Volkswagen T-Cross 1.0 TSI. Miasto to jego rewir
Volkswagen T-Cross to najmniejszy SUV w gamie niemieckiej marki. To pojazd, który najlepiej sprawdza się podczas jazdy w mieście. W teście sprawdziliśmy walory i słabe strony wersji 1.0 TSI o mocy 116 KM i z dwusprzęgłową skrzynią biegów.
Volkswagen T-Cross na rynku jest już od 2018 roku, ale w 2023 roku pojazd został zmodernizowany. Zmieniono wówczas nieznacznie stylistykę nadwozia, wnętrze wykończono materiałami lepszymi niż do tej pory, a ponadto na pokładzie pojawiły się nowe funkcje.
Volkswagen T-Cross, który pod technicznym względem jest pokrewny ze Skodą Kamiq oraz Seatem Aroną został zbudowany na platformie MQB-A0. Takiej samej, jaką wykorzystano do budowy czterech przedstawicieli segmentu B: Volkswagena Polo szóstej generacji, Audi A1 GB, czwartego wydania Skody Fabii oraz Seata Ibizy 6F.
Volkswagen T-Cross – mniej popularny niż Volkswagen T-Roc
Jak wynika z danych opracowanych przez IBRM Samar w 2024 roku Volkswagen T-Cross zyskał na popularności w naszym kraju. W tym okresie na samochód zdecydowało się 2982 kierowców, podczas gdy w 2023 roku sprzedano 1902 egzemplarze tego modelu.
Tym samym wzrost wyniósł 56,78 proc. Warto jednak zwrócić uwagę, że znacznie większą popularnością cieszył się Volkswagen T-Roc, którego w 2024 roku kupiło 9218 osób.
Volkswagen T-Cross – miejski rozmiar
Nadwozie o wymiarach (dł./szer./wys.) 4127/1760/1573 mm, a do tego średnica zawracania wynosząca 10,7 m. Czy przy takich parametrach kogoś dziwi jeszcze, że Volkswagen T-Cross perfekcyjnie sprawdza się podczas jazdy w mieście?
Samochodem łatwo manewruje się, a poza tym można bez trudu znaleźć lukę, w której auto zmieści się podczas parkowania. Jazdę na zatłoczonych ulicach ułatwia dodatkowo dobra widoczność we wszystkich kierunkach, a w razie potrzeby pomocą służy dodatkowo system kamer.
Volkswagen T-Cross – przytulnie urządzony
Wysoką notę wystawiliśmy autu za rozplanowanie wnętrza. Wykończona dobrymi materiałami część pasażerska okazuje się wystarczająco przestronna w obu rzędach siedzeń. No może nie dla wysokich osób podróżujących z tyłu, bo im może brakować nieco centymetrów na wysokości kolan i nad głowami.
Za to pozycja za kierownicą okazuje się wygodna, a do tego łatwo sięga się do wszystkich przełączników i do 9,2-calowego, dotykowego ekranu. Drugi wyświetlacz o przekątnej 10,25 cala posłużył do eksponowania cyfrowych wskaźników. Dodajmy – czytelnych wskaźników ze zmiennymi motywami.
Volkswagen T-Cross nie jest wprawdzie w pełni rodzinnym modelem, ale jego bagażnik w zupełności wystarczy do spakowania weekendowego ekwipunku niezbędnego dla czterech osób. Pojemność kufra wynosząca 455 l to jedna z lepszych wartości w tej klasie aut. W razie potrzeby kanapę można złożyć, a wówczas powstaje część ładunkowa o kubaturze 1281 l.
Volkswagen T-Cross – dynamika nie zachwyca
Volkswagen T-Cross dostępny jest z dwoma silnikami do wyboru, ale za to w trzech wersjach mocy. Jako 3-cylindrowe 1.0 TSI może mieć 95 KM lub 116 KM, a gdy wybierzemy 4-cylindrową odmianę 1.5 TSI, to do dyspozycji mamy 150 KM. Mieliśmy możliwość zweryfikowania potencjału jednostki generującej 116 KM.
Test pokazał, że taka liczba koni mechanicznych w zupełności wystarczy do sprawnej jazdy w mieście. Jeżeli jednak będziemy chcieli wykorzystać pojazd do dalszej podróży, to szybko odczujemy, że przydałoby się nieco więcej rumaków.
Dość powiedzieć, że samochód rozpędza się do setki po przeciętnych 10,3 s. Kierowcy, którzy planują częste wypady poza miasto powinny zainteresować się 150-konną odmianą, dzięki której setkę uzyskuje się po 8,4 s.
Volkswagen T-Cross – oszczędny typ
Volkswagen T-Cross ze 116-konną jednostką napędową okazuje się idealną propozycją dla oszczędnych kierowców. Producent obiecuje, że miejskie spalanie wynosi 7,1 l/100 km. Tymczasem podczas testu samochód potrzebował w takich warunkach tylko 6,8 l/100 km.
Opisywany model miał na pokładzie dwusprzęgłową przekładnię, która znacznie poprawia przyjemność prowadzenia. Jednak pracę skrzyni można ocenić dwojako. Z jednej strony cieszy przełączanie delikatne i bez szarpnięć, ale z drugiej przeszkadza czasami gubienie się skrzyni podczas próby dynamicznego przyspieszania. Przekładnia sprawia wówczas wrażenie niezdecydowanej – włączyć kolejny bieg, czy jeszcze poczekać, a może jednak zredukować?
Volkswagen T-Cross – bezkompromisowe zawieszenie
Volkswagen T-Cross ma optymalnie zestrojone zawieszenie. Nie dość, że tłumi ono skutecznie nierówności nawierzchni, to w dodatku zapobiega nadmiernym przechyłom karoserii w trakcie dynamicznego pokonywania zakrętów. W opanowaniu pojazdu pomaga dodatkowo precyzyjny układ kierowniczy.
Testowany Volkswagen T-Cross występował w wersji wyposażeniowej Life Plus. Katalogowa cena tego pojazdu to 117 290 zł. Po doliczeniu cen opcji koszty zakupu wzrastają do 147 620 zł. Na szczęście auto można kupić teraz w promocji i dzięki temu kosztuje od 101 290 zł lub 131 620 zł wraz z dodatkowym wyposażeniem.