Volvo V90 Recharge: ekologia plus elegancja
Średnia ocena6.3
6.3Śr. ocena
Zadebiutowało w 2016 roku jako odmiana kombi klasycznej limuzyny S90. W 2019 roku do oferty dołączyła hybryda typu plug-in, nosząca oznaczenie Recharge.
Niegdyś Volvo kojarzyło się z kanciastymi, nawet nieco topornymi i nudnymi, ale porządnie wykonanymi limuzynami i samochodami kombi. Obecnie to SUV-y są niezwykle ważnym trybem w machinie Volvo i „ciągną” sprzedaż marki w górę. Nadal jednak ciekawą alternatywą są dla nich auta z nadwoziem typu kombi, a Volvo V90 jest tego dobitnym przykładem.
Styl
Volvo V90 to auto o nienachalnej elegancji. Przy rzucających się w oczy, ostentacyjnie tuningowanych wersjach niemieckich konkurentów, V90 jest wręcz minimalistyczne. Co nie oznacza oczywiście, że prezentuje się zbyt skromnie. Nic z tych rzeczy. To prawdziwy gentleman, który nie epatuje krzykliwym strojem, jednak w jego stonowanym ubraniu znać szyk, staranność doboru poszczególnych elementów i ich markę. O ile przód auto przejęło z sedana S90, tak tylna część, a zwłaszcza światła, kojarzą się z SUV-ami Volvo, a zwłaszcza z bestsellerem rynkowym, jakim od lat jest model XC60.
Po przeprowadzonej w 2020 roku modernizacji, w modelach V90 i V90 Cross Country najbardziej uwagę zwraca zupełnie nowa konstrukcja tylnych świateł, w tym charakterystyczne oświetlenie w pełni zasilane diodami LED i sekwencyjny kierunkowskaz. Gama nowych kolorów nadwozia i opcji kół dodatkowo ulepsza opcje personalizacji.
Napęd
Gama jednostek napędowych Volvo V90 jest bogata. Zawiera silniki benzynowe i wysokoprężne współpracujące z technologią mild hybrid, a także hybrydy typu plug-in. Wśród silników benzynowych stawkę otwiera motor o pojemności 2.0 i mocy 197 KM, noszący oznaczenie B4 Mild Hybrid. Kolejne jednostki z silnikiem benzynowym, to: 2.0 B5 Mild Hybrid 250 KM oraz 2.0 B6 Mild Hybrid 300 KM. Diesle połączone z układem miękkiej hybrydy, to: 2.0 B4 Mild Hybrid 197 KM oraz 2.0 B5 Mild Hybrid 235 KM.
Na szczególną uwagę zasługują mocne hybrydy typu plug-in (PHEV). Pierwsza z nich, 2.0 T6 Recharge, składa się z silnika benzynowego oraz jednostki elektrycznej, których łączna moc wynosi 340 KM. Kolejny zespół napędowy - 2.0 T8 Recharge - rozwija moc 390 KM. Najmocniejsza hybryda PHEV w Volvo V90, to 2.0 T8 Recharge Polestar, osiągająca moc 404 KM.
Funkcjonalność
Osiągi osiągami, jednak poza nimi auto,jest po prostu ogromnym kombi, którego długość wynosi 4945 mm, szerokość 1879 mm, wysokość 1472 mm, rozstaw osi 2941 mm. Bagażnik ma pojemność 560 litrów, zaś po złożeniu tylnych siedzeń zwiększa się do 1526 litrów.
Miejsca dla pasażerów w aucie tej wielkości nie brakuje, zarówno z przodu, jak i na tylnej kanapie, gdzie wygodnie mogą podróżować nawet trzy osoby. Wnętrze wykończone jest wysokiej jakości materiałami z tworzyw sztucznych, skóry oraz aluminium.
Technologia
Jak przystało na kombi segmentu premium, w dodatku w bogatej specyfikacji Inscription, Volvo V90 Recharge jest autem doskonale wyposażonym w najnowsze technologie, w tym w rozbudowany system multimedialny z Apple CarPlay, z Android Auto oraz dużą nawigacją online. Obsługa systemu jest łatwa, a sam ekran dobrze reaguje na dotyk. Niektóre funkcje są jednak ukryte głęboko w systemie.
Na pokładzie Volvo V90 Recharge jest znakomity, jeden z najlepiej brzmiących, samochodowy system audio firmy Bowers & Wilkins z automatycznym tłumieniem hałasu pojazdu. Funkcja Advanced Air Cleaner z czujnikiem cząstek PM 2.5 na bieżąco pokazuje stan zanieczyszczenia powietrza, potrafi też w ciągu kilku minut oczyścić kabinę z niemal wszystkich drobnych cząstek. Po modernizacji w 2019 roku, przestarzałe złącza 12V zostały zastąpione coraz popularniejszymi USB-C.
Jazda
Prowadzenie auta segmentu premium już samo w sobie jest dużą przyjemnością, choć nie wszyscy lubią pojazdy typu kombi. My akurat lubimy. Pierwsza wrażenie przy odbiorze auta („Zwykłe, szare Volvo jakich wiele. W porządku, ale bez ekscytacji”) zmieniło się diametralnie po leciutkim muśnięciu pedału gazu. Szybko okazało się, że mamy do czynienia z bestią, z którą w ruchu miejskim, z racji ograniczeń prędkości, lepiej obchodzić się delikatnie. W Volvo V90 T8 Recharge można „uśpić” kontrolę trakcji. Z uwagi na napęd na wszystkie koła i konfigurację układu napędowego, w warunkach zimowych samochód potrafi dać nieco frajdy jadąc bokiem. Jednak trzeba pamiętać, że nie zaprogramowano go to takich zabaw. Podczas jazdy w kontrolowanym poślizgu jest wyraźnie zdezorientowany. Uznaje taką sytuację za niebezpieczeństwo najwyższego stopnia i automatycznie zaciska pasy bezpieczeństwa. Paradoksalnie, jest to bardzo niebezpieczne. Kierowcy może zabraknąć powietrza, co w ostateczności prowadzi do utraty przytomność. Pasy zostają odblokowane dopiero po zatrzymaniu samochodu lub zwolnieniu do minimalnej prędkości.
Auto napędzane jest przez układ hybrydowy typu plug-in, który składa się z silnika benzynowego 2.0 l o mocy 303 KM oraz jednostki elektrycznej osiągającej moc 87 KM. Łączna moc układu to 390 KM, a maksymalny moment obrotowy - 400 Nm. Sprint do setki zajmuje autu 5,3 sekundy, zaś prędkość maksymalna sięga 180 km/h. Jak na kombi o masie własnej 1955 kg, to imponujące wyniki. Auto wyposażone jest w napęd eAWD, czyli moc przenoszona jest na obie osie. Przednią oś napędza silnik benzynowy, zaś tylną - elektryczny.
Moc 390 KM, a więc auto zapewne jest paliwożernym smokiem - pomyśli wiele osób. Owszem, może spalić i 20 litrów na 100 km, ale wcale nie musi. Sportowe osiągi są tylko atrakcyjnym dodatkiem dla użytkownika. Według norm WLTP średnie zużycie paliwa wynosi 1,7 l/100 km. Prawda jest jednak taka, że jadąc wyłącznie na prądzie, przejedziemy ok. 35 km (według producenta 57 km). Układ napędowy nie dopuszcza do całkowitego wyczerpania baterii, a jednostka elektryczna cały czas czuwa. Gdy poziom naładowania baterii jest niski, pojazd rozpędza się na prądzie jedynie do 50 km/h i wówczas włącza się do akcji silnik spalinowy. Obchodząc się jednak rozsądnie z pedałem gazu, można zejść z realnym zużyciem paliwa poniżej 10 l/100 km, co w tak ciężkim aucie z napędem na obie osie należy uznać za przyzwoity wynik. Nam udało się uzyskać rezultat 9,8 l/100 km.
Koszty
Volvo V90 w podstawowej specyfikacji wyposażenia Momentum, z benzynowym silnikiem B4 2.0 197 KM i ośmiostopniowym automatem Geartronic, kosztuje minimum 222 600 zł. Odmiana Inscription z dwulitrowym dieslem o mocy 197 KM i technologią Mild Hybrid B4, to wydatek co najmniej 258 150 zł. Topowa wersja R Design eAWD 2.0 T8 Recharge o mocy 405 KM, kosztuje rzędu 342 tys. zł. Testowy egzemplarz w wersji Inscription, z napędem 2.0 T8 Recharge 390 KM, wyceniony został na ok. 340 tys. zł; był w kolorze Pine Grey, wpadającym lekko w zieleń, oferowanym za dopłatą 4500 zł oraz z 20-calowymi felgami Black Diamond, które kosztują 8030 zł.
Konkurentami Volvo V90 są wersje kombi takich aut segmentu E premium, jak m.in. Mercedes klasy E, BMW serii 5, Audi A6 czy Jaguar XF. Nie wszystkie z nich dostępne są z napędem hybrydowym, a jeśli nawet, to nie o aż tak dużej mocy. Najpoważniejszym rywalem szwedzko-chińskiego kombi, jest Mercedes E Avantgarde PHEV 2.0 o mocy 320 KM.
Nie każdy chce SUV-a. Osobom z zasobnym portfelem, ceniącym komfort oraz elegancję, potrzebującym przestronnego i praktycznego auta, Volvo V90 Recharge na pewno przypadnie do gustu.
zdjęcia: Michał Śniadek