Jak dbać o opony, żeby służyły jak najdłużej?
W optymalnych warunkach komplet dobrych opon sezonowych (letnich i zimowych) może służyć do 5 lat. Żywotność opon wielosezonowych jest krótsza mniej więcej o półtora roku. Jakie są optymalne warunki dla pracy opon? Jak maksymalnie przedłużyć ich okres eksploatacji?
Ile kosztują opony, a ile kosztuje ich serwisowanie?
Niestety, opony nie należą do tanich podzespołów. Za komplet najtańszych opon do samochodu osobowego klasy miejskiej albo kompaktowej (średnica kół od 14 do 16 cali) trzeba zapłacić od 900 do 1000 złotych. Komplet opon klasy średniej będzie kosztować kilkaset złotych więcej, w zależności od producenta. Nic zatem dziwnego, że większość kierowców chce użytkować opony jak najdłużej.
Warto pamiętać, że opony także wymagają serwisowania i generują dodatkowe koszty.
• Koszt sezonowej wymiany opon to obecnie od 80 do 100 złotych za komplet z wyważaniem i wymianą wentyli na nowe. Taki koszt trzeba ponieść dwa razy do roku. Do tego niekiedy trzeba doliczyć jeszcze koszt przechowywania opon.
• Koszt wyważania opon to średnio od 10 do 15 złotych za koło. Opony powinno się wyważać raz w roku, aby sprawdzić, czy nie doszło do oderwania ciężarków.
• Koszt ustawiania geometrii zawieszenia - od 80 do 100 zł. Choć dotyczy to układu kierowniczego i zawieszenia, to ma bezpośredni wpływ na opony.
• Koszty napraw opon standardowych – obecnie średnio 30 złotych za naprawę nieszczelności (jeśli opona kwalifikuje się do naprawy).
• Koszt wymiany opon niestandardowych po przebiciu. Niestety, opony typu run flat w większości przypadków nie nadają się do naprawy po przebiciu. Trzeba wymienić je na nowe. A to znacząco podwyższa koszt korzystania z takich opon - jedna opona typu run – flat kosztuje kilkaset złotych.
• Koszt wymiany opony po naprawie specjalną pianką. W wielu współczesnych autach producenci odeszli od stosowania w nich standardowych kół zapasowych. Kierowca ma naprawić przebicie za pomocą specjalnej pianki, tłoczonej do wnętrza opony przez kompresor. Z pewnością jest to łatwiejsze, niż montaż nowego koła. Ale znów trzeba przypomnieć o koszcie. Po jednej naprawie koła za pomocą pianki, opona również nadaje się do wyrzucenia. I znów koszt kompletu rośnie, bo kierowca musi kupić nową oponę i zapłacić za jej montaż. Pomijamy już kwestię rotowania opon, bo przecież nie można na jednej osi założyć nowej opony, gdy druga jest już porządnie starta. Różnica kilku milimetr ów będzie powodować ściąganie auta.
Najbardziej optymalnym rozwiązaniem pod względem kosztów okazuje się być koło dojazdowe: nie trzeba o nie tak dbać, jak o zapasowe, zajmuje mniej miejsca, a po montażu można standardową oponę naprawić.
Co wpływa na zużycie opon?
• Agresywna jazda z gwałtownym hamowaniem oraz gwałtownym ruszaniem. Niszczy to bieżnik w przyspieszonym tempie (powoduje jego przyspieszone ścieranie).
• Jazda na oponach zimowych w trakcie ciepłych dni. Miękkie opony zimowe zużywają się szybciej niż opony letnie (bieżnik się bardzo szybko ściera).
• Jazda ze źle ustawioną geometrią kół, zepsutym zawieszeniem i niesprawnymi amortyzatorami. To wszystko powoduje nierówne i szybkie zużycie bieżnika, tak zwane przycinanie. Bieżnik ściera się pod skosem.
• Jazda samochodem typu kombi z nieobciążonym tyłem. Jest to częstym powodem ząbkowania opon.
• Eksploatacja opon z niewłaściwym ciśnieniem powietrza. Trzeba stosować się do wartości, określonych przez producenta auta. Zbyt wysokie ciśnienie powoduje przyspieszone zużycie środkowej części bieżnika. Zbyt niskie powoduje uszkodzenia krańcowych części bieżnika, po obu stronach koła. Bardzo niskie ciśnienie może spowodować przecięcie opony przez felgę i uszkodzenie felgi.
• Podjeżdżanie bardzo blisko pod wysokie krawężniki, co powoduje przycieranie ścianek bocznych opon o beton. Prowadzi to do uszkodzeń, których nie sposób naprawić.
• Wszelakie pseudosportowe zachowania – wspomniana na początku bardzo agresywna jazda i tzw. driftowanie. Palenie gumy to nie jest zajęcie dla kogoś, kto chce oszczędzać opony.
Kiedy opony nie nadają się już do użytku?
Sprawdzenie, czy opony nadają się do dalszej eksploatacji nie jest trudne.
Po pierwsze, należy sprawdzić uszkodzenia w strefie bocznej. Jeśli są jakieś przetarcia czy pęknięcia – czas pożegnać się z daną oponą. I to szybko.
Po drugie, należy sprawdzić wysokość bieżnika. Prosty przyrząd pomiarowy można kupić za kilka złotych. Można też to zrobić za pomocą suwmiarki, a nawet dokładnego centymetra. Trzeba wsunąć wybrany przyrząd pomiędzy klocki bieżnika i zmierzyć ich wysokość. Przyjmuje się, że wartość 3 mm jest krańcowa dla opon wielosezonowych, zimowych i letnich, choć prawo dopuszcza jazdę na oponach letnich z bieżnikiem o wysokości do 1,6 mm. Jednak lepiej nie ryzykować. Od opon zależy przyczepność do nawierzchni, droga hamowania, a także sprawne działanie aktywnych systemów bezpieczeństwa, chroniących przed poślizgiem.
Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że liczba napraw może spowodować konieczność rezygnacji z dalszego używania opon. Zdaniem specjalistów, oponę można naprawiać tylko trzy razy. I uwaga – tylko wtedy, gdy każde uszkodzenie (przebicie) wystąpiło w innej strefie opony. Jeśli każde uszkodzenie wystąpiło w innej 1/3 opony, można jeszcze jeździć. Jeśli dwa uszkodzenia wystąpiły w tej samej 1/3 opony – opona nadaje się do wymiany.
Ostatni czynnik to data produkcji opony. Jest ona wybita na ścianie bocznej opony. Ma formę czterocyfrowego kodu. Dwie pierwsze cyfry to oznaczenie kolejnego tygodnia danego roku. Dwie ostatnie to oznaczenie roku. Przykład: 2922. Opona została wyprodukowana w 29-tym tygodniu 2022 roku. Przykład 3323. Opona została wyprodukowana w 33-cim tygodniu 2023 roku. Jeśli opony mają już 10 lat od daty produkcji należy jak najszybciej wymienić je na nowe.
Dlaczego opony wielosezonowe zużywają się szybciej niż sezonowe?
Komplet opon wielosezonowych wystarcza na okres 3 – 3,5 roku. A komplet opon sezonowych na 4,5 – 5 lat, w odpowiednich warunkach (zbliżonych do idealnych). Niektóre osoby zastanawiają się, skąd te dysproporcje. Po pierwsze stąd, że opony sezonowe pracują przez pół roku, a opony wielosezonowe przez rok. Po drugie stąd, że opony wielosezonowe wyprodukowane są z mieszanki gumowej, będącej pomostem pomiędzy mieszanką opon zimowych a letnich. Ta, używana do opon zimowych jest miękka. Ta, używana do produkcji opon letnich, jest twarda. Ta, używana do opon wielosezonowych jest średniej miękkości. Z racji tego, w trakcie jazdy letniej, po prostu szybciej się zużywa niż mieszanka używana do produkcji opon letnich.
Michał Lisiak