Czy warto kupić auto po leasingu?
W kraju działa wiele firm, które sprzedają samochody używane, po leasingu. To auta młode (maksymalnie 6-letnie), krajowe (pochodzące z polskich salonów), z udokumentowaną historią. Czy warto kupić taki pojazd? Sprawdzimy, jakie są zalety i wady auta po leasingu.
Auto po leasingu – anioł i diabeł w jednym
Używane auto po leasingu łączy w sobie wszystko to, czego kupujący szukają w samochodzie z drugiej ręki z tym, czego kupujący w nim nienawidzą. Z jednej strony jest to auto krajowe, kilkuletnie z udokumentowaną historią. To plus. Z drugiej strony to auto wykorzystywane w firmie, eksploatowane po najniższych kosztach, z serwisowaniem typu long-life, często „męczone” przez przedstawiciela handlowego albo taksówkarza. To minus. Jak zwykle w przypadku zakupu auta, nie ma jednej, prostej recepty na sukces.
Czym jest leasing na samochód?
Leasing to jedna z najpopularniejszych opcji pozyskania samochodu dla firmy, rzadziej dla osoby prywatnej. Właścicielem samochodu jest bank albo firma leasingowa, która często należy do banku. To leasingodawca, który wypożycza samochód leasingobiorcy, którym jest najczęściej firma, na okres od 2 do 6 lat (obecnie coraz częściej pojawiają się opcje kolejnego wynajmu, po 6 latach, po przeprowadzonym odświeżeniu auta).
Leasingobiorca wypożycza samochód na określonych warunkach – dokonuje opłaty wstępnej i płaci miesięczne raty, które mogą obejmować także koszt serwisowania i napraw samochodu (tzw. full service leasing). Po zakończonym leasingu wynajmujący wykupuje samochód na własność (leasing finansowy) albo zwraca je do leasingodawcy (leasing operacyjny).
Leasing jest korzystny, bo nie trzeba spłacać wartości całego auta, nie jest tak restrykcyjny jak kredyt (łatwiej go uzyskać) i można odliczyć połowę wysokości raty od podstawy opodatkowania.
Te auta, które wracają do leasingodawcy są później wyceniane i trafiają do sprzedaży. Albo sprzedaje je sam leasingodawca albo inne, wyspecjalizowane firmy lub pośrednicy. Oczywiście może też zdarzyć się tak, że leasingobiorca wykupi auto na własność (po leasingu finansowym) i wówczas wystawi je do sprzedaży.
Jakie auta po leasingu można kupić?
Auta po leasingu mogą reprezentować praktycznie wszystkie klasy pojazdów. Firmy leasingują najtańsze auta klasy A dla handlowców, merchandiserów oraz dostawców. Najczęściej wynajmowane są auta kompaktowe klasy C, także dla handlowców, ale też dla taksówkarzy, w tym dla taksówkarzy pracujących na tzw. aplikacje. Auta klasy D i E także są leasingowane, głównie dla kadry management i przez właścicieli firm. To oczywiste, że leasinguje się też samochody dostawcze.
Jakie zalety ma auto po leasingu?
Czy warto kupić samochód po leasingu, wystawiony do sprzedaży przez leasingodawcę? Na takie pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Do każdego przypadku należy podejść w indywidualny sposób. Jeśli auto jest interesujące, należy je dokładnie sprawdzić przed zakupem. Najpierw sprawdzając auto po numerze VIN, następnie sprawdzając je u mechanika i / również w SKP. W przypadku aut elektrycznych i zelektryfikowanych konieczne jest sprawdzenie w wyspecjalizowanym warsztacie, który dysponuje sprzętem do kontroli baterii, układu napędowego i innych podzespołów. Specjalista powinien wykonać też jazdę próbną.
Zalety samochodu poleasingowego:
• Auto powinno być tańsze od modelu z tego samego roku sprzedawanego przez właściciela prywatnego, choć nie ma reguły.
• Pojazd pochodzi z polskiego salonu.
• Auto powinno mieć historię serwisową z fakturami za przeglądy w ASO i z oryginalną książką serwisową, choć tutaj jest pewien problem. O nim w akapicie o wadach zakupu auta po leasingu.
• W razie uszkodzenia – auto powinno zostać naprawione na gwarancji, przez ASO. Informacja o wypadku i kosztach naprawy powinna być dostępna w historii serwisowej samochodu.
• Auta klasy D i E mogą być świetnie wyposażone i mogą reprezentować najlepiej wyposażone wersje na rynku.
• Teoretycznie niektóre auta mogą być objęte dodatkową, krótką gwarancją oferowaną np. przez sprzedającego pojazd dealera. Jednak ma ona bardzo wiele ograniczeń i nie powinna być czynnikiem decydującym.
• Auto można łatwo sprawdzić po numerze VIN.
• Można liczyć na bardzo duży wybór samochodów.
Jakie wady ma auto po leasingu?
Jak to zwykle bywa, nie brakuje także wad. A te mogą być naprawdę poważne i mogą zaważyć na decyzji o zakupie. Wspomniałem o regularnym serwisowaniu, często w ASO. To prawda. Ale prawdą jest też to, że dla ograniczenia kosztów auta leasingowane są serwisowane zgodnie z zasadami long-life. A to oznacza wydłużenie okresów wymiany filtrów i płynów nawet do 45 tys. km przebiegu. Ma to niestety bardzo negatywny wpływ na stan techniczny silnika. Nabywca może później ponosić koszty oszczędności na serwisowaniu.
Baterie w leasingowanych autach elektrycznych były z pewnością ładowane przez szybkie ładowarki DC o dużej mocy, dla oszczędności czasu. To niestety powoduje przyspieszone zużycie baterii. Nie wiadomo też, czy użytkownik (np. pracownik firmy) odpowiednio ładował baterię auta, zgodnie z zasadami. Jeśli nie, mogą być bardzo kosztowne problemy.
Auta firmowe, zwrócone przez leasingodawcę, mogły być eksploatowane w mieście, na krótkich trasach. Wystarczy sobie uzmysłowić, jak pracuje typowy przedstawiciel handlowy albo taksówkarz. Krótkie trasy, częste uruchamianie auta. To wszystko oznacza bardzo szybkie zużycie wielu drogich podzespołów (np. sprzęgła/dwumasowego koła zamachowego, układu hamulcowego) a także samego silnika i skrzyni biegów.
Niestety, czasem są to auta nieodpowiednio traktowane przez użytkowników, np. handlowców, którzy traktują samochód jako narzędzie pracy, mające dowieźć ich z punktu A do B. Pracownik nie dba o użyczone mu przez pracodawcę auto tak, jak prywatny właściciel.
Leasingowane auta klas wyższych także mogą być mocno zużyte i zaniedbane. Menedżer czy właściciel firmy może traktować je jako narzędzie, albo bonus od pracodawcy. Skoro auto nie jest jego własnością, może zaniechać dbania o nie.
Wiele aut po leasingu może mieć biały kolor lakieru. To można zmienić, np. korzystając z oklejania folią PPF.
Większość auto po leasingu (nawet 80 proc.) to auta eksploatowane w firmach, jak pracownicy, serwisowane na styk (kiedy na desce rozdzielczej wyświetla się komunikat) i eksploatowane inaczej niż auta prywatne. Wnętrze auta może być mocno zużyte, dotyczy to nie tylko taksówek. Auta leasingowane dla pracowników są rzadko myte. A to oznacza problemy w przyszłości, z lakierem i z korozją.
Z pewnością wśród tysięcy ofert można znaleźć perłę. Ale trzeba się przygotować na to, że jej szukanie może zająć sporo czasu. Pośpiech nie jest wskazany.
Michał Lisiak
