Do działania Auto Katalogu wymagane jest włączenie obsługi JavaScriptu

Przeglądarka Internet Explorer nie jest wspierana. Proszę skorzystać z innej przeglądarki.

1743462610619 3.0.14

Rozładowany akumulator – jak sobie z nim poradzić?

Porady
Redakcja
22 Gru '22 (aktualizacja 27 Gru '22)
Rozładowany akumulator – jak sobie z nim poradzić? Źródło: Wikimedia Commons

Rozładowany akumulator to jeden z najczęstszych problemów, z jakim spotykają się kierowcy podczas mrozu. Można się jednak odpowiednio przygotować i zabezpieczyć akumulator przed rozładowaniem.

Jeśli akumulator nie jest w stanie uruchomić silnika albo nawet centralnego zamka – to doszło do głębokiego rozładowania. Ma ono bardzo poważne skutki dla podzespołu. Niekiedy akumulatora nie uda się już uratować. Nie przyjmuje prądu ładowania i nadaje się do natychmiastowej wymiany na nowy. Pomóc może zastosowanie specjalnej ładowarki mikroprocesorowej, która ma program do ładowania akumulatorów po głębokim rozładowaniu. Ale to nie przywróci stanu sprzed głębokiego rozładowania.

Źrodło: Bosch

W większości przypadków akumulator daje się naładować ponownie. Jednak trzeba pamiętać, że po głębokim rozładowaniu, może zapewnić zaledwie od 10 do 50 procent pojemności sprzed rozładowania. A zatem nietrudno się domyślić, że akumulator będzie stale powodował problemy.

Źrodło: Photo by Daniel @ bestjumpstarterreview.co

W czasach PRL kierowcy cierpieli na deficyt części samochodowych, a zimy były wyjątkowo mroźne. W efekcie niektórzy stosowali specjalną metodę ratowania akumulatorów po głębokim rozładowaniu. Polegała ona na kilkakrotnej wymianie elektrolitu w akumulatorze i ładowaniu go prądem o określonych parametrach. Dziś na szczęście nie trzeba tego robić. Akumulatory są bezobsługowe i zabezpieczone przez dostaniem się do środka. Nie trzeba dolewać żrącego elektrolitu. W sklepach są dziesiątki modeli akumulatorów samochodowych. Ich ceny nie są wygórowane.

Rozładował się akumulator – jak wejść do środka samochodu?

W starszych samochodach nie było problemu, gdy rozładował się akumulator. Kierowca wyjmował kluczyk, otwierał drzwi. Potem otwierał maskę. Wyjmował akumulator i niósł go do domu, żeby go naładować. Albo ładował go w aucie, jeśli miał przedłużacz, łączący prostownik z gniazdkiem w domu lub w garażu.

Obecnie niemal każdy samochód ma centralny zamek i kluczyk elektroniczny. Kierowcy przyzwyczaili się do tego na tyle, że zapomnieli o istnieniu standardowych rozwiązań. Kiedy rozładuje się akumulator samochodowy, nie wiedzą co robić, jak dostać się do środka auta.

W sieci można było znaleźć nawet filmy, w których doradzano, żeby podłączyć się do tylnej lampki oświetlenia tablicy rejestracyjnej i w ten sposób zasilić instalację elektryczną w aucie, co powinno uruchomić centralny zamek.

Każdy samochód wyposażony w centralny zamek i elektroniczny kluczyk ma furtkę ratunkową na wypadek rozładowania akumulatora albo chęci demontażu akumulatora. W drzwiach kierowcy (w niektórych kombi także w tylnej klapie) znajduje się standardowy, mechaniczny zamek z bębenkiem. Prawdopodobnie jest ukryty pod zaślepką. Trzeba ją unieść – i już mamy dostęp do zamka.

A skąd wziąć kluczyk? Grot kluczyka jest ukryty w kluczyku elektronicznym. Zazwyczaj trzeba coś nacisnąć, coś wysunąć, żeby uzyskać dostęp. I już można łatwo otworzyć drzwi kierowcy, potem dostać się do środka i otworzyć maskę. Droga do rozładowanego akumulatora utorowana.

Czasami to nie działa, bo bębenek został zaniedbany. I to właśnie należy przećwiczyć przed zimą, przed mrozami. Bębenek standardowego zamka trzeba co pewien czas (raz na rok) posmarować smarem i poruszać. Wtedy będzie działać.

Jak uruchomić auto z rozładowanym akumulatorem?

Najszybszy i najbardziej niezależny sposób to skorzystanie z baterii startowej. Znana jest ona także pod nazwą booster. Może mieć postać urządzenia wielofunkcyjnego, z kompresorem, latarką itd.

Źrodło: Wikimedia Commons

Sercem boostera do akumulatora jest bateria litowo – jonowa (taka sama, jak w laptopach) o dość dużej pojemności. Booster ma przewody i klemy, tak samo, jak ładowarka do akumulatora (i prostownik). Przewód dodatni podłącza się do bieguna dodatniego, przewód ujemny do masy (czyli dowolnego metalowego miejsca pod maską auta) i już można uruchomić silnik. Oczywiście, jeśli akumulator w boosterze jest naładowany.

Tylko… jak wspomnieliśmy wcześniej, akumulator po głębokim rozładowaniu może nie przyjmować prądu. Zatem ponowne uruchomienie auta znów będzie wymagać zastosowania boostera. A ten może się rozładować po jednym uruchomieniu.

Akumulator ma magiczne oczko, które wskazuje, czy jest naładowany. Można też kupić prosty elektroniczny tester za kilkanaście złotych, który pozwoli to sprawdzić. W samochodach z systemem zarządzania energią BEM auto samo ostrzega kierowcę, że akumulator jest rozładowany.

Nie ma problemów z rozładowanym akumulatorem w samochodach, które dużo jeżdżą, chyba że akumulator jest stary, a w nocy jest silny mróz.

Jak chronić akumulator przed głębokim rozładowaniem?

Źrodło: Wikimedia Commons

• Jeśli auto jest eksploatowane sporadycznie, albo na krótkich trasach, co pewien czas trzeba akumulator naładować za pomocą ładowarki albo prostownika. Taki sposób eksploatacji zdecydowanie przedłuża życie akumulatora.

• Jeśli auto parkuje na zewnątrz, to przed mroźną nocą można akumulator wymontować z samochodu i „przenocować” go w domu.

• Jeśli auto parkuje w ogrzewanym garażu, nie powinno dojść do głębokiego rozładowania na skutek mrozu.

• Montaż dodatkowych urządzeń elektronicznych, np. alarmu, rozbudowanego audio albo stacji multimedialnej może rozładowywać akumulator po wyłączeniu silnika. Warto sprawdzić wartość prądu spoczynkowego. Jeśli jest za duża – jakieś urządzenie elektroniczne zużywa za dużo prądu albo jest przebicie lub inny problem w instalacji elektrycznej auta.

Nie należy ładować zamrożonego akumulatora, przyniesionego do domu z mrozu. Akumulator musi postać kilka godzin w ciepłym pomieszczeniu, aby jego temperatura zrównała się z temperaturą otoczenia. Wtedy można go ładować. Podłączenie ładowarki do zmrożonego akumulatora może spowodować jego wybuch. Nowy akumulator samochodowy kosztuje średnio od 200 do 300 zł.

Michał Lisiak

Podziel się ze znajomymi