Opel Grandland – hybryda plug-in to optymalny wybór
Średnia ocena8.3
8.3Śr. ocena
Druga generacja Opla Grandlanda zadebiutowała w 2024 roku. Kompaktowy SUV oferowany jest z napędami zelektryfikowanymi, a jednym z nich jest hybryda PHEV, czyli ładowana z gniazdka. Sprawdziliśmy, co oferuje Grandland z napędem typu plug-in.
Koncern Stellantis ma w swoim portfolio wiele crossoverów i SUV-ów, które są ze sobą technicznie spokrewnione, nawet jeśli istotnie różnią się wyglądem. Tak jest z Oplem Grandland, który jest bliźniaczym modelem Peugeota 3008. W 2024 roku do produkcji trafił Peugeot 3008 III oraz Opel Grandland II. Kolejnym modelem, zaprezentowanym w 2025 roku jest bardzo do Grandlanda podobny Citroen C5 Aircross II. Wszystkie trzy SUV-y ze stajni Stellantisa prezentują się bardzo nowocześnie i spełniają współczesne wymogi dotyczące bezpieczeństwa i wyposażenia, a także aktualne trendy stylistyczne.
Opel Grandland – wymiary, funkcjonalność
Jak to bywa przy okazji zmiany generacji, aktualny Grandland urósł względem poprzednika, który nosił oznaczenie Grandland X. Druga generacja tego modelu ma 4650 mm długości, 1905 mm szerokości i 1547 mm wysokości oraz rozstaw osi mierzący 2784 mm. Prześwit auta wynosi 200 mm. Standardowa pojemność bagażnika to 610 litrów, a maksymalna, czyli po złożeniu tylnej kanapy – 1950 litrów.
Opel Grandland – silniki, moc, zasięg
Niemiecko-francuski model segmentu C-SUV produkowany jest wyłącznie z napędami zelektryfikowanymi. Wariant podstawowy wyposażany jest w klasyczny napęd hybrydowy oparty na silniku benzynowym 1.2, a łączna moc systemowa wynosi 145 koni mechanicznych. Godną rozważenia alternatywą jest hybryda typu plug-in (PHEV), czyli ładowana z gniazdka. Grandland PHEV ma silnik benzynowy 1.6, silnik elektryczny oraz baterię o pojemności brutto 21 kWh.
Jest także odmiana w pełni elektryczna w trzech wersjach pojemności baterii – 73, 82 i 98 kWh. Podstawowy Grandland elektryczny z baterią 73 kWh ma moc 214 KM, wariant 214-konny dysponuje akumulatorem trakcyjnym o pojemności 82 kWh, a 230-konna wersja ma baterię 98 kWh. Z kolei flagowy, elektryczny Grandland Ultimate 4x4 dysponuje mocą 325 KM, a jego bateria ma pojemność 73 kWh.
Opel Grandland – cena
Podstawowa wersja Edition, z napędem 1.2 Hybrid 145 KM kosztuje 146 700 zł, a w najwyższej konfiguracji, czyli GS – 161 700 zł. Grandand PHEV 1.6 194 KM w specyfikacji bazowej Edition wyceniony został na 187 400 zł, a topowy wariant GS oznacza wydatek 202 400 zł. Elektryczny Grandland jest sporo droższy od hybrydowego, a jego ceny w zależności od pojemności baterii i poziomu wyposażenia, mają rozpiętość od 198 900 zł za wariant podstawowy z wyposażeniem Edition do 256 400 zł za flagową wersję Ultimate 4x4.
Opel Grandland – wrażenia
Do naszej redakcji trafił Opel Grandland z napędem hybrydowym typu plug-in (PHEV), czyli hybryda ładowana z gniazdka. Napęd ten opiera się na czterocylindrowym silniku benzynowym 1.6 150 KM i silniku elektrycznym 125 KM, co daje łączną moc systemową 194 KM. Bateria ma pojemność brutto 21 kWh, co według producenta pozwala przejechać w trybie elektrycznym 87 km. W praktyce jest to nieco mniej, bo ok. 70 km. Auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,8 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 220 km/h. Przy rozładowanej baterii Grandland PHEV okazał się bardzo oszczędnym autem, zużywając średnio ok. 5,5 l/100 km w cyklu mieszanym.
Nowy Opel Grandland przykuwa uwagę, zwłaszcza za względu na efektowny Opel Vizor, czyli czarny pas z blendą świetlną łączącą przednie reflektory, który jednocześnie pełni rolę atrapy chłodnicy. Charakterystyczny element Opel Vizor obejmuje również podświetlany logotyp. Bardzo ciekawie i zarazem modnie zaprojektowano także tylną część, gdzie przez całą szerokość auta biegnie podświetlana listwa, a na środku znalazły się podświetlane litery O P E L oraz sygnatura kompasu. Nazwa modelu, czyli Grandland, jest z kolei wytłoczona w dolnej części pokrywy bagażnika. To nowe elementy w stylistyce Opla, które trafią zapewne do przyszłych modeli tej marki. Wspomniane, podświetlane elementy, to efekt przyjętego przez markę podejścia Greenovation, które ma na celu ochronę zasobów naturalnych, w związku czym zrezygnowano z chromowanych elementów zewnętrznych.
Tym, co ułatwia prowadzenie Grandlanda w warunkach nocnych, jest nowoczesne oświetlenie Intelli-Lux Pixel Matrix HD, składające się z ponad 50 tys. elementów. Oświetlenie to wykrywa obiekty na drodze przy pomocy kamery, a następnie wycina te obiekty tak, aby nie oślepiać innych kierowców lub pieszych. To naprawdę zaawansowana technologia, jakiej Opel wcześniej nie oferował. Niestety, ma także swoje wady – podczas podróży w warunkach nocnych zdarzało się, że kierowcy jadący z naprzeciwka mrugali, gdyż system Opla nie wyłączył automatycznie świateł drogowych, zwanych potocznie długimi. No cóż, inżynierowie Opla muszą jeszcze udoskonalić tę technologię.
Opel Grandland – podsumowanie
Ogólne wrażenie jest bardzo pozytywne – francuscy i niemieccy projektanci i inżynierowie Stellantisa stworzyli naprawdę efektowny SUV-a marki Opel oraz jego "braci" Citroena C5 Aircros i Peugeota 3008. Szefowie koncernu Stellantis nie powinni jednak spać spokojnie, gdyż chińskie marki sukcesywnie szturmują europejskie rynki, oferując konkurencyjne modele w dużo niższych, często wręcz dumpingowych cenach. Wygranym w tym wyścigu będzie klient, który zakupi interesujący go produkt w atrakcyjnej cenie. Ta ostatnia, w przypadku Grandlanda, nie należy do najniższych. Za nieco ponad 200 tys. zł można kupić o klasę większą Omodę 9 – chiński SUV z napędem hybrydowym i świetnym wyposażeniem. A jeśli ktoś niekoniecznie chciałby pojazd z Państwa Środka, w segmencie C-SUV jest naprawdę dużo ciekawych modeli europejskiej, japońskiej i koreańskiej produkcji, z którymi Opel Grandland i spółka muszą się zmierzyć.
zdjęcia: Tomasz Kamiński

