Wilgoć i korozja elementów elektrycznych oraz elektronicznych
Jak nadmierny poziom wilgoci niszczy elektrykę i elektronikę w samochodach? Skąd bierze się nadmierny poziom wilgoci? Jak chronić elektrykę i elektronikę w samochodzie przed nadmiernym poziomem wilgoci?
Nadmierny poziom wilgoci to jeden z największych wrogów samochodów. Powoduje on przede wszystkim korozję elektrochemiczną. Ten rodzaj korozji jest odpowiedzialny za rude naloty na karoserii i podwoziu, bąble, łuszczenie się metalu i w końcu, dziury i osłabienie elementów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Nadmierny poziom wilgoci jest też odpowiedzialny za korozję elementów elektrycznych i elektronicznych. Może być to źródłem wielu problemów. Od niewielkich, denerwujących usterek aż po koszmar, w którym co chwilę w samochodzie coś się psuje.
Jak wilgoć trafia do elementów elektrycznych i elektronicznych?
Niektóre elementy elektryczne nie są w żaden sposób osłonięte. Wilgoć powoduje na nich naloty korozji, które utrudniają właściwy przepływ prądu.
• Przykład numer 1. Oczka przewodów masowych montowane do karoserii auta w komorze silnika. Podłącza się do nich biegun ujemny z akumulatora samochodowego. Ich korozja jest jednym z powodów utrudnionego uruchamiania silnika.
• Przykład numer 2. Klemy akumulatora. Korodują, pojawiają się na nich naloty. Utrudniają one przepływ prądu do układu elektrycznego auta.
Uszkodzeniu uległy osłony i zabezpieczenia elementów elektrycznych i elektronicznych.
• Przykład: uszkodzona albo w ogóle usunięta tylna osłona przedniego reflektora. Standardowo stosuje się osłony gumowe albo z tworzywa sztucznego. Osłony gumowe z czasem starzeją się i mogą pękać albo się wykruszać. Inny powód to niedokładne zamknięcie osłon albo ich całkowite usunięcie przez użytkownika pojazdu. Efekt? Na powierzchni elementów metalowych (w tym przypadku styków, łączących układ elektryczny ze źródłami oświetlenia, przede wszystkim żarówkami halogenowymi) powstają naloty korozji. Utrudniają one, aż w końcu całkowicie uniemożliwiają, przepływ prądu do elementów zasilanych. Dodatkowo reflektor zaczyna parować w środku.
Wtyczki i gniazdka zostały w niewłaściwy sposób połączone.
Standardowo, wtyczki i gniazdka są robione tak, aby po połączeniu utworzyć jeden, szczelny zespół. Dodatkowo przed rozłączeniem zabezpiecza go zapadka z tworzywa sztucznego. Jednak czasami wystarczy nie wcisnąć odpowiednio mocno, aby obudowa przestała być w pełni szczelna. Wilgoć dostaje się do środka i powoduje naloty korozji na elementach metalowych.
Producent popełnił błędy przy projektowaniu i produkcji podzespołów.
• Przykład: reflektory LED powinny być w stu procentach szczelne. A dokładnie, ich obudowa z tworzywa sztucznego. Jednak w praktyce okazuje się (informacja od firm, regenerujących takie źródła oświetlenia), że do wnętrza kloszy z tworzywa sztucznego w jakiś sposób przedostaje się wilgoć. Powoduje ona zwarcia (wilgoć niesie ze sobą zanieczyszczenia o różnych potencjałach, kiedy osiądą na elementach elektronicznych, przepływa pomiędzy nimi prąd), uszkodzenia sterowników i poszczególnych modułów świetlnych.
Samochód uczestniczył w wypadku.
Na skutek działania szeregu sił doszło do uszkodzenia osłon z tworzywa lub metalowych, przez co do wnętrza obudów podzespołów elektrycznych i elektronicznych zaczęła dostawać się wilgoć.
Kierowca wjechał w głęboką kałużę.
Wszystkie podzespoły, znajdujące się w dolnej części samochodu miały styczność z brudną wodą. Ta wykorzystała najmniejsze nieszczelności.
• Przykład: korozja złączy w reflektorach przeciwmgielnych, zabudowanych w dolnej części zderzaka.
Samochód przeżył powódź.
Brudna woda, niosąca zanieczyszczenia, dostała się we wszystkie nieszczelności.
• Przykład: uszkodzenie sterownika zaawansowanych systemów bezpieczeństwa: ABS, ASR albo ESP. Niewielka ilość wody dostała się do środka i osiadła na głównej płytce drukowanej oraz elementach metalowych, łączących płytkę z gniazdkami przewodów. Powstała korozja. Woda przyniosła ze sobą zanieczyszczenia, które spowodowały zwarcia, na skutek przepływu prądu pomiędzy nimi (poprzez różnicę potencjałów).
Samochód był wystawiony na działanie podwyższonego poziomu wilgoci przez dłuższy czas. Auto na przykład parkowało miesiącami na bardzo mokrej trawie. Pojazd stał przez kilka tygodni w zaspach śniegu. Wilgoć zaczęła dostawać się wszędzie tam, gdzie była najmniejsza nieszczelność.
• Przykład: awaria sterownika silnika ECU. Wilgoć przedostała się przez miniaturowe nieszczelności pomiędzy obudową a panelem z gniazdkami do przyłączenia przewodów. Wilgoć osiadała na głównej płytce drukowanej. Dalej tak samo, jak w przypadku sterownika ABS, ASR lub ESP.
Jak chronić auto przed nadmiernym poziomem wilgoci?
Przede wszystkim nie należy parkować przez długi czas na mokrej trawie i na mokrej szlace. Najlepiej aby auto stało na betonie lub kostce brukowej. Ideałem byłby garaż.
Należy unikać wjeżdżania w głębokie kałuże.
Elementy elektryczne, takie jak oczka przewodów masowych i klemy akumulatora, trzeba czyścić preparatami typu contact cleaner i zabezpieczać je, chociażby wazeliną.
Trzeba zawsze stosować osłony, jeśli producent je przewidział.
Michał Lisiak