Do działania Auto Katalogu wymagane jest włączenie obsługi JavaScriptu

Przeglądarka Internet Explorer nie jest wspierana. Proszę skorzystać z innej przeglądarki.

1743498764930 3.0.14

Seat Ibiza FR, jak FRajda z jazdy

Testy i prezentacje
Zdjęcie autora - Tomasz KamińskiTomasz Kamiński
4 Mar '25 (aktualizacja 21 Mar '25)
Seat Ibiza FR, jak FRajda z jazdyŹródło: IBRM Samar

Seat Ibiza obecnej generacji na rynku jest już od 2017 roku. Jednak w 2021 roku samochód został zmodernizowany. W teście wersji FR z silnikiem o mocy 150 KM i z automatyczną skrzynią biegów sprawdziliśmy, jak hiszpański maluch zniósł upływ czasu.

Seat Ibiza to długowieczne auto, które lubi dziewiątki. O co chodzi? Pierwsza generacja Seata Ibizy była produkowana w latach 1984-93, a zatem przez dziewięć lat. Druga od 1993 roku do 2002 roku – znowu dziewięć lat. Trzecia miała krótszy rynkowy staż, bo tylko sześcioletni (2002-08).

Seat Ibiza FRŹrodło: IBRM Samar

Czwarte wydanie Seata Ibizy było oferowane, a jakże przez dziewięć lat w okresie 2008-17. Teraz na rynku jest Seat Ibiza numer pięć, a samochód wszedł właśnie w ósmy rok rynkowej kariery.

Seat Ibiza nie jest hitem sprzedaży, ale…

Według IBRM Samar w 2024 roku na samochód zdecydowało się 562 klientów. Nie jest to imponująca liczba zważywszy, że Toyotę Yaris, która stała się liderką segmentu B wybrało 14 178 kierowców. Drugie miejsce zajęła Skoda Fabia (6978 sprzedanych aut), a trzecie Dacia Sandero (5539 szt.).

Jednak w przypadku Seata Ibizy jest jedno małe pocieszenie – w 2023 roku auto kupiło 410 osób, a zatem mamy wzrostową tendencję. Czyżby hiszpański maluch był, jak wino? Im starszy, tym lepszy? Mocne strony pojazdu sprawdziliśmy w teście usportowionej odmiany FR ze 150-konnym benzyniakiem pod maską oraz z dwusprzęgłową przekładnią.

Seat Ibiza FR – ze sportowym pozdrowieniem

Seat Ibiza FRŹrodło: IBRM Samar

Seat Ibiza FR niemal każdym centymetrem nadwozia chce nas przekonać, że ma sportowe geny. Dynamiczny styl nadają autu wyraziste przetłoczenia blach, duży wlot powietrza w przednim zderzaku oraz wznosząca się linia bocznych okien. 

Seat Ibiza FRŹrodło: IBRM Samar

Do tego dochodzą auty w postaci podwójnej końcówki układu wydechowego, dachowego spoilera oraz czarnych obudów zewnętrznych lusterek i efektownych alufelg. Na klapie bagażnika nie zabrakło jeszcze utrzymanego w szarej kolorystyce oznaczenia FR.

Seat Ibiza FR lubi szary kolor

Seat Ibiza FRŹrodło: IBRM Samar

We wnętrzu też dominują szarości, ale przełamane przez czerwone przeszycia na mieszku automatycznej skrzyni biegów, świetnie leżącej w dłoniach, sportowej kierownicy oraz na fotelach. Te ostatnie mają zintegrowane zagłówki oraz wysokie boczki, a to sprawia, że nie tylko są wygodne, lecz także perfekcyjnie podpierają z boku. Nawet podczas dynamicznego pokonywania zakrętów ciała jadących nie wychylają się na boki nawet w minimalnym stopniu.

Seat Ibiza FRŹrodło: IBRM Samar

Pod względem przestronności części pasażerskiej Seat Ibiza plasuje się w czołówce segmentu B. Na dużą ilość miejsca na nogi oraz nad głowami można liczyć zarówno z przodu, jak i z tyłu. Na szerokość ilość centymetrów jest podobna, jak u klasowych rywali, a to oznacza, że wygodnie będzie tu co najwyżej dwóm osobom.

Seat Ibiza FRŹrodło: IBRM Samar

Seat Ibiza FR – kierowca ją polubi

Seat Ibiza FR zbiera wysokie noty za projekt miejsca prowadzącego. Nie tylko dlatego, że pozycja za kierownicą okazuje się wygodna, lecz także z racji łatwej obsługi urządzeń pokładowych.

Seat Ibiza FRŹrodło: IBRM Samar

To fakt, że poszczególne funkcje można aktywować za pośrednictwem 9,2-calowego, dotykowego ekranu (opcja dostępna za 4302 zł w ramach pakietu Navi System+, seryjnie jest ekran o przekątnej 8,25 cala), ale prawdą jest też to, że pod nim znalazły się duże tradycyjne przyciski, a za ich pomocą daje się obsługiwać najważniejsze funkcje. To upraszcza korzystanie z pojazdu podczas prowadzenia go.

Seat Ibiza FRŹrodło: IBRM Samar

Seat Ibiza FR – FRajdowa jazda

Całe szczęście, bo szkoda psuć sobie FRajdę z jazdy, tym bardziej, że Seat Ibiza FR okazuje się wyjątkowa pod tym względem. To prawda, że 150 KM nie czyni z hiszpańskiego malucha prawdziwego sportowca, ale wystarczy żeby dać namiastkę takiego odczucia.

Seat Ibiza FRŹrodło: IBRM Samar

Po wybraniu sportowego ustawienia i po mocnym wciśnięciu pedału gazu samochód sprawnie startuje i już po 8,1 s na liczniku mamy setkę. Uzyskanie takiego wyniku to nie tylko zasługa dużej liczby koni mechanicznych, lecz także zastosowanej skrzyni biegów.

Dwusprzęgłowy mechanizm bez szarpnięć i sprawnie włącza poszczególne przełożenia. Jednak nie można pominąć też faktu pewnej niedogodności skrzyni biegów.

Seat Ibiza FRŹrodło: IBRM Samar

Czasami zdarza się jej pogubić i nie do końca wiadomo, czy chce włączyć kolejne przełożenie, czy próbuje je zredukować. Na szczęście tego typu działanie nie występuje w sportowym ustawieniu, a podczas spokojnej jazdy można to niezdecydowanie wybaczyć.

Seat Ibiza FR – mogłaby mniej palić

Nie za bardzo można natomiast tolerować średnie zużycie paliwa uzyskane podczas testu. Wprawdzie 7 l/100 km samo w sobie nie jest wygórowaną wartością, ale to o ponad litr więcej niż obiecuje producent (5,7-5,8 l/100 km), a taka nadwyżka nie podoba się nam już.

Seat Ibiza FRŹrodło: IBRM Samar

Seat Ibiza FR ma zawieszenie pasujące do charakteru usportowionego modelu. Sztywna charakterystyka sprawia, że samochód idealnie wpisuje się w każdy, nawet ciasny zakręt. Robi to posłusznie także dlatego, że prowadzący wydaje kołom polecenia precyzyjnym układem kierowniczym. Jednocześnie podczas pokonywania łuków nadwozie powstrzymuje się przed nadmiernymi przechyłami.

Seat Ibiza FRŹrodło: IBRM Samar

To prawda, że sztywne nastawy podwozia w połączeniu z oponami o rozmiarze 215/40 R18 (opcjonalne kosztujące od 2561 zł, a seryjnie jest ogumienie o rozmiarze 215/45 R17) nie sprzyjają komfortowemu resorowaniu. Efekt? Nawet na niedużych nierównościach pasażerowie odczuwają nieprzyjemne wstrząsy.

Seat Ibiza FR – FRajda ma swoją cenę

Seat Ibiza FRŹrodło: IBRM Samar

Seat Ibiza FR to nie tylko usportowiona odmiana hiszpańskiego malucha, lecz także topowe (czytaj: najlepiej wyposażone) wydanie tego auta. To oczywiście nie pozostaje bez wpływu na cenę zakupu. W efekcie za pojazd trzeba zapłacić dużo, jak na przedstawiciela segmentu B, bowiem cena egzemplarza z 2025 roku to 112 200 zł.

zdjęcia: Krzysztof Panek

Podziel się ze znajomymi