

Skodowski crossover z napędem elektrycznym przechodzi ostatnie testy przedprodukcyjne. Epiq zwraca uwagę m.in. zwartą bryłą nadwozia, bagażnikiem o standardowej pojemności 475 litrów oraz realnym zasięgiem do około 430 kilometrów na jednym ładowaniu.
Prace badawczo-rozwojowe nad modelem Skoda Epiq dobiegają końca. Studyjna wersja tego auta ujrzała światło dzienne wczesną jesienią ubiegłego roku. Prototyp zaprezentowany szerokiej publiczności w ramach wystawy IAA Mobility w Monachium daje solidne wyobrażenie o tym, jak wyglądać będzie ostateczna konfiguracja produkcyjna. Konfiguracja, która według zapowiedzi centrali zrzuci kamuflaż już w maju. Korzystając z okazji chcielibyśmy przypomnieć naszym Czytelnikom, że na stronie AutoKatalog.pl znaleźć można listę samochodowych nowości i premier 2026 roku.
Źródło: Skoda
Źródło: SkodaSkoda Epiq powstała na koncernowej płycie podłogowej MEB+ z napędem przenoszonym na koła przedniej osi. Do salonów sprzedaży trafią wersje modelowe, które rozwijają moc od 85 do nawet 155 kW, co w przeliczeniu daje zakres 116-211 koni mechanicznych. Najwydajniejsza z przyszłych wersji silnikowo-bateryjnych zapewnia podobno realny zasięg do 430 kilometrów w cyklu pomiarowym WLTP. Warto dodać, że jednym z siostrzanych modeli Epiqa jest mająca bardziej sportowy sznyt Cupra Raval.
Źródło: SkodaMaksymalna moc ładowania DC wynosi 125 kW, dzięki czemu uzupełnienie zapasu prądu od dziesięciu do 80% stanu pierwotnego trwa około 23 minuty. Ponadto użytkownicy Epiqa docenią wnętrze, gdzie wygospodarowano bagażnik o standardowej pojemności 475 litrów. W razie potrzeby kufer można powiększyć do 1344 l. Informacje generowane przez pokładowy system multimedialny wyświetlają się na 5,3-calowym panelu zegarów oraz na ekranie centralnym o przekątnej 13”.