Nowa, elektryczna Toyota C-HR+. Czy powtórzy sukces hybrydy?
Najpopularniejsza marka w Polsce zaprezentowała nowy, trzeci już model seryjny z napędem elektrycznym. Jest to samochód o nadwoziu kompaktowego SUV-coupe. Toyota C-HR+ pojawi się na rynku w dwóch wersjach różniących się pojemnością baterii.
Japończycy zrywają z dotychczasowym nazewnictwem swoich modeli elektrycznych. Przynajmniej na rynku europejskim, gdzie najwyraźniej nie przyjął się system wykorzysujący połączenie małych i wielkich liter oraz cyfr, jak w oznaczeniu Toyota bZ4X. Kierownictwo uznało, że z marketingowego punktu widzenia lepiej będzie sięgnąć po nazwy dobrze znane klientom salonów dealerskich. Tak narodziła się debiutująca właśnie Toyota C-HR+.
Azjatycki SUV-coupe mierzy 4520 milimetrów długości, z czego na rozstaw osi przypada aż 2750 mm. Pasażerowie mają do dyspozycji m.in. pompę ciepła połączoną z układem klimatyzacji, ambientowe oświetlenie kabiny, dodatkowe wejścia USB przy tylnych siedzeniach oraz bagażnik o pojemności minimum 416 litrów. Standardowym elementem wyposażenia jest ładowarka o mocy 11 kW, choć w wersji Executive auto ma urządzenie 22 kW. Szybkie „tankowanie” prądu stałego odbywa się z mocą nieprzekraczającą 150 kW.
Toyota C-HR+
Toyota C-HR 1.8 (140 KM)
długość:
4520 mm
4362 mm
szerokość:
---
1832 mm
wysokość:
---
1558 mm
rozstaw osi:
2750 mm
2640 mm
pojemność bagażnika:
od 416 l
od 388 l
Nowa, elektryczna Toyota C-HR+. Jakie ma silniki i baterie?
Producent przewidział gamę modelową, w której znajdzie się przednionapędowy wariant z akumulatorami o pojemności 57,7 kWh (brutto) oraz wersja 77 kWh. Tę ostatnią klienci będą mogli zestawić z napędem na przednie koła lub AWD. Jak wskazują wstępne dane techniczne, maksymalny zasięg jazdy w cyklu pomiarowym WLTP nie przekracza 600 kilometrów bez dodatkowego ładowania.
W podstawowej specyfikacji Toyota C-HR+ uzyskuje moc 123 kW, co w przeliczeniu daje wartość 167 koni mechanicznych. Środkowa wersja z „baterią” o pojemności 77 kWh generuje 224 KM, zaś topowa odmiana AWD legitymuje się mocą 343 KM oraz dynamicznym sprintem 0-100 km/h w około 5,2 sekundy. Na chwilę obecną ceny nie są jeszcze znane. Można jednak przypuszczać, że toyotowska nowość będzie o kilkadziesiąt tysięcy tańsza niż Toyota bZ4X, która kosztuje minimum 193 900 złotych za egzemplarze z najnowszego rocznika modelowego.
Korzystając z okazji chcielibyśmy poinformować naszych Czytelników, że na stronie internetowej AutoKatalog.pl znaleźć można zestawienie nowości i premier roku 2025. Na liście nie brakuje ani modeli elektrycznych, ani spalinowych. Jak zapowiedziała warszawska centrala, debiut Toyoty C-HR+ na polskim rynku planowany jest wczesną wiosną 2026.