Do działania Auto Katalogu wymagane jest włączenie obsługi JavaScriptu

Przeglądarka Internet Explorer nie jest wspierana. Proszę skorzystać z innej przeglądarki.

1743498764930 3.0.14

Ford Puma: mistrz praktyczności

Testy i prezentacje
Zdjęcie autora - Darek BalcerzykDarek Balcerzyk
24 Lut '20 (aktualizacja 18 Lut '21)
Ford Puma: mistrz praktyczności

Starszym miłośnikom aut spod znaku błękitnego owalu nazwa nowego crossovera przywodzi na myśl całkiem inne auto tego producenta. Puma 2020 nie ma jednak z poprzedniczką nic wspólnego, jest odpowiedzią Forda na wszechogarniającą świat motoryzacji modę na niewielkie crossovery oraz SUV-y. I to mocną odpowiedzią.

Produkowana krótko, zaledwie przez pięć lat (1997-2002), Puma przełomu wieków była małym, sportowym coupé. Miała niecałe 4 m długości, ważyła niewiele ponad tonę, bazowała na Fieście i stanowić miała konkurencję dla Opla Tigry. Minęło 18 lat i Puma wróciła do gamy Forda, tym razem w wydaniu sportowego crossovera.

Styl

Puma z pewnością może się podobać, szczególnie zwolennikom crossoverów. Na pierwszy rzut oka wydaje się większa niż jest w rzeczywistości (4 180 mm długości, 1 805 mm szerokości, ok. 1 550 mm wysokości, 2 588 mm rozstawu osi). To rezultat napompowanej, „muskularnej” linii nadwozia, sugerującej moc i dynamikę auta. Nisko poprowadzona i opadająca linia dachu zaprzecza przy tym trendom stylistycznym, promującym „klinowaty” kształt sylwetki crossovera. Wyraziste nadkola podkreślać mają sportowy charakter pojazdu, a front zwraca uwagę wysoko osadzonymi reflektorami w kształcie przypominającym kanoe, co jest zapewne subtelnym nawiązaniem do reflektorów pierwszej Pumy. Diodowe światła przeciwmgielne zintegrowano z przednimi kratkami dyfuzorów, które kierują przepływ powietrza obok przednich kół, aby poprawić aerodynamikę. 

Konfiguruj
Play

Konfiguracja

Gotowe

Z boku Puma prezentuje się całkiem zgrabnie, choć trudno wskazać w tym elemencie coś wyjątkowego. Tył natomiast jest bardziej ekscytujący dzięki dużym, wyrazistym kloszom lamp i niewielkiemu spoilerowi na dachu. W sumie, nadwozie Pumy prezentuje się elegancko i dynamicznie, lecz przesadą byłoby twierdzenie, że  w spektakularny sposób odstaje pod tym względem od konkurencji. 

Wnętrze samochodu jest przestronne, oczywiście jak na tę klasę samochodu. Dominują tworzywa sztuczne o przyzwoitej jakości. Dużym plusem kabiny jest jej ergonomia. Fotele są wygodne, a pasażerowie z tylnej kanapy mają wystarczająco miejsca nad głową. Oba przednie fotele mają regulację wysokości, mogą być wyposażone w funkcję masażu lędźwiowego odcinka kręgosłupa o trójstopniowym zakresie intensywności i kierunku masowania. Oparcia zaprojektowano tak, aby dzięki ich płaskiej formie z zagłębieniem zyskać jak najwięcej przestrzeni dla kolan pasażerów drugiego rzędu. 

Pełnowymiarowe, otwierane panoramiczne okno dachowe sprawia, że kabina Pumy wydaje się bardzo przestronna. Okno, które wykonano z hartowanego i przyciemnianego szkła, składa się z dwóch paneli zajmujących niemal całą szerokość dachu.

Funkcjonalność i technologia

Funkcjonalność to chyba największa zaleta Pumy. Auto oferuje wiele praktycznie rozplanowanych schowków i sporych kieszeni oraz największą w klasie pojemność bagażnika o wartości 456 litrów. Po złożeniu tylnych foteli, przedział bagażowy może pomieścić bagaż o wymiarach 112 cm dł. x 97 cm szer. x 43 cm wys. 

Absolutnie unikalnym rozwiązaniem jest MegaBox, czyli głęboka wnęka w bagażniku, o pojemności 80 litrów i wymiarach 764 x 753 x 306 mm (szer. x dł. x gł.). Można w niej wozić pionowo przedmioty o wysokości do 115 cm, np. rośliny doniczkowe. A po opuszczeniu pokrywy schowka, może on być wykorzystywany do przewozu zabrudzonego sprzętu sportowego lub ubłoconych kaloszy. Co ciekawe i bardzo praktyczne, schowek jest pokryty tworzywem syntetycznym, ma też na dnie korek odpływowy, co znacznie ułatwia mycie wnętrza MegaBoxu wodą. 

Podłoga bagażnika jest regulowana w trzech położeniach. W najniższym bagażnik oferuje największą pojemność, a schowek MegaBox zostaje zasłonięty; w wyższej pozycji podłoga tworzy płaską powierzchnię ze złożonymi tylnymi fotelami. Po całkowitym usunięciu pokrywy podłogowej, może ona być przechowywana pionowo za oparciem tylnych foteli, a bagażnik oferuje wówczas wspomniane 456 litrów pojemności. 

Załadunek bagażu jest prosty dzięki systemowi bezdotykowej obsługi pokrywy bagażnika za pomocą ruchu stopy pod tylnym zderzakiem. Ponadto crossover wyposażony jest w półkę zintegrowaną z pokrywą bagażnika, która po otwarciu klapy unosi się razem z nią. Dzięki elastycznej konstrukcji, po zamknięciu pokrywy półka odkształci się w kontrolowany sposób pod naciskiem większych ładunków, które wystają powyżej jej normalnego położenia. 

Inną zaletą modelu jest praktyczne rozwiązanie, które pozwala na zdjęcie tapicerki z przednich i tylnych foteli. W tym celu wystarczy rozpiąć zamek błyskawiczny, który okala fotele. Tapicerkę można uprać i z powrotem zamontować - będzie jak nowa. Takie rozwiązanie docenią zwłaszcza rodzice podróżująco często z małymi dziećmi.

Dzięki systemowi 12 czujników ultradźwiękowych, trzech radarów oraz dwóch kamer, rozmieszczonych dookoła karoserii, Puma oferuje pakiet technologii i systemów Ford Co-Pilot 360, które wspomagają kierowcę podczas jazdy i parkowania. Wśród tych systemów warto wymienić: adaptacyjny tempomat (ACC) z systemem wyłączania silnika na postoju (Stop & Go), system rozpoznawania znaków ograniczenia prędkości (SSR) i system utrzymania pojazdu na środku pasa ruchu (LCA). System wczesnego ostrzegania FordPass Connect informuje kierowcę o niebezpieczeństwie na drodze przed pojazdem zanim znajdzie się ono w zasięgu wzroku lub polu działania czujników samochodu. Dzięki temu kierowca informowany jest o takich utrudnieniach, jak roboty drogowe czy awaryjne zatrzymanie innego pojazdu, obecność zwierząt, pieszych, czy przeszkód na jezdni, a nawet o niebezpiecznych warunkach jazdy. 

W Pumie pierwszy raz w modelu Forda z segmentu B zastosowano tylną, szerokokątną kamerę (180°), z której obraz jest wyświetlany na pokładowym ekranie dotykowym. System monitorowania martwego pola widzenia w lusterkach z funkcją ostrzegania przed pojazdami na drodze poprzecznej ostrzega kierowców wycofujących samochód z miejsca parkingowego o pojazdach mogących znaleźć się na kursie kolizyjnym. Jeśli kierowca nie zareaguje na wcześniejsze ostrzeżenia system włączy hamulce. Aktywny asystent parkowania ułatwi kierowcy zaparkowanie auta bez użycia rąk, a system automatycznych świateł drogowych (AHB) zapobiegnie oślepianiu innych użytkowników drogi poprzez sterowanie reflektorami samochodu. 

Puma wyposażona jest w bezprzewodową ładowarkę do smartfonów. Podczas ładowania indukcyjnego urządzenia mogą być podłączone przez Bluetooth do systemu łączności i rozrywki SYNC 3, co pozwala kierowcy sterować  za pomocą prostych poleceń głosowych dźwiękiem, nawigacją i smartfonami. System SYNC 3 obsługiwany jest poprzez 8-calowy kolorowy ekran dotykowy. Jest on kompatybilny z Apple CarPlay i Android Auto™.

Opcjonalny system nagłośnienia firmy B&O zawiera 10-głośnikowy zestaw z subwooferem schowanym w bagażniku. Sercem systemu jest wzmacniacz sygnału cyfrowego o mocy 575 watów.

Napęd

Ford Puma jest jednym z 14 zelektryfikowanych pojazdów, które Ford zamierza wprowadzić na rynek do końca obecnego roku. Technologia napędowa EcoBoost Hybrid zastosowana w tym crossoverze wspomaga benzynową jednostkę 1.0 EcoBoost przy pomocy napędzanego paskiem urządzenia BISG, które łączy w sobie funkcję rozrusznika i generatora. Podczas wytracania prędkości BISG umożliwia odzyskiwanie energii, którą wykorzystuje się do ładowania chłodzonej powietrzem 48 woltowej baterii akumulatorów litowo-jonowych. Magazynowana energia służy do wzmocnienia momentu obrotowego podczas normalnej jazdy i przyspieszania, a także do zasilania osprzętu elektrycznego pojazdu. W efekcie układ zwiększa oszczędność paliwa o 9 procent według reguł cyklu pomiarowego WLTP (dane producenta). Spalanie wynosi od 5,4 l/100 km dla wariantu 125 KM wg WLTP (4,2 l/100 km wg NEDC) oraz od 5,5 l/100 km w wariancie 155 KM wg WLTP (4,4 l/100 km wg NEDC).

Ponadto klienci mogą wybierać wśród benzynowych jednostek napędowych EcoBoost oraz wysokoprężnych silników EcoBlue, które standardowo wyposażane są w system Auto Start-Stop oraz współpracują z sześciostopniową przekładnią manualną. Silnik benzynowy EcoBoost o pojemności 1 litra i o mocy 125 KM zużywa 5,7 litrów paliwa na 100 km wg WLTP (4,5 l/100 km wg NEDC). Jeszcze w tym roku będzie on dostępny z siedmiobiegową, dwusprzęgłową, automatyczną przekładnią. Silnik wysokoprężny 1,5-litra EcoBlue o mocy 120 KM zostanie wprowadzony do oferty pod koniec roku. Przewidywane zużycie paliwa, mierzone w cyklu WLTP, ma wynieść od 4,5 l/100 km (3,8 l/100 km w cyklu NEDC).

Litrowe silniki EcoBoost i EcoBoost Hybrid wyposażone są w pierwszy w branży system dezaktywacji cylindra dla silnika trójcylindrowego. System automatycznie wyłączy z pracy jeden z cylindrów, gdy pełna pojemność skokowa nie jest potrzebna, na przykład podczas jazdy z niewielkim zapotrzebowaniem na moc. 

W zależności od warunków na drodze oraz stylu jazdy kierowca może wybrać jeden z pięciu trybów: Normal, Eco, Sport, Droga nieutwardzona i Śliska nawierzchnia. Każdy z nich jest zobrazowany oddzielną grafiką prezentowaną na wyświetlaczu. 

Jazda

Puma, jak przystało na Forda, prowadzi się dobrze. Jest stabilna zarówno przy prędkościach autostradowych, jak i na szybko pokonywanych ciasnych zakrętach, nie ma tendencji do podsterowności. Pochwalić należy też układ kierowniczy, który daje dobrą kontrolę nad autem. Zawieszenie całkiem skutecznie tłumi większość nierówności, a komfort resorowania nie budzi zastrzeżeń. Na pochwałę zasługuje również wyciszenie auta. Nawet przy większych prędkościach pasażerowie mogą rozmawiać nie podnosząc głosu. Jedynie charakterystyczny odgłos pracy 3-cylindrowego silnika, szczególnie tuż po rozruchu i gwałtowniejszym przyspieszaniu, nieprzyjemnie przebija się do wnętrza auta.

W przypadku auta uterenowionego nie wypada nie wspomnieć o jego możliwościach do jazdy poza drogami utwardzonymi. Jak Puma sprawdza się w tej dziedzinie? No cóż, nieco tylko zwiększony prześwit (164-166 mm w zależności od wersji) oraz brak napędu na cztery koła nie pozwoli małemu crossoverowi zajechać w terenie zbyt daleko. Jednak nie do off-roadowych szaleństw przeznaczone są tego rodzaju pojazdy. Puma to typowo miejskie auto, który bezproblemowo pokona uliczne nierówności i wdrapie się na krawężnik. Wyższe miejsce za kierownicą umożliwi prowadzącemu lepszą obserwację tego, co dzieje się wokół auta. Dla większości użytkowników, takie zdolności Pumy będą całkowicie wystarczające.

Koszty

Wersja podstawowa crossovera Forda (Trend z 95-konnym silnikiem i 6-biegową, manualną skrzynią biegów) dostępna jest od 69 990 zł. Wyższa odmiana (Titanium ze 125-konnym silnikiem i manualną skrzynią biegów) kosztuje od 85 200 zł, z mocniejszym, 155 konnym – od 89 900 zł, a w dieslu (120 KM) – od 91 850 zł. Za odmianę Titanium X  ze 125-konną jednostką benzynową oraz siedmiobiegową przekładnią automatyczną trzeba zapłacić co najmniej 102 250 zł. Najdroższe są wersje Pumy serii ST-Line V: auto z benzynowym silnikiem 155-konnym i manualną skrzynią biegów kosztuje 112 400 zł, ze 120-konnym dieslem i manualną skrzynią biegów – 114 350 zł, a ze 125-konnym silnikiem benzynowym i przekładnią automatyczną – 115 900 zł.

Podsumowanie

Ford Puma jest całkowicie nowym (co samo w sobie jest już zaletą) graczem w mocno obsadzonej klasie małych crossoverów, wśród których są auta, które już jakiś czas temu ugruntowały swą reputację, m.in. Citroen C4 Cactus, Citroen C3 Aircross, Fiat 500X, Hyundai Kona, Jeep Renegade, Kia Stonic, Nissan Juke, Opel Mokka, Peugeot 2008, SEAT Arona, Skoda Kamiq, Suzuki Vitara, czy VW T-Roc. Mimo to ma wszelkie szanse na odniesienie sukcesu. Nabywcom tego rodzaju samochodów nie zależy przeważnie na ich doskonałych właściwościach terenowych. Brak napędu na cztery koła nie powinien zatem stanowić dla potencjalnych użytkowników Pumy szczególnego minusa, zwłaszcza że jego obecność podniosłaby zapewne cenę auta. Za to wyższa pozycja za kierownicą, prześwit pozwalający bezproblemowo pokonywać drobne przeszkody na drodze i walory trakcyjne małego Forda to jego niezaprzeczalne atuty. Przede wszystkim jednak Pumę należy cenić za walory praktyczne. W tej dziedzinie plasuje się w czołówce segmentu.

Podziel się ze znajomymi