

Na placach dealerskich pojawiły się pierwsze egzemplarze elektrycznego crossovera, jakim jest Mazda CX-6e. Co ciekawe, samochód spod znaku stylizowanej litery „M” powstał dzięki współpracy z inżynierami chińskiego koncernu Changan.
Z okazji premiery Mazdy CX-6e u polskich dealerów generalny importer wprowadził finansowanie z kosztami kredytu lub leasingu od 0%, urządzenie typu Wallbox za 1 zł oraz pakiet ubezpieczeń OC/AC/NW także za złotówkę. Warto przypomnieć, że 258-konny crossover dysponuje akumulatorem litowo-żelazowo-fosforanowym (LFP) o pojemności 78 kWh, który gromadzi zapas prądu wystarczający na przejechanie do około 480 kilometrów w cyklu mieszanym WLTP. Dzięki funkcji szybkiego ładowania 200 kW operacja „nabicia” baterii od dziesięciu do osiemdziesięciu procent stanu trwa mniej więcej 24 minuty.
Źródło: MazdaJak ujawniła warszawska centrala, w ramach przedsprzedaży zebrano prawie 80 zamówień. Mazda CX-6e kosztuje od 206 100 złotych w specyfikacji poziomu Takumi. W ramach wyposażenia standardowego przewidziano m.in. pompę ciepła, 19-calowe felgi aluminiowe w kolorze czarnym ze szlifem diamentowym, opony 235/55 R19, przyciemniane szyby, elektrycznie otwieraną klapę bagażnika, wyświetlacz przezierny, panoramiczne okno dachowe z przyciemnianą szybą i powłoką odbijającą promienie słoneczne, jak również centralny ekran dotykowy o przekątnej 26" i fotele przednie z funkcją pamięci ustawień, podgrzewaniem oraz wentylacją.
Źródło: MazdaCo ciekawe, zaledwie kilka dni temu ruszyła sprzedaż Mazdy 6e z roku modelowego 2027. Tymczasem jak wskazuje raport IBRM Samar, do końca sierpnia br. producent z Hiroszimy zarejestrował nad Wisłą ponad 6,8 tys. nowych samochodów osobowych, co daje temu graczowi dwudzieste miejsce w rankingu importerów. Na czele peletonu plasuje się Toyota, której dealerzy wydali klientom około 57,7 tys. aut.