Toyota Camry: udane zastępstwo
Średnia ocena5.8
5.8Śr. ocena
Camry jest od wielu lat jednym z najpopularniejszych modeli Toyoty na świecie. W 2019 roku Camry wróciła do sprzedaży na Starym Kontynencie, udanie zastępując mniejszy model Avensis.
Toyota Camry, która zaprezentowana została w 2018 roku, a do sprzedaży weszła w pierwszym kwartale ub.r. jest już ósmą generacją tego modelu. Do Europy trafiła odmiana z napędem hybrydowym, tym samym oferta Toyoty w europejskim segmencie pojazdów hybrydowych powiększyła się do ośmiu modeli. Sercem układu hybrydowego jest jednostka benzynowa o pojemności 2,5 litra.
Warto przypomnieć, że Toyota Camry jest w sprzedaży od 1982 roku w ponad 100 krajach, zaś jej dotychczasowa łączna sprzedaż wynosi blisko 20 mln egzemplarzy. Camry nr 8 produkowana jest w fabryce Toyoty w japońskim Tsutsumi.
Styl
Camry nawiązuje do innych modeli marki. Szczególnie może się kojarzyć z aktualną, także nową, generacją Toyoty Corolli sedan. Gdyby nie fakt że Camry jest o dwa numery większa od popularnej Corolli, osoba o niewprawnym oku mogłaby pomylić oba modele.
Styl modelu jest dość zachowawczy. Trzeba jednak przyznać, że auto należy do ładniejszych dużych sedanów i może się podobać. Stonowana stylistyka ma jedną, niepodważalną zaletę: auto będzie się wolno starzeć. Zwróćmy uwagę na fakt, że wiele starszych generacji Camry, które można spotkać na ulicach, wciąż prezentuje się elegancko. To po prostu klasyczny, duży sedan. I chyba właśnie w prostocie jest jego siła.

Konfiguruj
Konfiguracja
Gotowe
Napęd
W europejskiej wersji Toyoty Camry znalazła się benzynowa, rzędowa czwórka o pojemności 2.5 litra, a do tego silnik elektryczny. 218 konny układ sprawnie napędza spore auto, choć na sportowe wrażenia z jazdy nie ma co liczyć. Czas do pierwszej setki wynoszący 8,2-sekundy i 190 km/h prędkości maksymalnej to przyzwoite wyniki. Moc przekazywana jest na koła z pomocą skrzyni biegów e-CVT
Prowadząc Camry można wybrać jeden z czterech trybów jazdy: Eco, Normal, Sport i EV. W tym ostatnim, elektrycznym, auto jest w stanie rozpędzić się do 125 km/h. Jest też dostępna funkcja Auto Glide Control, która oznacza tryb tzw. żeglowania, czyli jazdy na biegu neutralnym, bez napędu, choć tylko w trybie Eco. W trybie Sport nowa bezstopniowa przekładnia planetarna e-CVT oferuje sekwencyjną zmianę biegów. Spokojna jazda poza miastem skutkuje według producenta spalaniem około 4,3-4,8 litra na 100 km, zaś przepisowa jazda autostradą - około 5,5-6 litrów. Silnik elektryczny potrafi zastąpić spalinowy nawet przy 120 km/h, o ile tylko jedziemy łagodnie.
Funkcjonalność
Kabina pasażerska opisywanego modelu jest elegancka i nowoczesna, a przy tym komfortowa. Ma wentylowane i podgrzewane skórzane fotele i satynowy metal, który częściowo osłania kokpit i tunel środkowy, a którego wierzchnia warstwa przypomina drewno. Uwagę zwraca interesująca stylistycznie deska rozdzielcza i łącząca się z nią konsola środkowa. Materiały użyte do wykończenia wnętrza mają przyzwoitą jakość, choć pewne braki występują. Kieszenie w boczkach drzwi nie zostały wykończone tkaniną i znajdziemy na nich twardy plastik. Podłokietniki są natomiast odpowiednio miękkie, a skóra przyjemna w dotyku.
Pod względem ilości miejsca wewnątrz auta, Camry wypada dobrze. Kabina robi jednak wrażenie mniejszej niż w konkurencyjnej Skodzie Superb. Do dyspozycji pasażerów tylnej kanapy Toyota przygotowała specjalny panel sterowania, dostępny w topowej wersji Executive + VIP. Za jego pomocą można kontrolować temperaturę, pochylenie oparcia kanapy czy roletę przeciwsłoneczną. Kufer Camry mieści aż 524 litry bagażu. Zawiasy pokrywy wnikają do wnętrza, ale są osłonięte i nie gniotą bagaży. Niestety producent nie przewidział otwierania bagażnika ruchem stopy pod zderzakiem.
Technologia
W Camry nie zabrakło nowoczesnych systemów podnoszących komfort i bezpieczeństwo. Użytkownicy mają do dyspozycji nagłośnienie audio JBL, multimedia z dostępem do internetu (Wi-Fi) czy ładowarkę bezprzewodową. Niestety nie ma interfejsów Apple CarPlay i Android Auto. Bogata jest za to lista systemów podnoszących bezpieczeństwo, które w zdecydowanej większości oferowane są seryjnie już w bazowej wersji Comfort. Należą do nich m.in.: układ wczesnego reagowania na zderzenie (PCS) z systemem wykrywania pieszych (PD), układ ostrzegania przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu (LDA), automatyczne światła drogowe (AHB), układ rozpoznawania znaków drogowych (RSA), automatyczne światła z czujnikiem zmierzchu, inteligentne wycieraczki z czujnikiem deszczu, selektor profilów jazdy z trzema trybami, system monitorowania martwego pola w lusterkach (BSM) oraz system monitorowania ruchu poprzecznego.
Pod konsolą środkową znajduje się bezprzewodowa indukcyjna ładowarka do smartfonów. Kierowca może korzystać także z funkcji Head-Up Display, czyli wyświetlanych na szybie przedniej przeźroczystych informacji, związanych z pokonywaną trasą, a pochodzących m.in. z nawigacji.
Jazda
Jazda Toyotą Camry to przyjemność prowadzenia amerykańskiego krążownika szos, który został adoptowany do europejskich warunków, a także potrzeb i przyzwyczajeń Europejczyków. Auto pozytywnie zaskakuje precyzją układu kierowniczego, a także jędrnym zawieszeniem: nie za miękkim, ale i nie za twardym. Pochwalić też należy wygodne fotele, które pospołu z zawieszeniem sprawiają, że dłuższa jazda nie sprawi kierowcy bólu w okolicach kręgosłupa.
Samochód lubi spokojną jazdę po autostradzie, ale jeśli wymaga tego sytuacja potrafi również dynamicznie pokonać krętą drogę, bez typowego dla amerykańskich limuzyn bujania. Podczas przyspieszania pozytywnie zaskakuje również skrzynia biegów e-CVT, nie przypominając o sobie nazbyt głośną pracą, jak to w zwyczaju ma wiele skrzyń tego typu. Co więcej, nawet dynamiczna jazda Camry, nie jest okupiona przesadnie dużym spalaniem. W naszym teście (miasto, lokalne drogi, autostrada), auto spaliło średnio 5,9 litra na 100 km.
Koszty
Hybrydowa Camry kosztuje od 121 177 zł za bazową wersję Comfort wyposażoną m. in. w: pakiet bezpieczeństwa Toyota Safety Sense z aktywnym tempomatem, reflektory w technologii bi-LED, 17 calowe felgi aluminiowe, system multimedialny z ekranem o przekątnej 7 cali i kamerą cofania, systemem „inteligentny kluczyk” oraz czujnikami parkowania z przodu i z tyłu. Najbogatsza odmiana Executive + VIP wyceniona została na 166 644 zł.
Podsumowanie
Camry zastąpiła w gamie Toyoty model Avensis i konkuruje głównie z Volkswagenem Passatem, Skodą Superb i Oplem Insignią. Segment E jest zdecydowanie poza zasięgiem dużej Toyoty. Można mieć do Japończyków żal o kilka oczywistych braków z jakimi spotkamy się w tym aucie, jak np. brak elektrycznej klapy bagażnika, czy podparcia lędźwiowego regulowanego w dwóch płaszczyznach. Z drugiej jednak strony warto pamiętać, że w cenie pojazdu klasy D dostajemy samochód, wielkością znacznie bliższy klasie E. Auto ma dobry układ hybrydowy pod maską, wygodne fotele i zapewnia komfortowe podróżowanie.
Czy wprowadzanie dużego sedana to dobry pomysł? Mogłoby się wydawać, że dzisiaj kupujący pragną SUV-ów i tylko SUV-ów. Segment D z kolei radzi sobie w Polsce dobrze, głównie za sprawą flot. I tu jest szansa dla nowej Toyoty. Camry z założenia miała być wybierana przez menadżerów, którzy z różnych względów nie mogą lub nie chcą jeździć autem marki premium. Czy to wystarczy, by limuzyna Toyoty poradziła sobie z konkurencją? Dane IBRM Samar wskazują, że eksperyment wycofania Avensisa, a wprowadzenie w jego miejsce modelu Camry, przynajmniej w Polsce udał się. W 2019 roku zarejestrowano 2078 sztuk modelu Camry, co dało mu 3,31 proc. udziału w rejestracjach Toyoty. Z kolei w 2020 roku, do września zarejestrowano 1789 egzemplarzy Camry, co stanowi 4,25% udziału w rejestracjach Toyoty.
tekst: Piotr Mieszkowski i Dariusz Balcerzyk, zdjęcia: Krzysztof Panek