane od nowa łożyska oporowe i/lub wysprzęgliki centralne.

Części trzeba kupować w takich firmach, gdzie można je zwrócić, jeśli nie pasują albo są wadliwe. I tam, gdzie producent udziela na część gwarancji.Źrodło: Schaeffler
Części trzeba kupować w takich firmach, gdzie można je zwrócić, jeśli nie pasują albo są wadliwe. I tam, gdzie producent udziela na część gwarancji.

Trzeba pamiętać o tym, że zestawy te są zalecane do aut z silnikami o mniejszej mocy i dla kierowców, którzy spokojnie jeżdżą samochodem. Efektem ubocznym montażu takiego zestawu jest nieco niższy komfort jazdy (drgania) i nieco głośniejsza praca jednostki napędowej. Poza niższymi kosztami kierowcy chwalą także lepszą reakcję na naciśnięcie pedału gazu. Jednak i w tym przypadku trzeba liczyć się z tym, że mechanik może odmówić udzielenia gwarancji na usługę, bo jest to ingerencja w fabryczny układ napędowy auta.

Kupno standardowego, dobrej jakości zamiennika dwumasowego koła zamachowego

To najbezpieczniejsze rozwiązanie. Dobry zamiennik to taki, który ma nazwę producenta. Części trzeba kupować w takich firmach, gdzie można je zwrócić, jeśli nie pasują albo są wadliwe. I tam, gdzie producent udziela na część gwarancji.

Na chińskich portalach aukcyjnych można czasami kupić zamienniki dwumasowych kół zamachowych do popularnych aut. To jest bardzo ryzykowne. Po pierwsze, tak naprawdę nie wiadomo, czy taki zamiennik będzie pasować. Nie będzie można go zwrócić. Jak egzekwować gwarancję na część, której producent zniknie (zmieni nazwę) po wyprodukowaniu kilku tysięcy sztuk towaru? Niższa cena bierze się zazwyczaj z bardzo niskiej jakości wykonania. Czas oczekiwania na taką część może wynieść nawet 2 miesiące. Jest to bardzo ryzykowne.

Nie ma się co oszukiwać - najlepszym rozwiązaniem jest po prostu montaż dobrego zamiennika oryginalnego, dwumasowego koła zamachowego. Albo... kupno samochodu, który takiego dwumasowego koła zamachowego nie ma. W przypadku diesli jest to zadanie wręcz niewykonalne. Ale wśród aut z silnikami benzynowymi można bez problemu znaleźć jeszcze samochody bez tego podzespołu, szczególnie używane, ale także fabrycznie nowe, w salonach.

Michał Lisiak

Podziel się ze znajomymi