Fiat Grande Panda – włoski maluch w nowym wydaniu
Hatchback
Mały model Panda wytwarzany od 1980 roku, był prostym, spartańskim wręcz i tanim autem. Nowy Fiat Grande Panda z 2025 roku ma w sobie wprawdzie geny Citroena C3, jednak odróżnia się od niego niebanalną stylistyką, która nawiązuje do pierwszej Pandy. Sprawdzamy wersję z napędem hybrydowym.
Fiat Panda – dzieło mistrza Giugiaro
Fiata Pandy nie sposób opisywać, bez przybliżenia sylwetki jego twórcy. Z pierwszą generacją Pandy, wiąże się bowiem nieodzownie postać urodzonego w roku 1938 włoskiego stylisty Giorgetto Giugiaro, który pracował w tak znanych firmach projektowych, jak m.in. Bertone, Ghia, czy Italdesign Giugiaro. Spod jego ręki wyszły takie modele, jak m.in. Volkswagen Golf I, Fiaty Uno, Croma i Punto, Saab 9000, Lancia Delta, Mazda 626 I, SEAT Ibiza, a nawet słynny DeLorean DMC-12 rozsławiony filmem „Powrót do przyszłości”. Śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że trudno dziś wyobrazić sobie lata 70, 80. i 90. w motoryzacji, bez modeli narysowanych przez włoskiego mistrza Giorgetto.
Krótka historia Fiata Pandy
Fiat Panda I generacji wytwarzany był we Włoszech w latach 1980-2003. Panda I miała spartańskie fotele „hamakowe”, czyli z materiału naciągniętego na stelaż z rurek, płaskie szyby i kanciaste, trzydrzwiowe nadwozie. Prosta konstrukcja trafiła jednak w gusta klientów i Panda była kolejnym modelem po Fiacie 500 (1957-1975), który motoryzował Włochy. Miała też bliźniaczy model SEAT Marbella, który oferowany był głównie w Hiszpanii. W 2003 roku zadebiutowała pięciodrzwiowa Panda II, produkowana w Polsce w latach 2003-2012, która zastąpiła w ofercie Fiata model Uno.
Pierwotnie druga Panda miała się nazywać Gingo, jednak zrezygnowano z tego wskutek protestu Renault, z uwagi na skojarzenie z popularnym w tamtych latach modelem Twingo. Włosi wrócili w związku z tym do historycznej nazwy Panda i chyba słusznie. Panda III wytwarzana była od 2011 roku, jednak wskutek protestów związków zawodowych Fiata produkcję przeniesiono z Tych, do włoskiego zakładu w Pomigliano d'Arco. Od 2024 roku model ten dalej jest oferowany jako Fiat Pandina, a ma to związek z „oddaniem” nazwy najnowszemu Fiatowi Panda, który oferowany jest z napędami zelektryfikowanymi.
Fiat Grande Panda – wymiary, funkcjonalność
Długość najnowszej Pandy wynosi 3999 mm, szerokość 1763 mm, a wysokość 1586 mm. Rozstaw osi mierzy 2540 mm, a prześwit 183 mm. Standardowa pojemność bagażnika w wersji benzynowej i hybrydowej wynosi 412 litrów, a po maksymalna, czyli po złożeniu oparć tylnej kanapy – 1366 litrów. W wersji elektrycznej bagażnik jest nieco mniejszy – ma pojemność 361 litrów, zaś maksymalnie, czyli przy złożonej kanapie tylnej – 1315 litrów.
Fiat Grande Panda – hybryda i napęd elektryczny
Podstawowa jednostka, z jaką oferowany jest Fiat Grande Panda to 1.2 GSE T3 – trzycylindrowy silnik turbodoładowany, rozwijający moc 100 KM. Atrakcyjnym wyborem wydaje napęd 1.2 Hybrid 110 KM – klasyczna hybryda HEV – znana podobnie jak jednostka bazowa – z różnych modeli koncernu Stellantis. Grande Panda z napędem bezemisyjnym ma 113-konny silnik elektryczny i baterię o pojemności brutto 44 kWh, co według danych producenta powinno pozwolić pokonać dystans do 32 kilometrów.
Fiat Grande Panda – cena
Jednym z atutów Grande Pandy są relatywnie niskie na tle konkurencji ceny, zaczynające się w przypadku wersji z silnikiem benzynowym 1.2 GSE 100 KM ze skrzynią manualną sześciobiegową od 72 800 zł (wersja bazowa Pop), a w topowej konfiguracji La Prima kończącej na 89 800 zł. Hybrydowa Grande Panda 1.2 110 KM z sześciostopniowym automatem, kosztuje od 81 300 zł w podstawowej specyfikacji wyposażenia Pop, do 98 300 zł w flagowym wariancie La Prima.
Najdroższa jest odmiana z napędem w pełni elektrycznym – podstawowa wersja Pop wyceniona została na 106 500 zł, zaś w topowym wariancie La Prima 125 500 zł. Dla chętnych na elektryczną Grande Pandę nie mamy jednak dobrych wieści – fundusze rządowego programu dopłat NaszEauto pod koniec stycznia br. się wyczerpały – o czym informowaliśmy na łamach samar.pl – zaś według medialnych spekulacji program w dotychczasowej formie nie będzie kontynuowany. Rękę do chętnych na elektryka wyciągają jednak importerzy aut, zachęceni dużym zainteresowaniem autami z napędem bezemisyjnym w ubiegłym roku.
Fiat Grande Panda – wrażenia
Fiat Grande Panda stanowi znakomity powrót włoskiej marki do segmentu B, a więc tego kawałka motoryzacyjnego tortu, w którym Fiat czuł się niegdyś znakomicie i na którym dominował. To także przykład włoskiego designu, który dawniej zachwycał, a obecnie pozostaje nieco w cieniu konkurencji. Na widok zgrabnej i całkiem oryginalnej Pandy usta samego układają się do życzliwego uśmiechu. Fiat zadbał przy tym, aby nikt nie pomylił jego modelu z czymkolwiek innym. Po obu bokach auta znajduje się duży, wytłoczony napis "Panda", na klapie bagażnika analogiczne wytłoczenie informuje, że to FIAT, a obok trójwymiarowy napis układa się w słowo "Panda". Napis „Fiat” znajduje się również na kierownicy i na bokach drzwi i sąsiaduje z napisem „Panda” na oparciach foteli. Uroczym pomysłem jest trójwymiarowy emblemat Fiata (cztery ukośne kreski) na słupku C, który widoczny jest tylko pod pewnym kątem. Po innym zaś ujawnia się w tym samym miejscu napis "Fiat".
Grande Panda ma jednak do zaoferowania znacznie więcej niż wyłącznie sympatyczny wygląd. To auto, które zadziwiająco dobrze czuje się zarówno w miejskiej dżungli, jak i na dalszej trasie. Testowaliśmy je w trakcie silnych mrozów i obfitych opadów śniegu, i nie zawiodło nas w żadnej sytuacji. Jeśli do obecnej oferty dołączy jeszcze wersja z napędem na cztery koła (a są na to realne szanse), Panda odzyska w pełni swój powab sprzed lat.
Fiat Grande Panda – podsumowanie
Wprowadzenie na rynek Fiata Grande Pandy z będącymi dziś standardem napędami zelektryfikowanymi daje nadzieję, że segment małych samochodów wciąż istnieje i ma przed sobą perspektywy. Wbrew temu, co myślą producenci samochodów, nie każdy chce, czy potrzebuje jeździć mniejszym lub większym, luksusowym SUV-em. Pięciodrzwiowe nadwozie Grande Pandy, jej nowoczesny i niebanalny wygląd, przy jednoczesnym nawiązaniu do pierwszej generacji oraz możliwość wyboru napędu spalinowego, hybrydowego lub elektrycznego sprawia, że model ten może być atrakcyjną ofertą dla singli lub jako drugie auto w rodzinie. Jeśli pojawi się spodziewana wersja z napędem 4x4, jak w poprzednich generacjach Pandy, model ten może stać się najtańszym na rynku autem z napędem na obie osie – bardzo pożądanym tam, gdzie dojazd do pracy, do pacjentów, na budowę, czy do miasta – jest utrudniony. Czekamy zatem na Grande Pandę 4x4.
tekst: Piotr Mieszkowski i Dariusz Balcerzyk; zdjęcia: Krzysztof Panek