

Volkswagen ID.Polo to debiutant z 2026 roku. To elektryczny miejski model, który uzupełnia ofertę spalinowego Volkswagena Polo. Podczas pierwszych jazd przekonaliśmy się, jak prowadzi się to auto, zweryfikowaliśmy działanie systemów wspomagających kierowcę i sprawdziliśmy, czy zasięg wystarczy na wyjazdy dalsze niż tylko podróżowanie w mieście.
Volkswagen może cieszyć się z tegorocznych wyników sprzedaży. Według danych IBRM Samar opublikowanych w aplikacji Mototrendy Pro+ w okresie styczeń-sierpień niemiecki producent sprzedał w Polsce 31 536 osobowych samochodów, a to o 16,06 proc. więcej niż w analogicznych miesiącach 2025 roku, kiedy to do klientów trafiły 27 173 pojazdy.
Dzięki wzrostowi popularności Volkswagen zajmuje trzecie miejsce za Toyotą (57 730 aut) i Skodą (42 758 aut). Wśród modeli niemieckiej marki najchętniej wybierany okazał się Volkswagen T-Roc – 6122 sprzedane egzemplarze.
Źródło: IBRM SamarWzrost sprzedaży firma odnotowała także w przypadku elektrycznych modeli. W omawianym okresie do klientów trafiło 1017 aut, podczas gdy od stycznia do sierpnia 2025 roku wydano 464 takie pojazdy, a zatem wzrost wyniósł aż 119,18 proc. W tej grupie najchętniej wybieranym modelem okazał się Volkswagen ID.4 – 377 egzemplarzy.
Volkswagen ID.Polo to tegoroczna nowość, a zatem nie dziwi, że na razie znalazło się tylko czterech chętnych na ten model. Jednak po pierwszych jazdach wiemy już, że pojazd ma duży potencjał, a tym samym jest szansa na poprawę sprzedaży bezemisyjnych Volkswagenów.
Źródło: IBRM SamarZacznijmy od tego co proponuje nadwozie Volkswagena ID.Polo. Karoseria o wymiarach (dł./szer./wys.) 4053/1816/1530 mm i z rozstawem osi wynoszącym 2592 mm. Takie gabaryty pozwoliły na wygospodarowanie wystarczająco przestronnego wnętrza. Z przodu każdy będzie czuł się swobodnie, natomiast z tyłu na brak miejsca (szczególnie na nogi) mogą narzekać tylko wysokie osoby.
Źródło: IBRM SamarPamiętajmy jednak, że Volkswagen ID.Polo to miejski model, a na krótkich trasach w takich warunkach da się wytrzymać bez narzekania na brak luzu. Paradoksalnie część bagażowa pojazdu sprzyja dalszym podróżom. W kufrze o pojemności 441 l bez trudu zmieści się ekwipunek na weekendowy wypad poza miasto. W razie potrzeby bagażnik można powiększyć do 1240 l.
Źródło: IBRM SamarVolkswagen ID.Polo ma wnętrze wykończone materiałami wysokiej jakości. Deska rozdzielcza została obita miękką i miłą w dotyku tapicerką. Pamiętajmy jednak, że podróżowaliśmy bogato wyposażoną wersją i spodziewamy się, że w bazowym wydaniu tworzywa mogą być gorszej jakości.
Istotną zaletą Volkswagena ID.Polo jest łatwa obsługa urządzeń pokładowych. Można je aktywować za pośrednictwem dotykowego ekranu o przekatnej 12,9 cala lub za pomocą dużych, tradycyjnych przycisków. To bardzo ułatwia aktywowanie poszczególnych funkcji w trakcie prowadzenia pojazdu.
Źródło: IBRM SamarPochwały należą się również za wskaźniki eksponowane na 10-calowym wyświetlaczu. To przede wszystkim zasługa zegarów typu retro, które nawiązują do tych znanych z Volkswagena Golfa pierwszej generacji. W tej postaci wskaźniki są nie tylko czytelniejsze od futurystycznych wskazań, lecz także prezentują się efektownie.
Volkswagen ID.Polo w bazowej odmianie wykorzystuje jednostkę napędową generującą 116 KM. Dzięki niej samochód rozpędza się do setki po 10,6 s. Kolejny w gamie jest 135-konny napęd pozwalający na uzyskanie 100 km/h po 9,5 s. W topowym wydaniu pracuje jednostka produkująca 211 KM, a w tym przypadku setką jedzie się po 7,1 s.
Źródło: IBRM SamarOfertę uzupełni jeszcze Volkswagen ID.Polo GTI z silnikiem o mocy 226 KM. W tej postaci przyspieszenie do setki zajmie 6,8 s, a prędkość maksymalna to 190 km/h (w pozostałych wersjach – 160 km/h). Podobnie, jak już w dostępnych odmianach, silnik GTI także będzie miał 290 Nm.
Volkswagen Polo ID.Polo w 116- i 135-konnej wersji ma baterie o pojemności netto 37 kWh, natomiast w topowym wydaniu zastosowano akumulatory o pojemności 52 kWh. Zasięg dla poszczególnych odmian wynosi odpowiednio 323 km, 331 km oraz 454 km.
Źródło: IBRM SamarUzupełnianie prądu na 100 proc. w przypadku baterii o mniejszej pojemności zajmuje ok. 4 godz., a w większej – 5,5 godz. Z kolei na punkcie szybkiego ładowania energię można uzupełnić w zakresie 10-80 proc. po ok. 23 min. Korzystając z maksymalnej mocy ładowania (37 kWh – 88 kW, 52 kWh – 105 kW) po 10 min uzyskuje się zapas prądu na pokonanie 109 km (37 kWh) lub 117 km (52 kWh).
Volkswagen ID.Polo, którym mieliśmy okazję podróżować miał na pokładzie Connected Travel Assist. Podobnie, jak aktywny tempomat system utrzymuje ustawioną prędkość, zachowuje bezpieczny odstęp od poprzedzającego pojazdu, a także pomaga utrzymać pas ruchu.
Jednak to jeszcze nie koniec, bowiem system dostosowuje prędkość podczas jazdy na zakrętach oraz do obowiązującego ograniczenia, a także przy dojeżdżaniu do skrzyżowania z sygnalizacją świetlną. Ponadto po wykryciu czerwonego światła system zatrzyma pojazd. Jednak sam już nie ruszy i niezbędna jest ingerencja kierowcy.
Źródło: IBRM SamarW trakcie podróżowania autostradą Connected Travel Assist wspiera prowadzącego przy zmianie pasa ruchu. To jeszcze nie koniec jego funkcjonalności. Układ śledzi poprzedzający pojazd i może podążać jego śladem. Przykład? Jeżeli auto jadące przed nami ominie przeszkodę, np. dziurę w jezdni, to nasz samochód pojedzie jego tropem.
Gdyby jednak nie dało się ominąć niedoskonałości jezdni lub, gdy pokonuje się poprzeczne garby, to też nie ma problemu. To dlatego, że zawieszenie świetnie radzi sobie z tego typu przeszkodami. Tłumienie nierówności jest na wysokim poziomie, a co ważne układ jezdny pracuje niemal bezgłośnie.
Źródło: IBRM SamarVolkswagen ID.Polo to elektryczny model, który można mieć za mniej niż 100 tys. zł. Wynika to z tego, że bazowa, 116-konna wersja z wyposażeniem Trend kosztuje 99 900 zł. Pojazd z silnikiem o mocy 135 KM to wydatek minimum 120 390 zł (wersja Life), a 211-konne wydanie kosztuje od 139 190 zł (Life).