Kiedy w trakcie samodzielnych napraw może dojść do wybuchu w garażu?
Nieostrożna samodzielna naprawa samochodu bez odpowiednich kwalifikacji i wiedzy może skończyć się tragicznie i doprowadzić do pożaru.
Czy amatorska naprawa samochodu może być groźna dla życia lub zdrowia?
We współczesnym samochodzie jest co najmniej kilka rzeczy, które mogą być dla amatora śmiertelnie niebezpieczne. Już sam niewłaściwy sposób podniesienia i zabezpieczenia auta w garażu może być groźny; jest też wiele innych zagrożeń, związanych z ostrymi krawędziami, ciężarami, sprężynami, łatwopalnym paliwem, elementami elektrycznymi, prądem o parametrach groźnych dla zdrowia (jak części układu zapłonowego czy przetwornice żarników ksenon), aż po auta hybrydowe i elektryczne, w których układach napędowych płynie prąd o parametrach nawet 600 V.
Amatorska naprawa samochodu może być też groźna dla życia lub zdrowia z innych powodów. Jeśli amator źle przykręci części zawieszenia, nieodpowiednio zamontuje części układu hamulcowego, doprowadzi do zapowietrzenia układu hamulcowego, uszkodzi sterowniki systemów bezpieczeństwa, doprowadzi do zwarcia, które może wywołać pożar.
Warto pamiętać, że amator może też spowodować problemy z napędem rozrządu (przeskok łańcucha/paska rozrządu), czy z elektryką i elektroniką samochodu.
Kiedy w garażu może dojść do wybuchu na skutek niefachowej naprawy auta?
Zacznijmy od zwykłego 12V akumulatora startowego, stosowanego w samochodach benzynowych, dieslach i w autach elektrycznych. Czy może wybuchnąć? Może. Na pewno nie doprowadzi do wybuchu samochodu, ale może poparzyć kierowcę kwasem, który znajduje się wewnątrz akumulatora (elektrolitem). Może wybuchnąć kiedy kierowca źle podłączy przewody od prostownika albo baterii startowej i zamieni bieguny podczas ładowania. Druga sytuacja, kiedy akumulator jest mocno zamarznięty (auto stało na silnym mrozie przez pewien czas) i nagle akumulator jest ładowany silnym prądem. Do eksplozji akumulatora może również doprowadzić spawanie samochodu, np. progów auta. W trakcie prac spawalniczych akumulator musi być zawsze odłączony od instalacji elektrycznej auta. Przy zachowaniu odpowiednich zasad eksploatacji nigdy nie wybuchnie.
Wszystkie prace związane z pracami przy baku paliwa i układzie zasilania samochodu. W jego skład wchodzą takie elementy jak przewody paliwowe (od baku do silnika i powrotne, z silnika do baku), pompa paliwa zanurzona w baku, czujnik poziomu paliwa w baku, filtr paliwa, listwa wtryskowa z wtryskiwaczami, a w autach z bezpośrednim wtryskiem paliwa także pompa wtryskowa wysokiego ciśnienia. Należy pamiętać też o układzie wychwytywania par paliwa (oparów) z filtrem, który znajduje się w okolicach jednego z nadkoli.
Każda praca przy układzie paliwowym (nawet wymiana filtra paliwa) wymaga ogromnej ostrożności. Warto pamiętać, że nie tylko resztki paliwa są groźne. Paliwo (benzyna, olej napędowy) jest skrajnie łatwopalne. Opary paliwa są cięższe od powietrza. Gromadzą się na podłodze garażu i mogą eksplodować od najmniejszej iskry. A ta może zostać wygenerowana z wielu powodów. Do wybuchu może doprowadzić iskra, albo przepływ prądu elektrycznego przy wymianie pompy paliwa w baku. Iskra może powstać także na ubraniu (statyka). Może ją wywołać oświetlenie, ogrzewanie, wentylator, uruchomione narzędzia elektryczne.
Naprawa układu paliwowego powinna zawsze zostać zlecona mechanikowi. W USA raporty NFPA pokazują, że ok. 20% pożarów w garażach zaczyna się od wycieków paliwa podczas napraw.
Naprawa instalacji gazowej to kolejna sytuacja, która może spowodować wybuch samochodu.
Gaz LPG jest cięższy od powietrza. Gromadzi się przy podłodze. Wystarczy bardzo mały wyciek (nawet 5 procent koncentracji gazu w powietrzu) aby mogło dojść do wybuchu. Może spowodować wysadzenie garażu, śmierć lub ciężkie obrażenia, zniszczenia w okolicy. Wszystko zależy od ilości gazu w zbiorniku auta.
Naprawy instalacji LPG, jej diagnostyka (w tym sprawdzanie szczelności), a nawet wymiany filtrów powinny zostać zlecone mechanikowi. Jeśli w garażu lub w okolicy auta czuć woń LPG, warto jak najszybciej wezwać straż i jeśli to możliwe, odciąć dopływ prądu do danego garażu, a także ostrzec wszystkich, którzy znajdują się w pobliżu. Wybuch gazu może spowodować nawet iskra od włącznika drzwi garażowych z napędem elektrycznym.
Ostatnia rzecz to temat związany z samochodami hybrydowymi PHEV i elektrycznymi, które są wyposażone w baterię trakcyjną. W instalacji elektrycznej takich aut płynie prąd o napięciu nawet 600 V. Nie bez powodu mechanik, który zajmuje się naprawą aut elektrycznych musi mieć specjalne uprawnienia do pracy z maszynami elektrycznymi (do 1kV).
Źródłem wybuchu w samochodzie elektrycznym może być bateria trakcyjna, uszkodzenie mechaniczne jednego lub więcej ogniw. Do tego może dojść w trakcie rozbierania baterii, naprawy płyty podłogowej auta (np. poprzez spawanie), uszkodzenia mechanicznego baterii (niewłaściwego wyjmowania baterii, stosowania nieodpowiednich narzędzi), zalania baterii wodą (naprawy auta po powodzi itd.). Do wybuchu może doprowadzić upuszczenie narzędzia i zmiażdżenie ogniwa, przebicie obudowy, zgniecenie ogniwa, zwarcie kabli wysokiego napięcia, zwarcie na skutek stosowania nieodpowiednich narzędzi (nieizolowanych), przegrzanie ogniw. Serwisowanie i naprawy aut elektrycznych i hybrydowych to zadanie tylko i wyłącznie dla mechaników.
Czy wybuchów w garażach będzie więcej?
Moim zdaniem tak. Będzie zdecydowanie więcej wybuchów i pożarów w warsztatach, związanych z amatorskimi naprawami samochodów spalinowych i elektrycznych.
Zakaz sprzedaży samochodów spalinowych i forsowanie elektromobilności, niedostępnej finansowo dla wielu osób, będzie mieć swoje przykre konsekwencje. Biedniejsi użytkownicy będą przez lata utrzymywać w użytkowaniu swoje auta spalinowe i na gaz. Biedniejsi użytkownicy, którzy zdecydują się na zakup starego, używanego auta elektrycznego, będą starali się je łatać samodzielnie, naprawiając przy tym także zepsute ogniwa baterii.
Michał Lisiak
