

Kierowca powinien być wyczulony na niespodziewane i niecodzienne hałasy generowane przez auto. To może być wołanie samochodu o pomoc. Na jakie odgłosy powinien zwrócić szczególną uwagę?
Współczesne samochody, kiedy są sprawne, nie hałasują. W mniejszych i tańszych autach można usłyszeć pracę jednostki napędowej, ale już wnętrza samochodów klasy kompakt (nie wspominając o wyższych klasach) są tak dobrze wyciszone, że silnika praktycznie nie słychać.
W trakcie jazdy słychać szum powietrza, szum opon (zwłaszcza całorocznych i ekonomicznych), pracę wycieraczek (ale nie szuranie, bo to też niedobry objaw i trzeba to naprawić), pracę wentylatora chłodnicy (kiedy się załączy na krótko) – i to w zasadzie wszystko.
W jakich sytuacjach warto pojechać do warsztatu? Przygotowaliśmy listę najczęściej występujących problemów.
Źródło: Photo by Giu Vicente on Unsplash• Hałas mechanizmu wycieraczek podczas pracy – sprawa wydaje się błaha, ale taka nie jest. Najczęściej hałasują pióra wycieraczek, które są stare lub wykonane z materiałów niskiej jakości. Drugim powodem hałasów może być stosowanie płynu do spryskiwaczy, który nie zawiera dodatków, mających na celu zwiększenie poślizgu piór wycieraczek. I w końcu dochodzimy do trzeciego powodu, najważniejszego. Przyczyną hałasów może być zacierający się mechanizm wycieraczek. W takim przypadku często wycieraczki podskakują na szybie. Czasami dodatkowo pojawia się woń spalonej elektryki, co oznacza uszkodzenie silnika. Nietrudno sobie wyobrazić, co się stanie, jeśli kierowca zostanie bez sprawnych wycieraczek.
• Hałasy dochodzące ze skrzyni biegów. Bez względu na to, czy jest to skrzynia manualna czy automatyczna, czy szum, zgrzytanie podczas zmiany biegów, czy stukanie, należy jak najszybciej odwiedzić warsztat.
• Stukanie i skrzypienie, dochodzące z układu kierowniczego. Nie tylko podczas jazdy, ale także podczas postoju. Poważne zużycie przegubów końcówek drążków kierowniczych może doprowadzić do wypięcia się zwrotnicy. A wtedy na pewno kierowca straci panowanie nad pojazdem.
• Stukanie z kół podczas jazdy. Jego natężenie zwiększa się, wraz ze wzrostem prędkości. Co może być powodem? Najczęściej niedokręcone koła. W tym przypadku warto zatrzymać się i dokręcić je samemu, albo (z niewielką prędkością) dojechać do warsztatu.
• Buczenie, tarcie (mogące pojawiać się przy określonych prędkościach) i inne hałasy, dochodzące z kół. Są one generowane przez zatarte łożyska piast kół. W tym przypadku nie trzeba od razu jechać do warsztatu, ale warto już taką wizytę planować. I oczywiście, jeżdżenie w dalekie trasy może być ryzykowne.
• Piski hamulców podczas hamowania. Oznaczają, że elementy robocze osiągnęły minimalną grubość. Czas na ich wymianę. Od ich kondycji zależy sprawne działanie układu hamulcowego, a także wszystkich aktywnych systemów bezpieczeństwa.
• Hałasy spod samochodu. Mogą oznaczać, że coś się urwało, np. jakiś element układu wydechowego i jest ciągnięty pod autem.
• Metaliczne hałasy, przypominające głośne tarcie, dochodzące z komory silnika. Zazwyczaj oznaczają zatarcie łożysk w podzespołach. Mogą to być łożyska pompy cieczy chłodzącej albo alternatora. Jedna i druga awaria jest wyjątkowo niebezpieczna.
• Hałasy dochodzące z jednostki napędowej. W zasadzie kierowca nie powinien się bawić w diagnostę i mechanika. Silnik powinien tylko szumieć, może delikatnie warczeć, kiedy pracuje z większą prędkością obrotową. Wszystkie inne stuki i hałasy to oznaka awarii. Warto jak najszybciej odwiedzić warsztat, aby nie doprowadzić do uszkodzenia jednostki napędowej.
Źródło: Photo by Karl Hörnfeldt on UnsplashZ silnika może być słyszalne głośne, rytmiczne stukanie (np. poprzez uszkodzone panewki), odgłosy przypominające kucie (np. poprzez zacierające się popychacze zaworowe albo inne problemy, generowane przez układ rozrządu), krótkotrwałe uderzenia i trzaski (np. poprzez rozciągnięty pasek rozrządu), metaliczne grzechotanie, zwłaszcza na zimnym silniku (najczęściej powodowane przez zużyty łańcuch rozrządu albo jego napinacz hydrauliczny), głuche stuki (zużyty układ korbowo – tłokowy). Każdy niecodzienny hałas, dochodzący spod maski, powinien być powodem do niepokoju.
Michał Lisiak