Nowe Renault Clio. Udana stylistyka to nie jedyny atut francuskiego malucha (film)
Nowe Renault Clio wzbudza zainteresowanie kierowców innych aut. Nie dziwi nas to, bo nadwozie francuskiej nowości prezentuje się wyjątkowo efektownie. Na szczęście udany wygląd to nie jedyny atut pojazdu. Pod tą powłoką kryją się jeszcze inne cechy, które sprawiają, że samochód ma szansę na rynkowy sukces.
Nowe Renault Clio to jeden z tych samochodów, który urzeka już na pierwszy rzut oka. Rzeczywiście podczas premiery w Paryżu jesienią 2025 roku zachwyciliśmy się tym autem. Modelem, które pod stylistycznym względem wyróżnia się na tle gamy francuskiej marki. Nieco później poznaliśmy ceny, które także okazały się atrakcyjne.
Czy koszty zakupu są na tyle korzystne, żeby zapewnić autu popularność wśród polskich kierowców? O tym zdecydują na pewno nie tylko same ceny, lecz także wyposażenie seryjne poszczególnych wersji.
Nowe Renault Clio – musi dorównać poprzednikowi
Nowe Renault Clio nie ma łatwego zadania. Z danych opracowanych przez IBRM Samar i opublikowanych w aplikacji Mototrendy Pro+ wynika, że poprzednik sprzedawał się na tyle dobrze, że w 2025 roku zajął trzecie miejsce w gamie francuskiej marki. Malucha kupiło 2738 kierowców, a przed nim znalazły się: Renault Captur – 7338 wydanych sztuk oraz Renault Trafic, który trafił do 3143 odbiorców.
O tym, jak prezentuje się nowe Renault Clio pisaliśmy już w szczegółowym teście pojazdu. Przypomnijmy tylko, że zgrabne nadwozie urosło pod każdym względem w porównaniu z poprzednikiem. Nadwozie szóstej generacji francuskiego malucha ma wymiary (dł./szer./wys.) 4116/1768/1451 mm, a rozstaw osi to 2591 mm. W teście weryfikujemy, jak nowe gabaryty przekładają się na przestronność części pasażerskiej oraz na pojemność bagażnika.
Nowe Renault Clio – benzyniak lub hybryda
Nowe Renault Clio dostępne jest jako 3-cylindrowy, 115-konny benzyniak (skrzynia manualna lub automatyczna) bądź w hybrydowej wersji. W teście wystąpiła ta druga odmiana, której układ generuje 156 KM.
To wynik zastosowania benzynowej, 4-cylindrowej jednostki o mocy 109 KM oraz dwóch elektrycznych silników – 49-konnego i 20-konnego. Ten słabszy pełni rolę rozrusznika-generatora.
Sprawdziliśmy, jak działa taki układ w połączeniu z automatyczną, wielotrybową skrzynia biegów, zweryfikowaliśmy odczucia towarzyszące jeździe, a także oceniliśmy dynamikę i realne zużycie paliwa. Nie zapomnieliśmy także o zbadaniu działania układu jezdnego, a tym samym dowiedzieliśmy się jak wysoki jest komfort resorowania oraz precyzja prowadzenia.
Nowe Renault Clio, które mieliśmy okazję testować to wersja techno kosztująca 114 900 zł. Po doliczeniu cen opcji ta kwota wzrosła do 126 800 zł. Więcej o cenach i wyposażeniu na samar.pl.
